Rodzinka z piekła rodem!
„Biblioteka to świątynia wiedzy. […] Wiedzy zamkniętej, ukrytej za pomocą szyfru. Szyfru składającego się z kilkudziesięciu liter… zapisanego w książkach. Wyobraź sobie, jaka to magia. Nawet dziecko może poznać myśl jakiegoś człowieka sprzed tysięcy lat. Czyż to nie cudowne?” Na samą myśl o dorwaniu się do książki dostałam silnego ślinotoku. Wszystko przez rekomendację Roberta Małeckiego, twórcę znakomitej serii o dziennikarzu Marku Benerze i komisarzu Bernardzie Grossie. Miał rację- kryminał czarujący, zwariowany i idealny na weekend. Dlaczego? Trzydziestoparoletnia konserwatorka zabytków Tycjana Raj straciła ojca, bibliotekarza z Pracowni Zbiorów Masońskich. Wprowadzając się do domu ojca odkryła nagle, że ma sublokatorkę. Mało tego Angelina o szokującym miętowym kolorze włosów okazała się być jej siostrą przyrodnią, o której nie miała pojęcia. Nomen omem zielonego pojęcia. Dość szybko Angelina zdołała zaskarbić sobie względy ciotki Józefiny Amalii zamieszkując...