Posty

Wyświetlam posty z etykietą tajemnica

Nic nie będzie mieć znaczenia… kiedy cię zabiję…

Obraz
„Otacza mnie cisza, która nie jest jak ciepły koc, ale jak duszący całun niosący ze sobą poczucie nieuchronnej zagłady”. Książka: Obsesja , B.A. Paris Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Albatros Atmosfera: klaustrofobiczna i mroczna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (dość przewidywalna) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (solidna, ale bez zachwytu) B.A. Paris to mistrzyni thrillerów psychologicznych, w których pod płaszczem normalności zawsze kryje się coś klaustrofobicznego, niepokojącego i trochę pokręconego. Jej najnowszą powieść wzięłam do ręki licząc na to, że znów otoczy mnie gęsta atmosfera tajemnicy i niepewności. Niestety tym razem się przeliczyłam. Nell Masters to kobieta po przejściach. Pod płaszczykiem profesjonalizmu i pełnego zaangażowania w pracę ukrywa samotne życie z wyboru. Sama dla siebie jest najsurowszym sędzią – w przeszłości zrobiła coś, co do tej pory rezonuje nie tylko w jej życiu, ale też i w życiu wielu innych osób. Nell wybi...

Cel uświęca środki

Obraz
„Wszystkie dobre czyny może przysłonić jeden zły, którego mrok już zawsze będzie wchłaniał całe światło”. Do sięgnięcia po najnowszy thriller Pauliny Cedlerskiej skusił mnie zarówno opis wydawcy, jak i dość wysokie oceny i pozytywne opinie wystawiane przez czytelników. Stwierdziłam więc, że to dobra okazja, by zapoznać się z nowym dla mnie nazwiskiem na polskim kryminalnym poletku. W ostoi dla zwierząt położonej na malowniczych Mazurach dochodzi do tragedii. Jedna z pracownic będąca opiekunką wilków została znaleziona martwa na ich wybiegu. Co było przyczyną śmierci dziewczyny? Niedopatrzenie, zew natury, który odezwał się w dojrzewającej watasze drapieżników, niestosowanie się do procedur mających zapewnić bezpieczeństwo? O makabrycznym wydarzeniu mówiło się w całej Polsce i początkująca dziennikarka Zuzanna wyczuła w tej historii szansę dla siebie i na rozwinięcie raczkującej kariery. Bez wahania udaje się na Mazury a wraz z nią, ku jej zdziwieniu mąż i dwuletnia córka. Sprawy jedn...

Wszystko przez przewodnik...

Obraz
„Nie chciałbym być listopadem... Nikt na ciebie nie czeka, każdy chce, żebyś szybko sobie poszedł, a wszyscy uważają cię za główną przyczynę swojego złego samopoczucia”. Czasem złe przeczucia w większym lub mniejszym stopniu ma każdy z nas. Intuicja potrafi przestrzec lub wysłać sygnał alarmowy, że coś nie jest tak, jak powinno. Wśród znajomych mam osobę, która nie jest w stanie myśleć pozytywnie i wstawać z uśmiechem. Zawsze widzi szklankę do połowy pustą: spacery po lesie kojarzą się tylko z kleszczami i boreliozą, pyszny bigos ze wzdęciami a bez wypicia dziennej porcji zielonego jęczmienia szereg rozwijających się chorób groźnych dla życia i zdrowia. Zbyt długie przebywanie z nią nie tylko męczy, ale odnosi się wówczas wrażenie, że cokolwiek się zrobi, zje, wypije, to się od tego umrze szybko lub w męczarniach godnych pióra Chrisa Cartera. Czasem trudną z taką osobą wytrzymać... a teraz zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że tak się zachowuje nie osoba znajoma tylko najbliższa w rod...

Klątwa króla zrodzonego z grzechu

Obraz
„Był dobrym człowiekiem, tylko dobro w człowieku najtrudniej dostrzec”. Nie znałam wcześniejszej twórczości Marka Zychli, ale nie przeszkadzało mi to, a wręcz pomogło w wyborze lektury. W tym roku postanowiłam ponownie wyjść ze swojej strefy komfortu i tym razem bliżej zainteresować się literaturą grozy. Cicho, cicho, dzieci. To nie demony, nie diabły… Gorzej. To ludzie. Czyż to nie brzmi jak najlepsza rekomendacja? Nie trzeba mnie było zachęcać do dalszej lektury. Coolcull to mała miejscowość położona w Irlandii, na której terenie znajduje się zakład opiekuńczo-leczniczy. Zamieszkiwany jest przez ludzi dotkniętych zespołem Downa. Władze zabytkowej placówki, by zminimalizować koszty utrzymania zakładu, zapraszają w ramach praktyk językowych wolontariuszy z całej Europy. Na jedną z takich rekrutacji udaje się Bartek, skłócony z rodziną, zniechęcony do życia, lękliwy, ale dobroduszny i pełen empatii. Chłopak bez żalu opuszcza Polskę. Na miejscu poznaje wolontariuszkę Sammy z Niemiec or...

