Posty

Kurz wiejskich dróg i szept nurtów rzeki

Grafika
„Wszyscy podejmujemy jakieś decyzje, przybieramy pozy, nakładamy maski. Niektórzy noszą je do końca życia”. Książki dzielę mniej więcej na trzy kategorie. Pierwsza to taka, o której się zapomina w kilka godzin po odłożeniu na półkę i trzeba trochę wysiłku umysłowego, by przypomnieć sobie tytuł czy opowiedzieć komuś, o czym właściwie była. Kategoria druga to taka, po przeczytaniu której ekscytuję się około miesiąca, nawet dwóch, pożyczam, opowiadam. Trzecia kategoria to książki mądre, wartościowe, zabawne lub tak urokliwe, że pamiętam o nich do końca świata i jeden dzień dłużej. Historie stworzone przez Ałbenę Grabowską należą do tej ostatniej kategorii. Są piękne, wartościowe, urzekające, dopracowane i przekonujące. Trzy siostry i trzy przeróżne charaktery. Panienki z dobrego domu, otoczone służbą nie wiedziały, co znaczą trudy życia, dopóki nie rozpoczęła się I wojna światowa. Pozostawione same sobie z matką, która raz płakała, a raz liczyła, że żarliwa modlitwa sprawi, że jej mąż w

Islandia pełna tajemnic

Grafika
„Co możemy wiedzieć o ludziach, których tylko mijamy?”. Yrsa Sigurđardóttir to islandzka pisarka, po której książki sięgam praktycznie w ciemno. Polubiłam jej twórczość od momentu, w którym zapoznałam się z cyklem o prawniczce Thorze. Jej pisarstwo wpisuje się według mnie w kanon skandynawskiej literatury kryminalnej. Na mojej półce jej książki zajmują zaszczytne miejsce koło Mankella, Nessera czy Läckberg. Na polu lawowym, które miało ponurą i pesymistyczną nazwę Wzgórze Wisielców znaleziono ciało powieszonego człowieka. Wszystko wskazywało na samobójstwo, ale po zdjęciu go ze skały gwóźdź sterczący z klatki piersiowej mężczyzny rozwiał nadzieję policjantów na proste i szybkie załatwienie zgłoszenia. Wszystko skomplikowało się jeszcze bardziej, gdy w mieszkaniu zamordowanego znaleźli samotnego, przestraszonego czterolatka, który w żaden sposób nie był związany ze zmarłym. Makabryczne rysunki dziecka wskazywały na to, że był świadkiem czegoś okropnego, a jego rodziców nie udało się o

Braterska więź

Grafika
„[…] ludzie – poza tą śmietanką bogaczy – ledwo wiązali koniec z końcem, walczyli i umierali, i za co, za nic, stracone miliony bez szans na tym świecie”. Historia braci Rye i Giga rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych we wczesnych latach XX wieku. Byli sierotami zmuszonymi do włóczęgi i wplątali się w ruch robotniczy w miejscowości Spokane. Nawet nie przypuszczali, że tym samym postawią na szali wszystko: swoje wartości, więzy krwi, a nawet życie. To Gig spowodował, że młodszy i zakochany w książkach Rye znalazł się w pełnym wrogości mieście. Młodszy brat wolał się ustatkować i nie miał zdania na wiele kwestii w tym na temat związków zawodowych i agencji pracy. Po prostu chciał płynąć z prądem. Wierzył tylko w zarobek, ciepły posiłek i miejsce do spania. Wraz z bratem, w którego był zapatrzony, wskakiwał do pociągów i podróżował na ich dachach w miejsce, w którym można było uzyskać dorywczą pracę. Awanturniczy tryb życia Giga poprowadził ich do miejscowości, w której, przez zrządzenie

