Puzzle, puzzle
Nie przepadam za układaniem puzzli w pionie, ale niektóre obrazki są takie piękne, że nie sposób przejść koło nich obojętnie. Do takich puzzli zaliczyłam Fr ühlingsmorgen in Montmartre z firmy Schmidt. Autorem bajecznej dla mnie grafiki jest Rosjanin Evgeny Lushpin. Niesamowite połączenie barw, gra światłocieni i wielka dbałość o najmniejsze nawet szczegóły zagrały na czułej strunie mojego puzzlowego serca. Szczególnie że mam ogromny sentyment do samego Paryża. Firma Schmidt też przypadła mi do gustu – układałam po raz pierwszy i już wiem, że nie ostatni. Różnorodna elementacja, dobrze dopasowana. Twardy, mocny karton bez efektów prószenia, niełamliwy. Wyraziste i intensywne kolory – czego chcieć więcej? Oprócz Clementoni i Castorlanda firma uplasowała się na miejscu III i będę rozglądać się za innymi jej obrazkami. Urzekająca grafika, a dla męża i dla mnie przedstawione na niej miejsce jest magiczne i pełne wspomnień. Postanowiliśmy, że to kolejne puzzle, które „pójdą” do profesjonal...