Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sally Diamond

Czy Sally rzeczywiście jest dziwna?

Obraz
„Nie zabiłam go, co to, to nie. Tego ranka przyniosłam mu herbatę, a on już leżał zimny w łóżku. Miał zamknięte oczy, dzięki Bogu. Nienawidzę, jak w serialach trup wpatruje się w detektywa. Może ma się otwarte oczy tylko wtedy, gdy człowieka zamordują?”. Każde wydarzenie ma na nas wpływ czy tego chcemy, czy nie. Niektóre wspomnienia pragnie się  pielęgnować inne lepiej wyrzucić z głowy raz na zawsze. Jednak to właśnie te przykre i złe doświadczenia najczęściej uczą nas pokory, kształtują i uświadamiają, że niestety nie na wszystko mamy wpływ i nie zawsze jesteśmy decyzyjni. Wydarzenia z dzieciństwa odbijają się zaś szerokim echem w dorosłości i zostawiają już na zawsze ślad w psychice. Co się przydarzyło Sally Diamond? „Wywal mnie na śmietnik. Kiedy umrę, wywal mnie na śmietnik. Ja będę martwy, więc co to dla mnie za różnica”. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam thrillera, który zacząłby się tak niekonwencjonalnie. Słowa te zostały wypowiedziane przez – o zgrozo – lekarza psychia...