Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wydawnictwo Prószyński i Spółka

Kłamstwo za kłamstwem

Obraz
„Oboje mieli możliwość zniszczyć siebie nawzajem, ale był pewien haczyk. Jeśli jedno ujawni tajemnicę drugiego… koniec końców zniszczą również samych siebie”. Książka: Mąż i żona , K.L. Slater Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Atmosfera: rozmyta, rozczarowująca Złożoność akcji: 🔷 🔷 (prosto i przewidywalnie ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (5/10) (bez głębi, przeczytać-zapomnieć) Lubię zagłębiać się w pozornie łatwe historie, które z biegiem fabuły ukazują powoli drugie dno i nic, co się wcześniej wydawało, nie jest prawdziwym obrazem. Zawsze mnie cieszy, kiedy akcja rozgrywa się w zaciszu czterech ścian, które znają każdą rodzinną tajemnicę, a mieszkańcy domu rozgrywają własne szachowe partie. Na thriller K.L. Slater skusiłam się właśnie z tego powodu: zawiłe relacje, toksyczne układy i misternie pleciona sieć tajemnic – czego można chcieć więcej? Podczas lektury okazało się, że sporo… Parker i Luna to pozornie udane małżeństwo z m...

Jedna burza i wiele zmian

Obraz
„Najważniejsze, by przetrwać. Pomagać sobie wzajemnie, wspierać się, troszczyć o słabszych. Bo tym właśnie jest cywilizacja! To nie komputery i układy scalone, nie algorytmy sztucznej inteligencji, władza, polityka i religia. Cywilizacja to humanitaryzm, miłość i szacunek wobec bliźniego, empatia, troska i współczucie. Tym właśnie jest ludzkość i nie może jej zniszczyć jedna burza”. Czasami każdy chce zmienić coś w swoim życiu i w najbliższym otoczeniu. Nie zawsze są to tylko meble, czy kolor ścian. Czasem człowieka jakaś tajemnicza siła ściska w dołku i czuje, że czegoś brakuje, że egzystencja jest niepełna, nie spełnia tak do końca oczekiwań. Wiemy, że trzeba coś zmienić w swoim życiu lub w nastawieniu do niego, ale czasem do tego potrzebny jest impuls, wydarzenie, które zainicjuje zmiany. Dla bohaterów książki Weroniki Wierzchowskiej takim czynnikiem była niezwykła burza i jej skutki. Życie w małym miasteczku biegło dość spokojnie od wschodu do zachodu słońca. Jednym monotonnie, i...

Osiecka - Mistrzyni Słowa

Obraz
„Jestem opowiadaczką historyjek. Nikim więcej. Nie umiem dogrzebać się głębszych pokładów ani w przeszłości, ani w teraźniejszości. Nie mam zmysłu metafizycznego. Piszę piosenki, bo czuję czułość do ludzi, to wszystko”. Od czasu do czasu lubię sięgać po książki, dzięki którym mogę bliżej poznać postać, która mnie szczególnie interesuje. Mam za sobą lektury kilku znanych osób zarówno ze świata polityki, sportu, jak i filmu. Teraz na tapet wzięłam dziennikarkę, autorkę ponad 2000 tekstów. Poetkę niezwykłą, postać troszkę kontrowersyjną, barwną, charyzmatyczną, o której istnieniu wie każdy i większość jest w stanie zanucić parę słów z jej wierszy i piosenek, chociażby Niech żyje bal , Kolega maj , Zielono mi czy wspaniały utwór Nim wstanie dzień z filmu Prawo i pięść z przepiękną muzyką Krzysztofa Komedy. Kogo mam na myśli? Agnieszkę Osiecką. Czy zdarzyła Wam się sytuacja, do której często wracacie myślami i żałujecie, że nie postąpiliście pod wpływem impulsu, że zabrakło odwagi, by ...

