Historia, historia, historia...
„Tak trudno mi dziś trafić do tych młodych, nie wyłączając własnego syna. Nie rozumieją, że wszystko zaczyna się od języka. Zło i dobro, nienawiść i miłość, wojna i pokój mają swoje źródło w języku”. Bardzo lubię książki, które traktują o II wojnie światowej. Nie tylko mogę godzinami czytać o planowanych operacjach wojskowych, opisach bitew, biografiach osób żyjących w tych czasach i mających na nich wpływ, ale również czytać o losach jednostek, które musiały próbować przeżyć i ratować bliskich. Tytułowe dziecko września zostało poczęte w dniu rozpoczęcia działań wojennych oznaczających oficjalne rozpoczęcie II wojny światowej. Potajemna noc poślubna zaowocowała Adasiem, który jest narratorem niniejszej powieści. Nie jest on jednak jednocześnie jej głównym bohaterem. Krok po kroku Adaś odkrywa przed nami historię swojej matki Teresy. Historię bardzo młodej kobiety, pełną zawirowań, niespodziewanych przyjaźni, o utracie męża, bliskości z rodziną. Poznajemy bliżej fakty dotyczące kampa...