Posty

Wyświetlam posty z etykietą samobójstwo

Wyzwolicielka straconych dusz

Obraz
„Powinniśmy traktować każdego dzwoniącego tak samo – z uprzejmością, szacunkiem i profesjonalizmem. Bycie wysłuchanym sprawia, że czują się dowartościowani, ale nierealne jest sądzić, że możesz każdemu pomóc albo nawet polubić ich wszystkich. Kiedy zaczynają opowiadać o swojej niedoli, do niektórych od razu można poczuć antypatię, a w innych dostrzec samego siebie. Niektórych masz ochotę chwycić za nadgarstki i z całych sił wbić paznokcie w ich skórę, aż poleci krew, by nimi wstrząsnąć i przywrócić rozsądek. Innym zaś oferujesz po prostu nieoceniające ramię do wypłakania się”. Książka: Dobra samarytanka , John Marrs Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: mroczna, duszna, podnosząca ciśnienie Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (mistrzowsko utkana sieć manipulacji ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (10/10) (genialny pomysł na fabułę trzymającą w napięciu do ostatniego zdania) To, że John Marrs tworzy zakręcone historie, ...

Rachunek krzywd

Obraz
  --- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA --- Premiera: 11.10.2023   „Wiedział, że ludzie w jego wieku szukają swojej drogi, łakną akceptacji, nie chcą sami mierzyć się z problemami okresu dojrzewania. Pragną przynależeć do jakiejś grupy”. Lubię, kiedy książka oprócz dostarczania rozrywki i oderwania od codziennych obowiązków porusza także ważne i trudne tematy. Tak właśnie jest w najnowszej powieści Piotra Kościelnego Szymek . Akcja rozgrywa się w czasach mojego powolnego wejścia w nowe środowisko szkolne, więc tym mocniej współodczuwałam problemy wrażliwego młodego chłopaka. Podczas lektury wspominałam te odległe i niezbyt przyjemne dla mnie czasy. Fabuła zaczyna się spokojnie. Zmęczony biedny mężczyzna o drugiej w nocy musi wyjść z równie biednym, bo cierpiącym na biegunkę psem. Spacer przerywa tragedia – na torach kolejowych wprost przed rozpędzoną lokomotywą staje młodszy syn sąsiadów mężczyzny. Co raczej nikogo nie dziwi ginie ma miejscu. Co się takiego wydarzyło w jego mł...

Co wydarzyło się na klifie?

Obraz
„Cóż za podstępne sieci tkamy.” Książkę Jenny Blackhurst „Noc, kiedy umarła” dostałam, jako nagrodę w konkursie na mini – mini opowiadanie ogłoszone na portalu lubimyczytać. O autorce słyszałam sporo dobrego, wiec opatulona kocem, z jednym kotem na kolanach, drugim mruczącym w okolicach karku oraz z kubkiem herbaty lipowej z miodem (zimno!!) Zatopiłam się w lekturze. Pomysł na książkę świetny. Bardzo mocny początek opisujący skok z klifu panny młodej w dniu ślubu. W kolejnych krótkich, czasem wręcz maciupkich rozdziałach poznajemy przeszłość Evie, jej przyjaciółkę Rebeccę oraz Jamesa i Richarda. Richard, mąż Evie nie wierzy, że popełniła samobójstwo. Wciąż zadaje sobie pytanie, „Dlaczego?”. Policja zaś podejrzewa morderstwo, a więc głównym ich podejrzanym staje się kilkugodzinny mąż Evie tj. Richard. Sprawa jest tym bardziej mroczna i tajemnicza, że ciała, mimo poszukiwań z udziałem śmigłowca, nie udaje się odnaleźć. Retrospekcje występujące obficie w thrillerze, pozwalają...