Posty

Wyświetlam posty z etykietą saga rodzinna

Wiek miłości, wiek nienawiści. Tom I

Obraz
„Nienawiść nasz wiek naznaczy. Miłości będzie deptać po piętach. Zepchnie ją w kąt, jak kulawą tancerkę i sama ze światem kadryla zatańczy. Skarlała miłość z kąta zapłacze nad losem swym marnym”. Uwielbiam czytać wszelkiej maści historie rodzinne. Rozbudowane postacie, wgląd w codzienne życie danej rodziny, pokolenia, w danej epoce. Śledzić uważnie ich miłostki, rozterki, smutki i radości, niepokoje, to dla mnie prawdziwy rarytas. A jeśli do tego w książce jest rozbudowane tło historyczne, to lektura jest dla mnie szczególnie ponętna. Wioletta Sawicka stworzyła cykl „Wiek miłości, wiek nienawiści”. Poznajemy w nim dramatyczne losy rodziny ziemiańskiej, która miała nieszczęście mieszkać na Wileńszczyźnie, w czasach tyleż ciekawych dla historyka, co bardzo niebezpiecznych dla ówczesnych ludzi. Autorka przyznała, że historia oparta jest na faktach, na losach jej prababci. Zapowiadało się naprawdę ciekawie. Rok 1913. Hrabia Aleksander Ostojański był właścicielem przeogromnego, przepiękne...

Kurtyna między snem a rzeczywistością

Obraz
„Buddyści mówią, że musimy wracać na ziemię, aż odrobimy swoje życiowe lekcje.” Lucinda Riley to brytyjska pisarka pochodzenia irlandzkiego znana między innymi z serii Siedem Sióstr czy „Sekretu Heleny”. W tym miejscu muszę trochę uściślić. Autorka i owszem jest znana, nawet bardzo, ale nie mnie. Zawsze wybierałam coś innego do czytania. Sięgnęłam po „Dziewczynę na klifie” dopiero teraz, gdy poczułam lekki przesyt opowieściami kryminalnymi i zabójczymi zagadkami. Muszę przyznać, że od pierwszego zdania bardzo przypadła mi do gustu narracja Riley. Historia mnie zaciekawiła i wciągnęła, mimo że początkowo wydawała się bardzo banalna. Grania jest dość znaną rzeźbiarką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych z narzeczonym i unikająca jak ognia instytucji małżeństwa. Bardzo pragnęła dziecka i kiedy okazało się, że zaszła w ciążę, czuła się najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Niestety los zarządził inaczej. Grania poroniła. Nie tylko bardzo boleśnie odczuła stratę, lecz na ...