Posty

Wyświetlam posty z etykietą reportaż

Ile razy można umrzeć?

Obraz
„Ile waży dziecięca skarga wobec słów osoby duchownej, noszącej Zbawiciela w sercu?”. Dawno nie miałam w rękach żadnego reportażu, więc postanowiłam to zmienić. Uważam, że trzeba od czasu do czasu zainteresować się inną dziedziną literatury niż tą, po którą się najczęściej sięga. Od zawsze ciekawiła mnie m.in. Alaska i Kanada. O ile o Alasce miałam już okazję parę rzeczy poczytać o tyle o Kanadzie – nie. Wszystko się zmieniło za sprawą Joanny Gierak-Onoszko i jej 27 śmierci Toby’ego Obeda . Wybrałam się w podróż, która zamiast mnie zachwycić – wstrząsnęła. Toby Obed, Kanadyjczyk z Labradoru nie miał łatwego życia. Kiedy skończył 4 lata, opieka społeczna odebrała go rodzicom. Wraz z nim zabrano też siostry i braci. Po badaniach lekarskich zostali rozdzieleni i wysłani do szkoły z internatem w środku głuszy. Życie zmieniło się diametralnie: w jednej chwili z członka szczęśliwej i licznej rodziny chłopczyk został sam i musiał nauczyć sobie radzić... „Wszystkiego, co wiem o życiu, nauc...

Bardzo mroźna przygoda

Obraz
„Żegluga polarna jest sportem maksymalnie zespołowym. Albo wszystkim się udaje, albo nikomu. Nie ma wewnętrznej konkurencji”. Bardzo lubię sięgać po literaturę traktującą o podróżach i wyprawach może dlatego, że jestem domatorką i cenię bardziej fotel z książką niż wyjazdy. Uwielbiam swój dom, a i ukochane zwierzaki nie pozostawiają większego pola manewru. Literaturę faktu dziennikarza Dominika Szczepańskiego czytałam z przyjemnością zarówno o Nanga Parbat , jak i Szlak Wisły. 1200 km pieszej przygody . Dzięki   Wydawnictwu Otwarte można przeczytać jego najnowszy reportaż tym razem traktujący o wyprawie w mroźne i groźne rejony Antarktydy. Morze Rossa według badań naukowców jest najmniej dotknięte negatywną działalnością człowieka. Co za tym idzie, prawie w pełni zachowuje swoje wieloletnie właściwości. Morze to jest bardzo specyficzne, ponieważ otacza je potężny pierścień lodowego paku, który tak nagle, jak się otwiera, ukazując lodowy labirynt tak i niespodziewanie się zamyka. ...

Reportaż, od którego rozboli głowa

Obraz
„Ból, jedna z najczęściej zgłaszanych dolegliwości, jest również odczuciem najbardziej subiektywnym, ponieważ lekarze muszą polegać na tym, co opisują pacjenci. I tak może być on ostry albo ćmiący, tępy albo przeszywający, palący albo przejmujący. [...] Każda osoba ma indywidualny próg bólu – punkt, w którym go doświadcza”. Kto z nas choć raz w swoim życiu nie musiał skorzystać z dobrodziejstw medycyny i nie ratować się farmakologicznie lekami wypisywanymi z zalecenia lekarza? Migrenowe bóle głowy, bóle kręgosłupa, pooperacyjne, po złamaniach, urazach, zabiegach i innych, od których człowiek chce się jak najszybciej i jak najskuteczniej uwolnić. Niestety, to co na jedno pomaga, na inne szkodzi albo wręcz ma takie ukryte negatywne działanie, że poprzednie stany bólowe okazują się bułką z masłem... Barry Meier jest pisarzem i byłym dziennikarzem New York Timesa . Jego skrupulatne, niezwykle drobiazgowe śledztwo doprowadziło do nagłośnienia wielkiej fali śmiertelnego przedawkowania nark...

