Posty

Wyświetlam posty z etykietą wspomnienia

Oszukiwani przez wspomnienia

Obraz
„To już przeszłość, minęło tyle czasu. Kiedyś bolało, ale teraz już nie. Mogę patrzeć na tę historię z dystansu, jakbym obserwował obcych ludzi”. To, że jestem uzależniona od czytania to jedno, ale w stan prawie euforyczny wprawia mnie każda książka, w której w fabułę wpleciona jest mała i hermetyczna społeczność, zagadka, która nie powinna być rozwiązana, a przeszłość przeplata się z teraźniejszością i miesza wszystkim w życiu, albo nawet i bywa zabójcza. Anna Kańtoch potrafi stworzyć klimat niepokoju i tajemniczości, w jej historiach można się zatracić i stracić poczucie czasu, ale zawsze jest to czas spędzony przyjemnie. Monika, Mirosław, Marcin, Milena i Mateusz uchodzili za szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Pewnego dnia na policję zgłasza się przerażony dziewięcioletni Marcin z rodzeństwem, informując o zaginięciu rodziców. Od razu rozpoczyna się akcja poszukiwawcza, która jednak nie przyniosła żadnych rezultatów. Opiekę nad dziećmi przejęła babcia. Trzydzieści lat później dor...

Miłość do morza

Obraz
„Moje tęsknoty są różnorodne i jest ich mnóstwo, przypominają mi o sobie przez całe życie. Szczególnie wtedy, gdy jestem na statku. Są jak zakładki materiału, które na powierzchni ubrania co pewien odcinek zachodzą na siebie. Tak jakby na obraz rzeczywistości został chwilowo nałożony drugi, równoległy, przerabiany już wielokrotnie wątek. Po jakimś czasie znika, by pojawić się ponownie gdzieś indziej według reguł nieznanego mi kalendarza zdarzeń”. Góry czy morze? Dla niektórych wybór jest prosty, ja jestem rozdarta. Piękno górskiego krajobrazu zapiera niejednokrotnie dech w piersiach, ale bezkres wód jest fascynujący i przerażający zarazem. Zdecydowanie bliżej, biorąc pod uwagę kilometry mam do morza i do jednego z moich ulubionych miast w Polsce – Gdyni. Od czasów, kiedy w moje ręce przypadkiem trafiła książka Znaczy kapitan Karola Borchardta chętnie sięgam po literaturę związaną z szeroko pojętą żeglugą. Cezary Konieczny w sposób bardzo ciekawy snuje opowieść o miłości do morza. Ja...

Podsumowanie

Obraz
Początek roku był po prostu paskudny i sprawił, że straciliśmy z mężem wiarę w drugiego człowieka. Na własnej skórze poznaliśmy, co to znaczy niewdzięczność i dostaliśmy po głowie za okazywaną troskę, oddanie i współczucie. Poznałam, co znaczy mieszkać z osobą, która mnie nie cierpi ani nawet nie szanuje. Naprawdę – im dłużej żyję, tym bardziej kocham zwierzęta. Nie ranią, nie kłamią, nie obgadują i nie manipulują. Z mężem odchorowywaliśmy początek roku zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Na szczęście teraz wszystko powoli wraca do normy. Znalazłam w internecie fajne zdania, które już zawsze będę stosować w praktyce:  „Człowiek w końcu uświadamia sobie, że spokój nie ma ceny. Że musimy dbać o swój komfort psychiczny. Że trzeba trzymać przy sobie ludzi, którzy nam go gwarantują, a nie odbierają”. „Nigdy nie mów o sobie źle, inni zrobią to lepiej”. „Ludzie zwykle nie rozumieją, co dla nich robisz, dopóki nie przestaniesz tego robić”. Pod koniec roku zawitało do nas rozmerda...

Tęczowy Most

Obraz
No i się stało.  Grudzień nas nie rozpieszczał, a styczeń już dał znać, że lepiej to już było. 15 lipca 2022 zmarł Impuls. 16.01.2023 zmarła jego siostra. Nie zabrał jej chłoniak jak brata. Zwyciężył rak kości z przerzutami. Patrzenie jak pełen radości pies, żywiołowy, rodzinny, śpiący z kotami, wymuszający zestaw pieszczot nikł w oczach i tracił dobry nastrój, po prostu bolało. Zostaliśmy z 4 kotami. One chwilowo oszalały, nie mogą sobie znaleźć miejsca, szukają jej, biją się między sobą, nie chcą jeść. Nie tylko my czujemy ogromną pustkę, smutek i żal…