Miłość, rozum, serce, plany…

Obraz
„Lubię twoją małomówność. Twoje serce mówi dużo”. Christina Lauren to duet, na który od pewnego czasu stawiam już w ciemno. Ich książki zawsze mnie lekko rozbrajają, zapewniają dobrą rozrywkę, poprawiają nastrój. W te jeszcze zimowe i dość ponure dni zdecydowałam się właśnie na lekturę ich kolejnej książki. Miłość… to tylko jedno słowo, ale jak wiele może wyrazić, jak dużo ma znaczeń, jakie zmiany w naszym życiu wprowadza, te dobre, jak i złe... Macy Sorensen jest młodą lekarką. Pracuje ciężko na oddziale pediatrii, w miejscu, od którego większość kobiet z takim wykształceniem stroni, na dziecięcej intensywnej terapii. To trudna, ciężka i wyczerpująca praca, ale Macy potrzebuje jej jak tlenu. Może choć na paręnaście godzin przestać myśleć o pewnym zdarzeniu sprzed jedenastu lat. Po dyżurach wraca do domu, w którym pomieszkuje ze starszym, bogatym mężczyzną i jego córeczką. Spożywają razem posiłki, oglądają telewizję, chodzą na spacery, dzielą łoże i planują ślub, ale czy cokolwiek ta...

Krzyk niosący śmierć

Obraz
„W domu panowała teraz głęboka cisza. Niezmącona najmniejszym nawet odgłosem. Gdyby budynek był drewniany, pewnie skrzypiałby teraz złowieszczo, ale stare mury tkwiły niewzruszone na swoim miejscu. Tylko ten dudniący intensywny b e z g ł o s i wrażenie bycia obserwowanym. Bezgłos? Czy takie słowo w ogóle istniało? Nie była pewna. Uznała jednak, że idealnie oddawało to, co ją teraz otaczało. Wszystkie odgłosy umilkły. Została pustka – brak głosu, a nie cisza”. Lubicie literaturę grozy? Ja tak średnio. Niby lubię się bać, ale tylko troszkę. Mieszkam w środku lasu, mam sąsiadów, ale zimą widzę tylko po zapalonych oknach czy są już w domu. Dobrze się czuję, mieszkając w taki miejscu, jednak są momenty, w których nawet szmer liści, uginanie się drzew pod wpływem wiatru, wszechogarniająca ciemność (najbliższe latarnie mam 4,5 km od domu) sprawiają, że nawet myśl, by pójść do toalety, lekko przeraża. Sięgnęłam po powieść grozy stworzoną przez Katarzynę Puzyńską, którą znam z serii o policja...

Prawda wyzwoli, czy zaboli?

Obraz
„Każdy ma swoje tajemnice. Coś, czego w życiu żałuje. I czasami jest to coś takiego, przez co ktoś mógłby zacząć patrzeć na ciebie inaczej, gdyby wiedział”. Mieszkam na wsi i gdzie nie spojrzę tam las lub polany. Mogę obserwować piękne drzewa obsypane pączkami na wiosnę, mieniące się różnorodnymi kolorami jesienią. Zimą miło popatrzeć na korę brzóz i na wiecznozielone sosny. Uwielbiam takie widoki oraz szmer wiatru wśród liści czy ocieranie się o siebie gałęzi. Dlatego też chętnie sięgam po wszelkie książki, w których akcja dzieje się w lesie. A jak jest to thriller psychologiczny, moja radość jest podwójna. Nasi bohaterzy to ojciec z córką zamieszkujący w domku głęboko w lesie. A właściwie można to nazwać dziczą lub głuszą. Mają tylko jednego sąsiada, który niezmiernie irytuje Coopera. Uważa go nie tyle za natręta, ile obawia się, że z czasem mężczyzna wyda władzom ich miejsce zamieszkania. Cooper i Finch skrywają tajemnicę z przeszłości tak potężną, iż wolą by nikt nie przypomniał ...