Kawiarnia, w której widać cienie w smugach światła

Obraz
„Miała wskazywać drogę turystom, a oryginalną nazwą przyciągać spragnionych kawy i spotkań klientów, pomóc odnaleźć się w labiryncie uliczek, poczuć się jak u siebie. Czy to jeszcze Biuro Ludzi Zagubionych, czy już odnalezionych?”. Zuzanna Gajewska do tej pory znana i kojarzona była z kryminałów. Główną rolę odgrywała w nich właścicielka zakładu pogrzebowego Ewelina Zawadzka, która jak nikt potrafiła znaleźć się w prawdziwych opałach, prowadząc swoje prywatne dochodzenia. Dlatego też, kiedy zobaczyłam najnowsze literackie dziecko Autorki, musiałam się przekonać, jak odnalazła się w innym gatunku literackim. Klara prowadzi kawiarnię na jednej z bocznych ulic Gdańska. Niby nic takiego jednak to nie jest kawiarnia, jakich wiele można znaleźć. Jest niezwykła i to nie tylko dzięki właścicielce: jej empatii, zrozumieniu, dobrym słowu dla każdego, ale też przez specyfikę samego lokalu od nazwy począwszy. Położona na uboczu niepozorna kawiarnia o tajemniczej nazwie Biuro Osób Zagubionych prz...

Krzyk niosący śmierć

Obraz
„W domu panowała teraz głęboka cisza. Niezmącona najmniejszym nawet odgłosem. Gdyby budynek był drewniany, pewnie skrzypiałby teraz złowieszczo, ale stare mury tkwiły niewzruszone na swoim miejscu. Tylko ten dudniący intensywny b e z g ł o s i wrażenie bycia obserwowanym. Bezgłos? Czy takie słowo w ogóle istniało? Nie była pewna. Uznała jednak, że idealnie oddawało to, co ją teraz otaczało. Wszystkie odgłosy umilkły. Została pustka – brak głosu, a nie cisza”. Lubicie literaturę grozy? Ja tak średnio. Niby lubię się bać, ale tylko troszkę. Mieszkam w środku lasu, mam sąsiadów, ale zimą widzę tylko po zapalonych oknach czy są już w domu. Dobrze się czuję, mieszkając w taki miejscu, jednak są momenty, w których nawet szmer liści, uginanie się drzew pod wpływem wiatru, wszechogarniająca ciemność (najbliższe latarnie mam 4,5 km od domu) sprawiają, że nawet myśl, by pójść do toalety, lekko przeraża. Sięgnęłam po powieść grozy stworzoną przez Katarzynę Puzyńską, którą znam z serii o policja...

Kochać aż do bólu

Obraz
„Ma przeczucie. Słyszała kiedyś, jak ktoś nazwał to szeptami – to one czasem próbują cię ostrzec, że coś jest nie tak. Kłopot w tym, że niektóre kobiety nie słuchają, co życie próbuje im powiedzieć. Słyszą te szepty dopiero poniewczasie. I czują się zaskoczone. Rozpaczliwie pragną poznać nagą prawdę”. Macierzyństwo ma przeróżne oblicza. Dla jednych kobiet jest największym i najwspanialszym darem. Dla innych przekleństwem, wpadką, uciążliwością, zmianą ukochanych przyzwyczajeń, złamaną karierą. Jest grupa, która zmusza się do bycia matką, by nie spowodować rozłamu w rodzinie i wychodząc z założenia „bo tak trzeba” lub „co ludzie powiedzą”. Niektórych kobiet ani trochę nie pociąga wizja matkowania, nie okłamują ani siebie, ani otoczenia, że nie mają instynktu macierzyńskiego. Osiedle domków jednorodzinnych, koniec lata, impreza sąsiedzka. Jest miło i przyjemnie do momentu, w którym uczestnicy stają się świadkami wybuchu pani domu. Whitney nakrzyczała na swojego najstarszego syna Xavier...