GOPR- uważnie, odważnie, rozważnie

Obraz
„Ratownik nie może być ryzykantem ani tchórzem. I nigdy nie może odgrywać bohatera. Czasem musi zaryzykować, ale też musi wiedzieć, kiedy się wycofać i nie pójść za daleko”. Mimo iż do morza mam znacznie bliżej niż do jakiekolwiek pasma górskiego i wolę czuć piasek pod stopami niż wkładać ciężkie buty do wspinaczki, to i tak góry mnie fascynują i zawsze z chęcią sięgam po kolejne publikacje, by rozszerzyć swoją skromną wiedzę. W 2022 roku obchodzimy jubileusz siedemdziesięciolecia powstania Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jest więc okazja, by zapoznać się bliżej z ich strukturami, organizacją oraz działalnością. Obok tej książki nie mogłam przejść obojętnie choćby przez nazwisko współautora. Jerzy Porębski stworzył w ducie z Dariuszem Kortko niezwykle ciekawą książkę o Berbece. Po tej lekturze również spodziewałam się solidnej dawki wiedzy, barwnych anegdotach i masy wspomnień. Publikację czytało się bardzo przyjemnie, jest świetnie udokumentowana zarówno pod względem...

Puzzle, puzzle

Obraz
Mimo iż ponownie przedstawiam puzzle marki Clementoni to w sezonie wakacyjno-urlopowym nie sposób było nie zabrać się za obrazek z walizkami. Dzięki niemu powróciły wspomnienia, bo sama niedawno pakowałam czerwoną walizkę na wycieczkę do Paryża. Prawie się rozleciała, gdy w drodze powrotnej na Okęciu obsługa po prostu prawie rzuciła ją na taśmę. Najpierw byłam oburzona, później zrozumiałam… mnie samą odurzył zapach (prawie fetor) francuskich serów pleśniowych wydobywających się z walizki… Tak więc układałam i wspominałam, a mój upragniony tegoroczny długi wrześniowy urlop zbliża się wielkimi krokami. Mam już plany czytelnicze, spacerowe, fotograficzne, próbowanie nowych przepisów na dania obiadowe. Będę też oczywiście układała puzzle, tym razem wezmę się za obrazki zamówione na wymianę dla osób ogarniętych taką samą zakręconą pasją. Przy układaniu zamierzam słuchać audiobooków: Myszy i ludzie oraz Świat według Garpa i może coś Alistera MacLeana. Jak zdążę, bo jak wiadomo, czas na url...

Pstryk,pstryk

Obraz
Z powodu ogromnych upałów niezbyt często chodziłam na przechadzki z aparatem. Czas znajdowałam najczęściej w weekendy, bo wtedy o 4 rano, zamiast szykować się do pracy, można było na spokojnie pójść na spacer a chłodne, poranne powietrze przyjemnie orzeźwiało.  Oto rezultaty z kilku wypraw, nie wszystkie może do końca udane, ale dla mnie mają wartość sentymentalną, z czasem przecież zostaną nam tylko wspomnienia:                      Życzę Wszystkim udanego, spokojnego i przyjemnego weekendu. 

Wycieczka wycieczce nierówna

Obraz
„Jak każdy przewodnik, pilot czy ktokolwiek, kto pracuje w turystyce, wiedziała, że turystami trzeba się opiekować, niańczyć ich i okazywać im troskę z jednego powodu – nie z miłości do bliźnich czy z umiłowania zawodu, lecz po to, by nie narobili kłopotu. Kiedy padnie ostatnie „do widzenia”, mogą wpaść pod samochód, dostać apopleksji czy dołączyć do grupy ekstremistów islamskich. Najważniejsze, żeby nie podczas wycieczki”. Czy kiedykolwiek przyszło Wam na myśl, by zostać przewodnikiem wycieczek? Te wszystkie okazałe muzea, ogrody, parki etnograficzne, skanseny i ich tajemnice, które stałyby przed Wami otworem. Według mnie praca może i ciekawa, ale jak dla mnie zbyt angażująca poprzez częsty brak wolnych weekendów i różnorodne godziny pracy. Główna bohaterka debiutanckiej powieści Ewy Waligóry przekonuje się na własnej skórze, że praca przewodnika może być również niebezpieczna… Marta Łaszyńska miała delektować się kilkoma dniami wolnego, ale telefon od szefowej (wiadomo, takim ludzi...