"Tajemniczy ogród" w wersji dla dorosłych

Obraz
„Wygląd człowieka zmienia się z latami jak stare, znoszone ubranie. Ale w środku człowiek pozostaje taki sam…”.        Każdy z nas zapewne czasem myśli o przemijaniu, ulotności chwili. Martwi się kolejnymi urodzinami i następną zmarszczką, z nostalgią wspomina beztroskie czasy dzieciństwa i wczesnej młodości. Uważam jednak, że trzeba doceniać chwile, które są nam dane, bo nigdy nie wiadomo, co się stanie za parę sekund i co nam jest pisane. I nigdy nie rezygnować z marzeń, one nie zwracają uwagi na numer pesel. Główną bohaterką jest Luiza Swenson, emerytowana nauczycielka. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma już tylu sił, by w pełni samodzielnie korzystać z życia i po odejściu opiekunki postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Sprzedała dom w mieście i przeniosła się do dworku na wieś w Ogrodach. Znajdował się tam Dom Pomocy dla Pań w jej wieku i starszych. Początkowo była zachwycona, jednak z czasem zaczęła ją denerwować surowość prowadzącej pensjonat, sztywn...

Po burzy przychodzi spokój...

Obraz
„Główną zaletą pracy w domu pogrzebowym było to, że nawet niezadowolony klient milczał jak grób”. Burza  – zjawisko  meteorologiczne  związane z intensywnym rozwojem  chmur  o strukturze pionowej  Cumulonimbus . Charakterystyczny dla burz jest intensywny  opad   deszczu ,  śniegu  lub  gradu , którym towarzyszą  wyładowania elektryczne  w  atmosferze  – najczęściej  pioruny , dające charakterystyczne efekty świetlne (błyskawice) i dźwiękowe ( grzmoty ).  Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Burza Zastanawiacie się pewnie, co ma powyższa definicja jednego z najbardziej niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych do debiutu Zuzanny Gajewskiej? Otóż całe mnóstwo! Ewelina Zawadzka postanowiła zmienić swoją profesję i zamiast malować kobitki przed imprezami, zaczęła malować zmarłych w swoim zakładzie pogrzebowym. Miała rękę i fachowe oko i wiele osób uznawało, że Ewelina jest kobietą, która „ oddaje im zmar...

Przeszłość może zaprowadzić do bram piekieł

Obraz
„Jedna chwila może zmienić wszystko. Sprawić, że przed człowiekiem pojawiają się perspektywy, lub zniweczyć jego plany. […] Jedna chwila może zmienić wszystko. Uskrzydlić człowieka lub sprawić, że będzie się smażył w ogniu piekielnym”. Po pierwsze zwróciłam uwagę na nazwisko, bardzo znane i bardzo przeze mnie lubiane. Drugie, co zwróciło moją uwagę, to fantastyczna okładka. Lubię takie hipnotyzujące grafiki. Minimalistyczna, ale wyrazista, jednocześnie przyciągająca wzrok i niepokojąca. Nie pozostało mi zatem nic innego prócz zagłębienia się w lekturze z paczką paluszków przy boku, bo nazwisko Joanny Opiat – Bojarskiej gwarantuje jazdę bez trzymanki. Obóz harcerski w 2002 roku miał być wielką przygodą. Skończył się zamordowaniem jednego z uczestników, a dla wielu innych chłopaków stał się początkiem traumatycznych przeżyć i złamanej psychiki. Marcin, nasz główny bohater przyznał się do winny. Twierdził, że udusił kolegę na obozie, mimo iż tego nie zrobił. Nastolatek indoktrynowany pr...

Mgła gęsta od tajemnic

Obraz
„Nie wszystko na tym świecie jest czarno-białe Jess. Czasem dobrzy ludzie popełniają błędy. Czasem niewinni trafiają za kratki za coś, czego nie zrobili. A czasem ci naprawdę podli nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny”. Ostatnio w moje ręce wpadł debiutancki thriller psychologiczny dziennikarki Lisy Gray. „We mgle” to pierwsza historia z cyklu o przygodach Jessicy Shaw – prywatnego detektywa. Zaciekawiła mnie tajemnicza, stonowana okładka, no i … cóż mam sentyment do kobiet nietuzinkowych, wykonujących typowo męskie zawody, odważnych, upartych i ładujących się w wieczne kłopoty. Pewnego dnia siedząc w barze, nasza bohaterka przeglądała strony z zaginięciami. Zastanawiając się, czy nad jakąś sprawą się nie zaangażować zauważyła, że otrzymała maila. Był on od nieznajomego i dotyczył zaginionego przed wielu laty dziecka. Dziewczynki. Dziwnym trafem podobnej jak dwie krople wody do pani detektyw. Adrenalina tak uderzyła ją w skronie, że natychmiast zainteresowała się sprawą. W ko...