Niebezpieczne zabawy

Obraz
„Od kiedy przyjechali, każde z nich chwytało się kieliszka jak koła ratunkowego, dzięki któremu mogli pływać na powierzchni tej maskarady. Mimo że się znali jak łyse konie, bez alkoholu starali się nie wypadać z ról, które wymyśliło im życie. Kontrolowali się, chowali za dorosłością. Byli jedynie nudnymi, rozsądnymi i odpowiedzialnymi ludźmi”. Małżeństwa są przeróżne: mniej lub bardziej się kochające, przywiązane do siebie, wspierające, żyjące na odległość i takie drące ze sobą koty nawet w kwestii pory obiadów. Relacje między żoną a mężem również przybierają przeróżne formy, mają swoje blaski i cienie. Są pary małżeńskie zaprzyjaźnione ze sobą na tyle, że nie tylko spotkają się na imprezach i uroczystościach, ale również spędzają ze sobą wakacje. Co może się wydarzyć, gdy ktoś podczas jednego z wyjazdów zaproponuje zamianę partnerów? Tak po prostu... tak na jedną noc… dla zabawy... Zetka i Joachim, Mara i Bazyl, Ewa i Mikołaj, Jowita i Grzesiek, Dina i Robert – dla tych par to miał ...

Wycieczka wycieczce nierówna

Obraz
„Jak każdy przewodnik, pilot czy ktokolwiek, kto pracuje w turystyce, wiedziała, że turystami trzeba się opiekować, niańczyć ich i okazywać im troskę z jednego powodu – nie z miłości do bliźnich czy z umiłowania zawodu, lecz po to, by nie narobili kłopotu. Kiedy padnie ostatnie „do widzenia”, mogą wpaść pod samochód, dostać apopleksji czy dołączyć do grupy ekstremistów islamskich. Najważniejsze, żeby nie podczas wycieczki”. Czy kiedykolwiek przyszło Wam na myśl, by zostać przewodnikiem wycieczek? Te wszystkie okazałe muzea, ogrody, parki etnograficzne, skanseny i ich tajemnice, które stałyby przed Wami otworem. Według mnie praca może i ciekawa, ale jak dla mnie zbyt angażująca poprzez częsty brak wolnych weekendów i różnorodne godziny pracy. Główna bohaterka debiutanckiej powieści Ewy Waligóry przekonuje się na własnej skórze, że praca przewodnika może być również niebezpieczna… Marta Łaszyńska miała delektować się kilkoma dniami wolnego, ale telefon od szefowej (wiadomo, takim ludzi...

Złe fluidy czy źli ludzie?

Obraz
„Nie martw się. Popełniłaś te same błędy co reszta. Klasyczne ludzkie błędy. Ego zawsze bierze górę nad człowiekiem. To słabość, której wszyscy ulegamy. Każdy pragnie wiedzieć jak najwięcej, dokonać czegoś nadzwyczajnego, zostać bohaterem. Czyż nie dlatego zostałaś policjantką?”. Od jakiegoś czasu fascynują mnie opuszczone budynki lub tak stare, że od samego myślenia o nich włos się jeży na karku. Za każdym takim budynkiem kryje się historia. Nie zawsze wesoła i pogodna. Jest klimat, jest groza i uczucie niepokoju niepozwalające zasnąć spokojnie. Dlatego postanowiłam sięgnąć po debiut Sarah Pearse, by zobaczyć, jak autorka wykorzystała stary budynek jako miejsce dla rozgrywających się wydarzeń. Elin i jej partner dostają zaproszenie od brata kobiety na przyjęcie zaręczynowe. Wylatują więc do Szwajcarii do nowo wybudowanego hotelu Le Sommet położonego malowniczo wysoko w górach. Budynek jest mroczny i mimo renowacji wzbudza niepokój. Dawniej znajdował się w nim zamknięty szpital dla g...

Po burzy przychodzi spokój...