Podróż sentymentalna

Obraz
Z reguły w czasach PRL-u było szaro, buro i ponuro. Pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiły na mnie komiksy publikowane na łamach „Misia” czy  „Świerszczyka”. Jakieś chmurki, dymki, w nich dialogi. Był to w jakimś sensie powiew świeżości. Nie każdy jest fanem komiksu, ale nie można mu odmówić walorów artystycznych czy edukacyjnych. Dobre, przemyślane komiksy również wchodzą w skład kultury materialnej, choć przez niektórych są nie tylko niedoceniane co wręcz opluwane jako „rzeczy” nabywane przez osoby z deficytem intelektualnym, bo przecież to są „tylko” obrazki - to się ogląda, a nie czyta. Kiedyś królowało też przeświadczenie, że „rysuneczki” są tylko dla dzieciaków. Jednak prawda jest taka, by stworzyć dobry komiks, który porwie za sobą rzesze fanów, trzeba mieć talent. Komiks to nie tylko plansze i dymki. Musi być stworzony scenariusz, musi być pomysł na fabułę, interesującą akcję a sprawna ręka rysownika ma za zadanie przekazać jeszcze więcej niż słowa. Tego właśnie dowiedziała...

Swoboda we własnej skórze

Obraz
„[…] uczę się rozumieć świat w nowych kategoriach, nie jako zły i dobry, ale nieustannie zmienny. Świat może się zmienić w każdej chwili, a jedyne bohaterstwo polega na tym, by pojąć to w momencie, gdy to się dzieje, zamiast później oglądać się wstecz i żałować”. Wspomnienia Autorki o dorastaniu w społeczności chasydzkiej i o podjęciu ważnej decyzji, by z tej enklawy odejść szczegółowo opisane w „ Unorthodox ”, zrobiły na mnie spore wrażenie. Jak prezentuje się druga część pogoni za wolnością? W kontynuacji poznajemy losy Deborah już po opuszczeniu chasydzkiej wspólnoty. Dalsza rodzina i dawno niewidziani wujowie po publikacji książki chcieli, żeby popełniła samobójstwo za okrutny czyn, jakim było wydobycie na światło dzienne ortodoksyjnych i radykalnych rytuałów. Doprowadziło to do tego, że młoda kobieta z małym dzieckiem musiała opuścić Nowy Jork. Deborah zrozumiała, że aby w pełni być sobą nie może tworzyć swojej tożsamości od samego początku. Nie jest czystą kartą, musi zaakcepto...

Labirynty pamięci

Obraz
„Ta prosta zależność: pisarz – pisanie i czytelnik – czytanie, w mojej głowie urasta do problemu natury filozoficznej, nasączonej wysokoprocentowym ekstraktem z metafizyki. Czym czytanie książki różni się od czytania świata, czytania losu czy choćby czytania samego siebie podczas fizjologicznej czynności pochłaniania porannego rogala z kawą?” Bartek Elbląg po sukcesach dwóch poprzednich książek właśnie trzecią ma oddać do wydawcy, gdy coś go boli, kłuje, tłucze się po głowie. Wsiada w samochód zostawiając dziewczynę i wyrusza do Brzezin Śląskich, bowiem trzecia jego powieść dotyczy historii potrójnego morderstwa znanego pod nazwą nocy brzezińskiej. Tam młody Cygan zabił w afekcie swoją rodzinę i został zamknięty w zakładzie psychiatrycznym. Podczas podróży naszego bohatera zalewa fala wspomnień, rozważań natury filozoficznej. W samych Brzezinach posuwa się do mistyfikacji by tylko dojść do prawdy i oddać wydawcy książkę, która ma się okazać hitem a nie gniotem. Czy wyda książkę? ...

Manipulator

Obraz
Kolos dla osób interesujących się historią, czyli fragmenty dzienników Josepha Goebbelsa zaserwowane przez znakomitego historyka i politologa Eugeniusza Cezarego Króla. Postaci Josepha Goebbelsa nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Fragmenty jego „Dzienników” ukazują stadium zła zrodzonego z nietolerancji, nienawiści, pychy i arogancji. Wstrząsająca lektura. Człowiek o ponadprzeciętnej inteligencji pokochał Hitlera i do końca życia był on dla niego źródłem energii życiowej i niewzruszonej wiary. To dla swojego F ü hrera stał się mistrzem propagandy i manipulacji. Propagandy okrutnej, cynicznej i jak się niestety okazało śmiertelnie niebezpiecznej dla milionów ludzi. „Dzienniki” zostały przez Autora podzielone na III części. Lata 1923-1939, 1939-1943 oraz 1943-1945. Jest sporo fragmentów dotyczących Polski. Goebbels nie krył podziwu dla sprawności polskiego podziemia, ale opowiadał się za polityką bezwzględnych represji. W grudniu 1943 wspomniał: „ Polacy to bardzo niespokojny ...