Posty

Wyświetlam posty z etykietą podsumowanie miesiąca

Pstryk, pstryk

Obraz
Idzie luty podkuj buty… to przysłowie niestety pasowało idealnie. Nie dość, że mróz prawie ścinał krew w żyłach i miałam wrażenie, że stracę palce mimo dwóch par rękawiczek (–26!) to jeszcze buty znów musiały „przeprosić” nakładki z kolcami. Chyba nie rozstanę się z nimi do wiosny! Stały się moim sennym koszmarem. Dodatkowe atrakcje, takie jak 30-minutowe wykuwania samochodu spod lodu też dały mi ostro w kość. Dawno z takim utęsknieniem nie wyczekiwałam wiosennych dni. Tym bardziej że zwierzaki też dokładały swoją cegiełkę, bo zamknięte „na kupie” przez kolejny miesiąc, po prostu się nudziły. Dzień bez kocio-psich bijatyk praktycznie nie istniał. Nocne gruchania, gonitwy i zabawy z piszczącymi piłeczkami, których za dnia nie zdążyłam zlokalizować i schować, to już nowy standard i nieprzespane noce. W efekcie dorobiłam się potężnych worów pod oczami. Spokojnie zmieści się w nich nawet i z 5 kg ziemniaków. Zdjęć tym razem mało, bo i nie było odpowiednich warunków do pstrykania. Pod z...

Pstryk, pstryk

Obraz
Tak jak przypuszczałam, ostatni miesiąc roku przeleciał szybciej niż bolid Formuły 1. Pierwsza połowa miesiąca była jak mgnienie – wypełniona zamieszaniem, załatwianiem różnych spraw i wyjazdowymi szkoleniami. To był prawdziwy maraton obowiązków. Na szczęście świąteczne sprawunki i prezenty miałam już od dawna ogarnięte, więc nie musiałam się pod tym względem o nic martwić i dodatkowo stresować. Wigilia i tegoroczne święta wypadły wspaniale, bo zrobiło się aż pięć dni wolnego. Raj dla domowego leniuszka, którym jestem! Czas wypełniałam długimi spacerami i drobnymi przyjemnościami. Udało mi się domknąć kilka ważnych spraw, więc spokój w głowie i nowa równowaga wzmacniały pozytywny nastrój. Pogoda również dopisała: troszkę słońca, kilka dni z ostrym mrozem, bo w nocy temperatura spadła do -14. Pod koniec miesiąca nawet sypnęło śniegiem. Świat od razu stał się jaśniejszy i przyjemniejszy dla oka.   Paczkowe prezenty od koleżanek, które sprawiły mi wiele radości: Troszkę zdjęć z ...

Pstryk, pstryk

Obraz
Miesiąc zaczął się naprawdę przesympatycznie i to nie tylko pod względem pogodowym, czyli pięknym słońcem. Po kilku miesiącach wróciłam na fizjoterapię. Panie były zachwycone moją metamorfozą, pochwaliły determinację, samozaparcie i w nagrodę otrzymałam darmowy masaż. Wzięłam też udział w konkursie w mojej ulubionej stacji radiowej RMF Classic i wygrałam zestaw kosmetyków z firmy Dermika. Dawno już miesiąc nie zaczął się sukcesami i laniem miodu na serce! Prezenty na Mikołaja i święta już mam popakowane i pochowane, część potraw już przygotowanych i zamrożonych. Poza tym, by wczuć się w okołoświąteczną atmosferę, nie tylko zaczęłam układać puzzle z tymi motywami i czytać książki z choinką w tle, ale również wzięłam udział w wymianie mikołajkowej organizowanej przez grupę @Książkolubni – miłośnicy książek i dobrego jedzenia . Kto od kogo dostanie przesyłkę i co będzie zawierała, dowiemy się w grudniu. Uwielbiam takie niespodzianki, mam nadzieję, że i swoją paczką sprawię przyjemność. Zd...