Posty

Wyświetlam posty z etykietą winnice

„Gęsty las współczucia i miłości”…

Obraz
„[…] życie jest jak furmanka załadowana mnóstwem uzbieranych w przeszłości spraw. Mężczyzna i kobieta są jak dwa konie pociągowe, które ciągną to wszystko za sobą. Ładunek robi się coraz cięższy, bo dochodzą dzieci, dom, o który trzeba dbać, uczucia, które trzeba ochraniać, podczas gdy życie dorzuca nam kolejne problemy […] mąż i żona powinni być drużyną, ciągnąć ten wóz razem albo przynajmniej po kolei, po równo”. Czasem jeden moment może odmienić całkowicie nasze życie i poprzestawiać je do góry nogami. Życie bohaterki najnowszej powieści Julianne Maclean zmienił nieoczekiwany telefon o poranku. Fiona odebrała telefon z kancelarii prawnej. Dowiedziała się, że jej biologiczny ojciec umarł i musi się wybrać do Toskanii na odczytanie testamentu. Rodzina zmarłego była w szoku, kiedy dowiedziała się, że kobieta jest ich przyrodnią siostrą. W momencie, w którym nastąpiło odczytanie ostatniej woli zmarłego i okazało się, iż nieznana nikomu Fiona zostaje głównym beneficjentem, szok zamieni...