Annały hańby

Grafika
„Dopóki naprawdę nie doświadczysz głodu, dopóty nie wiesz, do czego jesteś zdolna wobec innych istot ludzkich”. Po przeczytaniu książki palce aż się wyrywały do klawiatury, były w blokach startowych, by opisać Wam wrażenia po lekturze, ale… No właśnie, ALE! Jak można opisać książkę, która opowiada i przypomina nam o bestialstwie, przeogromnym strachu, przerażeniu, poniżeniu, upodleniu, odczłowieczeniu, próbie przeżycia za wszelką cenę? Próbując coś sensownego sklecić znów „spociły” mi się oczy… „Wszystkie niezamężne żydowskie dziewczyny i kobiety w wieku od szesnastu do trzydziestu sześciu lat muszą się zgłosić … 20 marca na badania lekarskie w celu skierowania na trzymiesięczne roboty rządowe. Żadna nie może zabrać do punktu rejestracji więcej niż czterdzieści kilogramów rzeczy osobistych”. O tym właśnie traktuje ta niezwykła książka. O deportacji słowackich Żydówek. Dobrze ubranych, zdrowych, schludnych, miłych, prawych, lubiących kontakty społeczne, marzących o świetlanej przy

Puzzle, puzzle

Grafika
Wiem, że nie raz i nie dwa narzekałam na jakość firmy Trefl. Tym razem jednak mnie skusili fantastycznym obrazkiem o ujmującej nazwie „Baśniowa biblioteczka”. Elementacja to aż 1500 (dawno już takiej nie układałam) i obrazek wyszedł dość duży. Układało się (jak na Trefla) wyjątkowo przyjemnie. Tym razem trafiłam dobrze, były porządnie spasowane i się nie kruszyły. Liczna elementacja sprawiła, że co rusz odkrywałam nowe szczegóły, ukryte książki, postacie z bajek, króliki, koty, muchomorki, wijące się bluszcze, magiczne konewki itp. Było kolorowo i wesoło. Odpoczywając od książek i tak przebywałam w czytelniczym świecie. Obrazek cudo – Trefl u mnie bardzo zapunktował.                                                                  Ciąg dalszy nastąpi…

Zmowa milczenia

Grafika
„Dopóki nie pogodzi się z przeszłością, nie będzie w stanie iść dalej. A żeby się z nią pogodzić, przede wszystkim musiała ją zrozumieć”. Ostatnio, jak tylko mam możliwość to sięgam po debiuty. Zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów. Z jednej strony zawsze jestem ciekawa, w którą stronę zmierza twórczość w dzisiejszych czasach, a z drugiej ile razy można czytać książki Agathy Christie czy Harlana Cobena (przyznaję, że wiele kryminałów Agathy przeczytałam więcej niż 3 razy). Debiut oznacza powiew świeżości, a niekiedy można poznać nazwisko pisarza, którego karierę będziemy śledzić. Rok 2005 w małej wsi. Lipiec, festyn, który jest ogromnym wydarzeniem. Dwie dziewczyny tuż przed maturą. Aneta i Klaudia - najlepsze przyjaciółki, sąsiadki i jednocześnie kuzynki. Z festynu do domu wraca jednak tylko jedna z nich. Zwłoki Anety przypadkowo zostały odnalezione kilka tygodni później. Tymczasem samobójstwo popełnia ojciec Klaudii i cała wieś uznała, że winny morderstwa został odnaleziony

Spirala nienawiści

Grafika
„Mózg podświadomie blokuje wspomnienia, które są zbyt stresujące czy traumatyczne. Ale przez to jednocześnie przykuwa nas do przeszłości, bo nie możemy się z nimi uporać”. „Co się skrywa między nami” kusi skromną, ale intrygującą okładką oraz zastanawiającym i wzbudzającym ciekawość opisem na obwolucie. Matka i córka. Czy na świecie może być mocniejsza więź? „ Łączą nas więzy krwi. Nie zawsze muszę cię lubić, ale nigdy nie przestałam cię kochać ”. Jednak między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka prawie niewidoczna granica. Co się stanie, kiedy między matką a córką pojawia się szczelina? Z każdym gestem, słowem, uczynkiem rozszerza się do przepaści, której żadna już nie będzie w stanie zasypać. Z miłości rodzi się najpierw niechęć, później odraza aż w końcu przeogromna złość. Czy jednak sekrety i złe, bolesne decyzje podjęte przez matkę mogą usprawiedliwić zamknięcie jej na odizolowanym, wyciszonym poddaszu i trzymanie na łańcuchu? Tak dobrze przeczytaliście – na łańcuchu...