Dom z duszą

Obraz
„Dom pamiętał każdego wypalonego papierosa, każdy zjedzony posiłek, każde wypowiedziane słowo… Pamiętał tym bardziej każdego człowieka, który tu odszedł. Na tym właśnie polegał ów słynny genius loci – pamięć złożona z cząsteczek pozostawionych przez dawno już nieprzebywających w nim ludzi – złożona z duchów”. O tym, że zdecydowałam się zapoznać bliżej z treścią książki, zadecydowały dwie rzeczy. Pierwsza z nich to okładka. Niepokojąca i pobudzająca wyobraźnię, której twórcą jest Pani Joanna Widomska. Druga rzecz to tytuł. Genius loci oznacza „ducha opiekuńczego danego miejsca”. Ducha lub demona, który może nie tylko się miejscem opiekować, ale może też nim zawładnąć. To spowodowało, że poczułam się na tyle zaintrygowana, by zapoznać się z historią ukrytą na stronach książki. Akcja rozgrywa się w roku 1957. Główna bohaterka przyjeżdża do Ostróżki, by posegregować i uporządkować wszystkie rzeczy należące do tragicznie zmarłej kuzynki. Młoda kobieta wpadła do studni i poniosła śmierć n...

Martin Servaz ponownie w akcji

Obraz
„Zmiłowanie i Okrucieństwo mają ludzkie serce, Litość i Zazdrość ludzkie oblicze, a Miłość i Przemoc – święte ludzkie kształty.” Z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej książki Bernarda Miniera. Dlatego jak tylko otrzymałam możliwość „przytulenia się” do jego nowego thrillera nie mogłam odmówić. Nasz komendant zdegradowany do stopnia kapitana i zawieszony w czynnościach służbowych – tu dygresja, – kto nie czytał poprzedniego tomu „Siostry” ten raczej nie połapie się w przyczynie tego stanu rzeczy – po tajemniczym telefonie od kobiety zaginionej przed laty wyrusza w Pireneje. Na miejscu zostaje zamieszany w serię morderstw, które stara się rozwikłać kapitan żandarmerii Irene Ziegler znana już czytelnikom z pierwszego tomu tj. „Bielszego odcienia śmierci”. Opactwo, surrealistycznie zbrodnie, narkotyki, zaginięcia, arogancka psychiatra, ambitna mer miasta i tajemniczy wybuch, który odciął dolinę od świata. Co łączy te wydarzenia z telefonem od zaginionej Marianne? Czy tym raz...

Dom z historią przemocy.

Obraz
„Klęcząc nadal na podłodze, podniosła znalezisko i obróciła je do okna. Gwałtownie wciągnęła oddech, zdołała bowiem odczytać kilka skreślonych kobiecym pismem słów. Ten dom skrywa tajemnice. A ja jestem jedną z nich. ” Okładka jest taka jak lubię, sugerująca czekającą na nas tajemnicę. W wyobraźni słyszałam już skrzypiące drzwi, dotykałam obluzowane poręcze schodów, strząsałam z twarzy i włosów pajęczyny. A jakie były rzeczywiste wrażenia z lektury? Akcja ulokowana w Oakwood w stanie Wisconsin. Rozgrywała się dwutorowo. Zagłębialiśmy się w historię Ivy Thorpe w 1906 oraz Kaine Prescott współcześnie. Ive po tragicznej śmierci brata i utracie najlepszego przyjaciela w pełni oddała się pomocy tacie, który był lekarzem. Prowadziła dziennik śmierci upamiętniający wszystkie osoby, które pożegnały się ze światem doczesnym. Pewnego razu wraz z ojcem została wezwana do zwłok młodej kobiety, której ciało ktoś upchnął do pustego pnia dębu. Co się z nią stało? Kto ją zamordował? Jak si...

Co chatka to zagadka?

Obraz
„Problem polega na tym, że tajemnica zaczyna z czasem żyć własnym życiem. Kiedyś wierzyłam, że jeśli nie będę myślała o tym, co się stało, to sekret zacznie więdnąć i w końcu umrze. Ale tak się nie stało. Tkwi w ciągle rosnącej sieci oszustw i kłamstw, niczym tłusta mucha złapana w pajęczynę. Jeśli teraz powiem, choć słowo, trzeba będzie wszystko rozerwać. Muszę wiec milczeć. Muszę go chronić. Chronić mój sekret. Robię to, odkąd pamiętam. Trzymam go w bezpiecznym miejscu.” „Wdowa” była dość interesującym debiutem Fiony Barton, więc z ciekawością zabrałam się za II część przygód dziennikarki Kate Waters. Wszystko zaczęło się od kilku zdań w gazecie: „ Znaleziono ciało niemowlęcia. Na placu budowy w Woolwich wykopano szkielet małego dziecka. Policja prowadzi śledztwo. ” Wydawać by się mogło, że to tekst jeden z wielu, jakie można wyczytać w gazecie, ale trzem kobietom wiadomość wycisnęła powietrze z płuc. Jednak każdej z innego powodu. Emma, Jude, Angela. Różne kobiety ...