Posty

Sztuka kochania i pokochania

Obraz
„Zatrzymywanie uczuć dla siebie ze strachu to największy błąd w komunikacji, ale również najczęstszy. Taka jest ludzka natura. Lubimy stawiać wokół siebie mury, żeby się chronić. Nie chcemy zostać zranieni. Nie jesteśmy pewni, jak zareaguje druga osoba, więc dusimy w sobie różne rzeczy”. Książka: Póki lato nas nie rozłączy , Meghan Quinn Gatunek: Literatura obyczajowa, romans Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: lekka, refleksyjna i momentami zwariowana Złożoność akcji: 🔷 🔷 (przewidywalna, oparta na schemacie udawanych związków ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (5/10) (dosadna i wulgarna erotyka, ale doceniam ważne przesłanie) Rzadko, bo rzadko, ale jednak od czasu do czasu czuję wewnętrzny przymus, by zabrać się za gatunek, z którym na co dzień mi zupełnie nie po drodze. Czasem to są bardzo udane przygody, innym razem przekonuję się, dlaczego właśnie nie czytam częściej książek z danego kanonu. Tak właśnie się stało z romansem Meghan Quinn „Póki lato nas nie ...

Pstryk, pstryk

Obraz
Pyk i kolejny miesiąc minął. Ten dłużył mi się niesamowicie, ale był odrobinkę lżejszy niż lipiec, choć też nie obyło się bez kilkunastu przykrych niespodzianek i wydarzeń. Może mam gdzieś zapisane w gwiazdach te dołujące momenty, by później podwójnie cieszyć się świętym spokojem? Sierpień przede wszystkim stał pod znakiem wytężonej pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Lecę na oparach, ale już wkrótce zaczynam wytęskniony i wyczekany urlop. Jeszcze kilka zakrętów i zobaczę upragnioną metę. Tymczasem jednym z przyjemniejszych sierpniowych wydarzeń był Festiwal Wisły. Pogoda była w kratkę i nie inaczej było na samej imprezie, ale na szczęście ulewa na dobre rozpoczęła się, gdy już z koleżankami zeszłyśmy z łodzi na bezpieczny ląd – choć w tym przypadku już nie taki suchy. Na spacerach zaś już zauważyłam pierwsze oznaki jesieni: żółć na brzozowych liściach, kwitnące nawłocie i wrzosy oraz zimne i mgliste poranki, które już nie pachną latem i suchym igliwiem. Znów pewien okres się kończy ...

Między jawą a snem

Obraz
„Natura zawsze sobie poradzi. Do tej pory nie udało jej się pozbyć tylko jednego szkodnika. Ludzi”. Książka: Ostatni obraz , Bartosz Szczygielski Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: niepokój, tajemnica Złożoność akcji: 🔷 🔷🔷 (dwie trudne do połączenia historie ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (dobry styl i wciągająca fabuła jednak bez przytupu) Nie ukrywam, że thrillery psychologiczne to mój ukochany gatunek, po który sięgam bardzo często. Czasem chyba nawet zbyt często. Najnowsze dziecko Bartosza Szczygielskiego przyciągnęło mnie nie tylko okładką, ale również opisem wydawcy, który zapowiadał nieszablonową, trzymającą w napięciu historię. Dawno też nie sięgałam po książkę, której motywem przewodnim byłyby obrazy. Agnieszka od lat nie utrzymuje kontaktów z rodzicami. Wyprowadziła się od nich jeszcze w liceum i wiedzie szczęśliwe i dość uporządkowane życie z partnerką u boku i stałą pracą. Jedyne, co jej zostało z d...