Posty

Wyświetlam posty z etykietą wycieczka

Nie przyjmujcie zaproszeń od nieznajomych

Obraz
„To bardzo wyjątkowe miejsce. Niepowtarzalne. Wszędzie zwierzęta. Sami wytwarzamy prąd. Sami produkujemy żywność. Nie płacimy podatków. Nie mamy telefonów. Nie zagląda tam policja”. Jestem domatorką i nie zbyt często nęcą mnie podróże zarówno te małe, jak i duże. Czasem się gdzieś wybiorę, ale zagraniczne wczasy nigdy mnie aż tak bardzo nie pociągały. Po lekturze Wyspy nikt wołami mnie nie zaciągnie na żądną wyprawę. Tom i Heather są świeżo po ślubie. Dzieci mężczyzny nie potrafią jednak zaakceptować macochy i na każdym kroku dają jej odczuć swoją niechęć. By im się przypodobać, kobieta namawia męża, by zabrał ich ze sobą do Australii, w której Tom jako sławny ortopeda miał przemawiać na światowej konferencji medycznej. Mężczyzna, choć z oporami zgadza się i to był pierwszy błąd, jaki zrobili. Nastoletnie rodzeństwo było znudzone podróżą, bo nie widziało nie tylko koali, ale nawet wombatów. Rozmowę rozżalonych młodych usłyszeli pewni ludzie i zaprosili ich na wycieczkę po prywatnej ...

Wycieczka wycieczce nierówna

Obraz
„Jak każdy przewodnik, pilot czy ktokolwiek, kto pracuje w turystyce, wiedziała, że turystami trzeba się opiekować, niańczyć ich i okazywać im troskę z jednego powodu – nie z miłości do bliźnich czy z umiłowania zawodu, lecz po to, by nie narobili kłopotu. Kiedy padnie ostatnie „do widzenia”, mogą wpaść pod samochód, dostać apopleksji czy dołączyć do grupy ekstremistów islamskich. Najważniejsze, żeby nie podczas wycieczki”. Czy kiedykolwiek przyszło Wam na myśl, by zostać przewodnikiem wycieczek? Te wszystkie okazałe muzea, ogrody, parki etnograficzne, skanseny i ich tajemnice, które stałyby przed Wami otworem. Według mnie praca może i ciekawa, ale jak dla mnie zbyt angażująca poprzez częsty brak wolnych weekendów i różnorodne godziny pracy. Główna bohaterka debiutanckiej powieści Ewy Waligóry przekonuje się na własnej skórze, że praca przewodnika może być również niebezpieczna… Marta Łaszyńska miała delektować się kilkoma dniami wolnego, ale telefon od szefowej (wiadomo, takim ludzi...

Wiara, nauka czy natura?

Obraz
„Nie ma już świata, który znasz i do którego cały czas się odwołujesz. Tu panują inne zasady. Jest las. Las i tylko las. To całość. Jedna rzecz. Jeden potwór”.   „Gałęziste” to nowa- stara powieść grozy autorstwa Artura Urbanowicza. Poprzednia wersja powieści zdobyła nagrodę Czytelników Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Nowe wydanie jest przeredagowane, poprawione i okraszone dość mrocznymi i wywołującymi dreszcz ilustracjami. Fabuła niby prosta i banalna. Studenci z Warszawy, Karolina i Tomek w celu umocnienia związku wybrali się na wielkanocną wycieczkę po pięknej (podobno) Suwalszczyźnie. Tam, gdzie mieli mieć stancję coś „nie wypaliło” i dostali namiar na inną w pewnym oddaleniu od Suwałk, ale w równie urokliwym lesie, gdzie usytuowana była pewna niewielka wioska. Pierwsze, na co powinni zwrócić uwagę wjeżdżając do wioseczki, to mimo odludnego położenia, brak jakichkolwiek samochodów w obejściach …. No, ale byli zbyt zaaferowani wycieczkami po ...