Puzzle, puzzle

Grafika
Kto z nas nie zna tragicznej historii Titanica? Ten wspaniały transatlantyk miał tylko jeden rejs pierwszy i ostatni. Zatonął w drodze do Nowego Jorku, w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku. Miał pecha i zderzył się z górą lodową. Zginęło podobno ponad 1,5 tysiąca osób. Wrak odnaleziono dopiero we wrześniu 1985 roku. Titanic był luksusowy, komfortowy, reprezentacyjny i drugi co do wielkości statkiem pasażerskim. Nic dziwnego, że jego historia do dziś inspiruje ludzkość. Trefl również postanowił nie zostawać w tyle i stworzyć z pięknego, potężnego transatlantyku głównego bohatera jednego ze swoich obrazków. Puzzle jak na Trefla, który ma wzloty i upadki, układało się całkiem nieźle. Tym razem nawet łatwo można było odłączyć błędnie ułożony element (a trochę pomyłek było – oj ten ciemny kadłub i granat nieba!). Całość po ułożeniu robi wrażenie i zachęca do bliższego zapoznania się z historią tej wielkiej morskiej tragedii. Pasażerowie  luksusowego Titanica byli zdrowi, ale zabrakło im uśm

Gdańska krew to nie maślanka

Grafika
„Stary introligator nie wiedział, kiedy skończy się wojna i w jakim Gdańsku wtedy się obudzą, ale był pewien, że gdy wieje wiatr historii, trzeba przymknąć oczy, złapać się mocno czegoś solidnego i trwać, aż się uspokoi”. W końcu!!! Doczekałam się! Anna Sakowicz wydała II część Sagi Jaśminowej. Pierwszy tom zakończył się tak, że siedziałam jak na szpilkach nie mogąc doczekać się kontynuacji. W końcu ta chwila nadeszła. Dalsze losy Stasi i jej najbliższych śledziłam z wypiekami na twarzy. Młoda kobieta w wysokiej ciąży wróciła z dziećmi do Gdańska po tym, jak z mieszkania w Tczewie Niemcy zabrali jej ukochanego męża. Wraz z resztą bliskich stara się jak może by przeżyć w nowej, straszliwej rzeczywistości. Z kolei dzięki Katarzynie mogłam obserwować, co się dzieje w okupowanej Warszawie i jak ona radzi sobie w tej wojennej zawierusze. Rozbroiła mnie postawa Antoniego. Mimo przeżyć podczas II wojny światowej mężczyzna nie zmienił swoich poglądów. Nadal uważał, że kobiety nie powinny pra

Niecodzienna audycja radiowa

Grafika
„Stara zasada wywiadu policyjnego mówiła, że wywiadowca musi być taki sam jak ci, których śledzi, żeby mógł stać się niewidocznym”. Jeszcze nigdy nie miałam okazji, by zapoznać się z piórem Autora. Zawsze kryminał retro kojarzył mi się z twórczością Katarzyny Kwiatkowskiej i z jej bardzo przyjemnym cyklem o przygodach detektywa Jana Morawskiego. Bardzo polubiłam tego typu klimaty, więc jak tylko otrzymałam możliwość poznać przygody komisarza Fischera w te pędy zaczęłam przygodę z jego twórcą Ryszardem Ćwirlejem, który trzykrotnie zdobył Nagrodę Wielkiego Kalibru. Akcja rozgrywa się w 1929. Zaczyna się dość niepozornie. Duet kolejarzy dokonujący inspekcji torów w okolicach Człuchowa spostrzega w krzakach zwłoki mężczyzny. Niby trup jak trup, tylko że akurat ten miał przy sobie złoto. Oczywiście kolejarzy ręce zaświerzbiły. Tymczasem w Poznaniu trwa Powszechna Wystawa Krajowa, na którą ściągają ludzie z całego kraju. Na przybyszy czeka jednak nie tylko wielka ekspozycja, ale też napady

Teatr wyobraźni

Grafika
„To po prostu bardzo specyficzne miejsce, tak obciążone przeszłością, jak topielec betonowym obuwiem. I równie jak on skore do optymistycznego spoglądania w przyszłość”. O huraganie Katrina, który w 2005 przeszedł przez stany Luizjana i Missisipi słyszał chyba każdy. Spustoszenie było tym większe, że po ustaniu wiatru nastała wielka powódź, która podtapiała miasta, wypłukiwała zmarłych z cmentarzy i niszczyła wszystko, co spotkała na swojej drodze, zostawiając po sobie pustkę. Materialną i psychiczną. To fakty, które Agnieszka Bednarska fenomenalnie wykorzystała w swojej najnowszej książce. „Wiatr i wielka woda w kilka godzin pozbawiły życia ich wszystkich. Nieważne, jacy byli i czy sobie na to zasłużyli. Nieważne, ile mieli lat i jakie plany. Śmierć nie miała tu żadnych kryteriów, po prostu przeszła przez to miasto z siecią rozpostartą jak skrzydła, zagarniając w nią każdego, kto stanął jej na drodze”. Mimo iż od przejścia Katriny minęło już 13 lat, to jak bardzo te traumatyczne

