Posty

Wyświetlam posty z etykietą wyklejanie

Kolejne odkrycie…

Obraz
W grudniu 2023 roku na Mikołajki dostałam do wyklejenia mozaikę diamentową. Podchodziłam do niej jak do jeża. Nie wiedziałam, czy mi się spodoba, jak to się układa i miałam zmartwienia typu: czy wystarczy diamencików (już mi na „dzień dobry” parę spadło i zniknęło w kociej sierści), czy klej nie wyschnie, czy to, co już ułożyłam, nie zacznie odpadać itp., itd. Pierwszy raz ruszyłam na serio z układaniem, kiedy musiałam wziąć przymusowy urlop przez strajk rolników. Wtedy na obu matach miałam rozbebeszone puzzlowe wzory, które zupełnie mi nie szły i dlatego stwierdziłam, że muszę w końcu wziąć byka za rogi. Byk okazał się łagodny, bakcyl został połknięty. Miałam później dłuższą przerwę, ale znów do mozaiki przysiadłam, kiedy miałam wyrywane ósemki. Na niczym nie mogłam się wtedy skupić, więc słuchałam muzyki i wyklejałam. Na tyle mi się to spodobało, że postanowiłam sprezentować mozaikę Mamie. Wybór padł na wyklejenie na gotowej już ramie odpowiednio zaimpregnowanej. Po ułożeniu nic tylk...