Posty

Wyświetlam posty z etykietą Paweł Fleszar

Przeszłość jak pole minowe

Obraz
„Ludzie czytający książki przeżywają kilka egzystencji naraz”. Po świetnej Powodzi Paweł Fleszar dość długo kazał czekać na kolejny kryminał. Teraz już jest chyba z górki, bo po dobrym Piekle-niebie jestem już po kolejnej lekturze jego autorstwa zatytułowanej Smog . Muszę przyznać, że gdy zapoznałam się z opisem wydawcy moje skojarzenia zwróciły się ku Magdzie Stachuli i jej Pisarce . Trochę się obawiałam, że obie fabuły okażą się bardzo podobne. Na szczęście tak się nie stało. Wit Nawrocki został zdegradowany i czeka na poprawę humorów przełożonych, pracując w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie. Dzięki znajomościom otrzymuje ciekawą sprawę do zbadania. Nikt nie wie, czy zakwalifikować ją jako zaginięcie, wypadek czy jako zgon. W podejrzanych okolicznościach umiera pisarz poczytnych powieści. Ochroniarz ze strzeżonego osiedla, na którym mieszkał i partnerka pisarza wzywają pogotowie jednak gdy ci przyjeżdżają, okazuje się, że ciało mężczyzny zniknęło. Jak to możliwe? Przez to ...

Darknet, powódź i inne nieszczęścia

Obraz
„To jest Kraków, gdzie nad Wisłą słońce rzadko kapie złotym miodem, bo królują tam opary smogu i zapach gnijącej roślinności. W nich kryje się tajemnica.” Kuba i Kris to przyjaciele od dawien dawna. Razem bawili się w Indian i uczyli się ich języka migowego. Kiedyś nierozłączni a później pewne zdarzenie ich rozdzieliło. Wydawałoby się, że na zawsze.                                           „Nic nie trwa wiecznie oprócz ziemi i gór.” Pewnego dnia po kilku latach, gdy do Krakowa nadciągała powódź siejąc strach i panikę wśród mieszkańców a władze miasta stawiając na baczność, Kris dowiedział się, że Kubuś popełnił samobójstwo wyskakując z okna wieżowca. Nie mógł i nie chciał w to uwierzyć. Szczególnie, gdy zapoznał się z treścią listu pożegnalnego. Od tej chwili po prostu wiedział, że coś mocno nie gra. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i dojść do prawdy. Nieoczeki...