Sieć kłamstw

Grafika
„Zaufaj instynktowi, Jess. Dotąd cię nie zawiódł. A nigdy nie bałaś się zaleźć komuś za skórę, żeby zrobić swoje”. „Ukryte” to już druga książka dziennikarski Lisy Gray z bezpardonową, tajemniczą i silną panią detektyw Jessicą Shaw. Poprzednia historia bardzo przypadła mi do gustu, więc w te pędy zabrałam się za kolejną część przygód detektywa w kobiecym wydaniu. Tym razem Jessica chwilowo osiadła w małym, pustynnym miasteczku o nazwie Hundred Acres. Została po znajomości zatrudniona w biurze prywatnego detektywa, czekając na kalifornijską licencję, bez której nie mogła samodzielnie pracować. Znudzona i zniesmaczona śledzeniem niewiernych małżonków i sprawdzaniem dla firm pracowników z entuzjazmem przyjęła zlecenie pewnej kobiety mieszkającej w Arizonie. Jej siostra za kilka dni miała zostać stracona przez wstrzyknięcie śmiercionośnej trucizny. Została 30 lat temu skazana za brutalne morderstwo dwójki rówieśników oraz ich obrabowanie. Jej siostra jednak wierzy, że tego nie zrobiła i

Historia, historia, historia...

Grafika
„Tak trudno mi dziś trafić do tych młodych, nie wyłączając własnego syna. Nie rozumieją, że wszystko zaczyna się od języka. Zło i dobro, nienawiść i miłość, wojna i pokój mają swoje źródło w języku”. Bardzo lubię książki, które traktują o II wojnie światowej. Nie tylko mogę godzinami czytać o planowanych operacjach wojskowych, opisach bitew, biografiach osób żyjących w tych czasach i mających na nich wpływ, ale również czytać o losach jednostek, które musiały próbować przeżyć i ratować bliskich. Tytułowe dziecko września zostało poczęte w dniu rozpoczęcia działań wojennych oznaczających oficjalne rozpoczęcie II wojny światowej. Potajemna noc poślubna zaowocowała Adasiem, który jest narratorem niniejszej powieści. Nie jest on jednak jednocześnie jej głównym bohaterem. Krok po kroku Adaś odkrywa przed nami historię swojej matki Teresy. Historię bardzo młodej kobiety, pełną zawirowań, niespodziewanych przyjaźni, o utracie męża, bliskości z rodziną. Poznajemy bliżej fakty dotyczące kampa

Przestępca- ofiara- zbrodnia- kara

Grafika
„Długie cienie starych spraw”. Jak tylko zobaczyłam, że na rynku pojawił się najnowszy kryminał Agnieszki Jeż, to od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Polubiłam twórczość Autorki za składną narrację, dobrze poprowadzoną fabułę i za bohaterów, których nie da się nie lubić. Gdy książka trafiła w moje ręce, wszystko inne poszło w odstawkę. Letniskowy dom na Mazurach stał się nie tylko łupem złodziejaszka, ale przy bliższych oględzinach odkryto, że pod podłogą skrywa się niespodzianka. Pod deskami znaleziono rdzewiejący rower i trupa. Okazało się, że to ciało człowieka uznanego za zaginionego parę lat temu. Co na Mazurach robił rodowity góral? I czemu zakopano go z rowerem? Do śledztwa została przydzielona znana mam z poprzedniej części sierżant Wiera Jezierska. Już trochę dojrzalsza i stabilniejsza emocjonalnie ma nadzieję na szybkie rozwiązanie sprawy. Jednak nie będzie tak łatwo jakby sobie tego życzyła. Zbrodnia na Mazurach tylko i wyłącznie doprowadziła do ujawnienia dwóch innych m