Nieznany świat

Obraz
  ---- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ---- „Homo sapiens ma zwykle problem z dziurami. Są one uniwersalnym synonimem uszkodzenia, braku, ubytku. Dziurawy w różnych kulturach oznacza niesprawny, nienadający się. Martwy. Sednem zarzutu o braku piątej klepki jest dziura, a szczerbaty to godzien politowania. Dziurawe drzewo przeznacza się do wycięcia”. Mieszkając w mieście, idąc ulicami, stojąc na przystankach, czy czekając na zmianę świateł, widzimy wokół siebie szpary, szparki, szczeliny, większe lub mniejsze dziury. Większość myśli o niedoróbkach włodarzy miast i złym zarządzaniu przez ludzi zajmujących się zagospodarowaniem przestrzennym. Mało kto zastanawia się, czy aby te szpary nie są komuś potrzebne, czy nie służą za czyjeś schronienie, mieszkanie. Prawdziwe oblicze dziur i szczelin może nas naprawdę zaskoczyć. A to dzięki najnowszej publikacji Michała Książka, który otwiera oczy na wiele niby nieistotnych z pozoru spraw… „Przyroda w rozumieniu samorządowców nie jest częścią mi...

Najrzadziej zaludniony stan Ameryki

Obraz
„[…] Alaska, o której niewiele się pisze, niechętnie się czyta i która wydaje się być zbyt nieprzystępna, aby myśleć o jej odwiedzinach”. Czy macie jakieś miejsce na świecie, do którego chcielibyście się udać? Zamieszkać? Ja kiedyś marzyłam o Norwegii. Bliskość natury, przepiękne krajobrazy, odpowiednia temperatura (nienawidzę upałów) jednak po przeczytaniu kilku reportaży przeszło mi jak ręką odjął. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Niemniej lubię czytać o innych krajach i porównywać je do polskiej rzeczywistości, czytać o kulturze i mentalności ludzi zamieszkujących niekiedy odległe tereny. Dlatego, gdy otrzymałam możliwość zapoznania się z książką traktującą o Alasce, która jest największym stanem Ameryki, nie wahałam się ani chwili. Autor Damian Hadaś stworzył książkę-reportaż napisaną w przystępnym, przyjemnym stylu, bez zbędnego nadęcia, smędzenia i rozwlekania. Alaskę opisał prosto z serca, to co tam zobaczył, co usłyszał, z czym się zapoznał. Co go zdziwiło, poruszyło zarówn...

Krew i godność cieknąca po ścianach

Obraz
  ----- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ----- „Chciałbym, żeby ci, którzy całkiem słusznie zachwycają się Dubajem, mieli świadomość, że to nie jest żaden cud, tylko efekt katorżniczej pracy robotników, którzy dla naszej przyjemności poświęcają swoje marzenia, pragnienia, zdrowie, a często także życie”. Ze względu na stan zdrowia nie mogę sobie pozwolić na zbyt długie i dalekie podróże. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, bo jestem typem domatora – w wolnym czasie oglądam Netflix, czytam z kotami w fotelu, chodzę na spacery, układam puzzle i podróżuję palcem po mapie. Zdjęcia Dubaju zawsze robiły na mnie wrażenie: eleganckie wysokie wieżowce, biurowce ze szkła, wielopiętrowe galerie handlowe, piękny krajobraz. Jednak po przeczytaniu najnowszej książki Marcina Margielewskiego, już zawsze, gdy będę oglądała obrazki z serii Dubaj by Night, zamiast zachwytu poczuję smutek i niesmak. Dlaczego? Co rozumiemy przez luksus? Nowy samochód co pół roku? Wakacje na Malcie? Czy torebkę od Diora i c...

Ameryka w pigułce

Obraz
„McDonaldy przy autostradzie to jedyne, co nas w Ameryce łączy. Są dla nas jak łaźnie przy rzymskim dukcie”. Już postać samego Autora jest interesująca i zachęca do sięgnięcia po jego książkę/reportaż. Spędził w USA kilka dobrych lat. Pracował zarówno na kutrach rybackich, farmach, jak i w knajpach. Wiele zobaczył, wiele przeżył i samodzielnie interpretował to, czego doświadczył. Pisywał już wcześniej ze Stanów reportaże między innymi do „Przekroju”. W jakim świetle Amerykę przedstawił Maciej Jarkowiec? Stany Zjednoczone to państwo nie tylko o ogromnym obszarze, ale też o wielkim zróżnicowaniu i rozwarstwieniu społecznym i światopoglądowym. Miejsce interesujące, ale też mogące mocno irytować swoją różnorodnością, nastawieniem do życia codziennego i do świata. Dla jednych Ameryka objawia się jako raj na ziemi, dla drugich to jest mieszanka kulturowa wychowana na kreskówkach potrzebująca obrazkowej instrukcji nawet do otwarcia paczki płatków śniadaniowych. Na pewno Amerykanie kochają...