Obraz
„Główną zaletą pracy w domu pogrzebowym było to, że nawet niezadowolony klient milczał jak grób”. Burza  – zjawisko  meteorologiczne  związane z intensywnym rozwojem  chmur  o strukturze pionowej  Cumulonimbus . Charakterystyczny dla burz jest intensywny  opad   deszczu ,  śniegu  lub  gradu , którym towarzyszą  wyładowania elektryczne  w  atmosferze  – najczęściej  pioruny , dające charakterystyczne efekty świetlne (błyskawice) i dźwiękowe ( grzmoty ).  Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Burza Zastanawiacie się pewnie, co ma powyższa definicja jednego z najbardziej niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych do debiutu Zuzanny Gajewskiej? Otóż całe mnóstwo! Ewelina Zawadzka postanowiła zmienić swoją profesję i zamiast malować kobitki przed imprezami, zaczęła malować zmarłych w swoim zakładzie pogrzebowym. Miała rękę i fachowe oko i wiele osób uznawało, że Ewelina jest kobietą, która „ oddaje im zmar...

Przeszłość nas zawsze dogoni...

Obraz
---- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ---- „[…] los ma wobec nas własne plany i nie pozostawia miejsca na nasze. A nawet potrafi z nich kpić”. W końcu doczekałam się kontynuacji powieści Anny Karpińskiej z serii Kolory szczęścia . Z drżeniem serca sięgnęłam po kolejny tom. Czy ujawni on dalsze losy, czy poznam zamiatane pod dywan sekrety? Jak Autorka poradziła sobie z otwartymi wątkami? Fabuła jest zbyt zawiła, więc chętnym na ten tytuł radzę delektować się lekturą od pierwszego tomu. Recenzja pierwszej części: https://ankabook.blogspot.com/2021/10/brakujace-ogniwo.html Również i tym razem historia przedstawiona jest naprzemiennie. Raz od strony Aleksandry raz Marii. Z każdą kolejną stroną poznajemy ich dalsze, zawiłe losy. Czy bohaterki są w stanie poświęcić wszystko dla spełnienia marzeń? Czy mimo rewelacji, którą przyniosła im szara codzienność, zdołają obustronnie dotrzymać umowy? Szczęście ma przeróżne odcienie, ale czy warto być wytrwałym… Anna Karpińska w swobodny i piękny sposób ...

Brakujące ogniwo

Obraz
„Życie nie znosi próżni i prędzej czy później wypełnia luki po różnego rodzaju stratach”. Do najnowszej książki Anny Karpińskiej podchodziłam trochę jak do jeża. Nazwisko pisarki było mi znane, jednak do tej pory nie skosztowałam żadnej jej powieści. Nie sądziłam też, żeby tematyka była na tyle interesująca, by mnie ująć i zawładnąć, choć na moment moim umysłem. Jednak po czasie ciekawość zwyciężyła i rozpoczęłam lekturę. Dwa małżeństwa: Oli i Jaśka oraz Marii i Władka. Dwa całkowicie różne światy, ale połączyły je wspólne problemy i chęć realizacji pragnień. Ola nie jest w stanie donosić żadnej ciąży i według lekarzy istnieje małe prawdopodobieństwo, że jej się to kiedykolwiek uda. Maria nieba by uchyliła swojej nastoletniej córce, by ta po wypadku samochodowym znów mogła stanąć na własnych nogach. W domu im się nie przelewa, a operacja w Szwajcarii kosztuje krocie. Gdy los zetknął obie kobiety, Oli zaświtał pewien pomysł, by wilk był syty i owca cała… Iście szatański pomysł przewró...

Złoty moździerz a przepowiednia

Obraz
  ----- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ----- „Jedni odchodzą, na ich miejsce przychodzą następni, dlatego dobro jest wieczne, nie umiera wraz ze śmiercią poszczególnych ludzi. Tak właśnie, jak mi się wydaje, wygląda boski plan- na ciągłości dobra”. Bardzo się cieszyłam, że mam pod ręką kolejny tom przedstawiający historię protoplastów Kobiet z ulicy Grodzkiej . Dzięki temu ponownie miałam możliwość i przyjemność wkroczyć w świat Magdy,  podążać z nią przez życie i prowadzić aptekę pachnącą ziołami. Można być dumnym z jej postawy moralnej, jej twardości, bezkompromisowości, hardości, odwagi, pracowitości. Droga bohaterki, przez którą wiedzie ją los, jest długa, bardzo kręta i momentami niezwykle wyboista. Okraszona łzami zarówno smutku, jak i szczęścia, nadniszczona przez historyczne zawieruchy od pożogi ukochanego miasta po powstanie styczniowe. Po nim już nic nie było takie jak przed jego wybuchem. Magda będzie musiała być nie tylko dzielna i wytrwała, ale musi poznać również sił...