Mrok mieszkający wewnątrz serca

Grafika
„To fascynujące, że związki ludzkie są zbudowane głównie na rozmowach o niczym. Na kluczeniu ciągle po tych samych tematach, jakby powtarzanie tych samych rzeczy, tych samych „życiowych prawd” albo „półprawd”, tych samych oczywistości miało za każdym razem owocować innym rezultatem”. „Serca twego chłód” fascynujący tytuł i tajemnicza okładka, która wzbudziła moje zainteresowanie. Niech jednak po książkę nie sięgają miłośnicy romansów, nawet tych mafijnych. Przemek Corso bowiem zabiera nas na spacer mrocznymi ulicami Warszawy i po jeszcze mroczniejszych zakamarkach ludzkiego umysłu i serca. Spacerowi będzie towarzyszył dreszcz ekscytacji i przerażenia. U niektórych ludzi uśmiech nigdy nie sięga oczu. Niektórzy stwarzają wrażenie przyjaznych, ciepłych i troskliwych, ale z ich wzroku wyziera mrok i chłód. Są to drapieżcy. Obserwują, analizują, wybierają obiekt, atakują i zabijają. Co, jednak gdy drapieżnik zmienia się w ofiarę i zamiast atakować, jest atakowany? Który umysł wygra? Wyrac

Puzzle, puzzle

Grafika
Zatęskniłam już za układaniem puzzli od firmy Castorland. Jak zwykle się nie zawiodłam. Nastrojowy piękny obrazek. Żywe kolory, wszystko dobrze spasowane. Układały się intuicyjnie, przyjemnie, relaksująco. Aż się ciepło na duszy robiło, gdy patrzyłam na stare książki, lampę naftową, filiżanki z herbatą… no i na ciasteczka oczywiście! Apetycznie wyglądają!  Obrazek przyniósł spokój i wyciszenie.                                                             Ciąg dalszy nastąpi…

Wiek miłości, wiek nienawiści. Tom III

Grafika
„Jest taka tęsknota, która rodzi cierpienie. Taki żal, który nigdy nie przemija, i taka miłość, która nigdy nie umiera”. Tym razem czytelnika czeka niespodzianka. Od samego początku przenosimy się do K ö nigsberga i poznajemy uroczą Fr ä ulein Marie von Lauen córkę poważanego dyrektora szkoły Joachima von Lauena. Mężczyzna wywiózł Marynię z Polski i uzyskał dla siebie i dla niej nową tożsamość. Postarał się, aby jak najmniej pamiętała z polskiego życia, wychował ją w niemieckim duchu. Dopiero po nakreśleniu obecnego życia dawnej Maryni dowiadujemy się, co się stało z jej matką – Oleńką. Znów Autorce udało się mnie zaskoczyć, nie zdradzę Wam jednak dlaczego. Joachim na łożu śmierci wyjawia prawdę dziewczynie, by ta uciekła w dawne rodzinne strony. W Królewcu robiło się niebezpiecznie – naziści zaczęli dochodzić do władzy i tworzyć nowy aryjski ład, a o jej rękę zaczął ubiegać się oficer SS. „Po raz pierwszy zobaczyła go w mundurze SS. Czarny, idealnie skrojony i wyprasowany uniform

Wiek miłości, wiek nienawiści. Tom II

Grafika
„Jesteś Ostojańska, moja krew, poradzisz sobie”. Może tych z Was, którzy nie czytali pierwszego tomu, zdziwi fakt, że historia miała dotyczyć dalszych losów Panienki z Białego Dworu, a tu nagle jest mowa o jakieś France. W momencie, w którym zakończyło się sielskie życie Oleńki, w ucieczce przed podzieleniem losów najbliższych pomógł dziewczynie ksiądz. Załatwił młodej kobiecie nową metrykę. Z hrabianki stała się zwykłą chłopką - Franciszką Wyrobek. Dzięki tej mistyfikacji udało jej się zejść z oczu carskim urzędnikom. Musiała nie tylko znaleźć dach nad głową, ale też zaopiekować się dwójką malutkich dzieci. W tym jedno jej ukochanego Joachima – dziewczynką Marynią. Z wielkim bólem Franka zdecydowała się na małżeństwo z rozsądku i konieczności, by tylko ułatwić życie sobie, a także, by móc w pełni zaopiekować się dziećmi. Dziewczyna natychmiast wydoroślała i na własnej skórze poznała, co to znaczy dojrzałość, życie bez miłości, bardzo ciężka praca, troska o dzieci i twarda mężowska p