Krew i godność cieknąca po ścianach

Obraz
  ----- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ----- „Chciałbym, żeby ci, którzy całkiem słusznie zachwycają się Dubajem, mieli świadomość, że to nie jest żaden cud, tylko efekt katorżniczej pracy robotników, którzy dla naszej przyjemności poświęcają swoje marzenia, pragnienia, zdrowie, a często także życie”. Ze względu na stan zdrowia nie mogę sobie pozwolić na zbyt długie i dalekie podróże. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, bo jestem typem domatora – w wolnym czasie oglądam Netflix, czytam z kotami w fotelu, chodzę na spacery, układam puzzle i podróżuję palcem po mapie. Zdjęcia Dubaju zawsze robiły na mnie wrażenie: eleganckie wysokie wieżowce, biurowce ze szkła, wielopiętrowe galerie handlowe, piękny krajobraz. Jednak po przeczytaniu najnowszej książki Marcina Margielewskiego, już zawsze, gdy będę oglądała obrazki z serii Dubaj by Night, zamiast zachwytu poczuję smutek i niesmak. Dlaczego? Co rozumiemy przez luksus? Nowy samochód co pół roku? Wakacje na Malcie? Czy torebkę od Diora i c...

Apteka inna niż wszystkie

Obraz
„Jeśli człowiek pozna swoje złe strony, łatwiej mu o wyrozumiałość wobec innych”. Lubię twórczość Lucyny Olejniczak. Co prawda jej saga Kobiety z ulicy Grodzkiej miała wzloty i upadki, mniej lub bardziej wydumane momenty, ale nie można jej odmówić pomysłowości oraz umiejętnego wplatania w fikcję literacką faktów historycznych. Jak tylko więc miałam możliwość zapoznania się z prequelem całej sagi, nie potrafiłam sobie odmówić. W końcu dostałam możliwość poznania, jak to tak naprawdę z Apteką pod Złotym Moździerzem było. Na samym początku poznajemy Agnieszkę, wiejską chłopkę, która jednak wyróżnia się z tłumu in plus. Jest inteligentna, ma męża, pracę w dworze szlacheckim i niczego już jej do szczęścia nie brakowało prócz dziecka. Gdy w końcu zaszła w upragnioną ciążę, czasy stały się więcej niż koszmarne. Wybuchła epidemia cholery i wieś została otoczona kordonem sanitarnym. Po śmierci ukochanego męża postanowiła wypełnić jego ostatnią wolę. Upijając żołnierzy, uciekła ze wsi i dzięki...

"Wilcze dzieci"

Obraz
„Dom to nie same mury, to ludzie, którzy są sobie bliscy i na których można liczyć. Nic tak bardzo nie boli, jak samotność”. Cykl stworzony przez Wiolettę Sawicką zatytułowany Wiek miłości, wiek nienawiści uważam za jeden z ciekawszych, od momentu pojawienia się na rynku Cukierni pod Amorem Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk. Z niecierpliwością więc oczekiwałam kolejnego tomu dziejów polskiej rodziny z wileńskich Kresów – rodu Ostojańskich. Maria cały czas uparcie i wytrwale poszukuje uprowadzonej córki. Nie daje za wygraną, choć czasem miewa już momenty zwątpienia. Tymczasem dziewczynka ma już lat 13. Po śmierci niemieckich opiekunów wraca do polskiego imienia Anna, które pamiętała z czasów wczesnego dzieciństwa. Czasy sowieckiej okupacji nauczyły ją, by przeżyć, musi być silna, wytrwała, sprytna. Na pierwszym miejscu musi stawiać znalezienie czegokolwiek jadalnego, by mieć siły na wędrówkę i ewentualną ucieczkę przed oprawcami oraz znaleźć bezpieczne schronienie, by nie zostać zgwał...