Posty

Wyświetlam posty z etykietą natura

Pstryk, pstryk

Obraz
Czerwiec to piękny miesiąc i to nie tylko dlatego, że obfituje w różne rodzinne imprezy w tym i moje urodziny, ale też dlatego, że cała przyroda jest już w pełnym rozkwicie i przygotowuje się na przyjęcie lata. A przynajmniej powinna, bo w tym roku jak zimny był maj, tak samo nieprzyjemny był i czerwiec. Dni ze słońcem można było policzyć na palcach jednej ręki, a sandały po raz pierwszy odważyłam się ubrać w okolicy 18 czerwca, a i tak zakończyło się to katarem. Wyjątkowo zrobiłam mało zdjęć, bo i z czasem wolnym było krucho. Jak nie praca, to ból zęba, złe samopoczucie lub załatwianie różnych sprawunków. Dodatkowo też chodziłam na intensywną fizjoterapię połączoną z ćwiczeniami i dzięki nim nie tylko czuję się lepiej, bo już tak nie doskwierają bóle mięśni i stawów, ale też i lżej, bo trochę schudłam. Cytując za bohaterką najnowszej książki Marty Obuch, którą aktualnie czytam: „Pojawiła się talia! Wcięcie i wygięcie, a nie tylko pasek od spodni w charakterze umownych znaków w terenie...

Simona – Królowa Puszczy

Obraz
„Nie można o niej napisać inaczej niż tak, jak żyła: z nerwem i dyscypliną, po żołniersku, bez pieszczot”. Zazdrość to paskudne uczucie. Potrafi co prawda motywować, ale i dezorganizować życie. Ja Simonie Kossak, mimo iż już nie żyje, zazdroszczę, ot tak, po prostu – bez rywalizacji, złowrogich spojrzeń, rzucania kłód pod nogi. A czego? Otóż kontaktu z przyrodą. Zrozumie mnie tylko ktoś, kto ma ogrom empatii w stosunku do zwierząt, do otaczającej przyrody, świata, który naturalnym rytmem podąża od wschodu do zachodu słońca, kto docenia ptasie trele i szum liści na wietrze, cieszy się ciszą, spokojem i wybiera łono natury zamiast hotelu all inclusive… Simona nie miała w życiu łatwo. Jak tylko wyszła z brzucha matki, powodowała grymasy niechęci na twarzy, bo śmiała urodzić się dziewczynką zamiast chłopcem, który dzierżyłby w dłoni paletę i tworzył kolejne sceny batalistyczne. Im była starsza, tym większy wywoływała niesmak i rozgoryczenie. Brak zrozumienia ze strony najbliższych bardzo...

Pstryk, pstryk

Obraz
I minął kolejny miesiąc. Dla mnie był niezwykle przyjemny, bo miałam długi urlop. Trzy tygodnie wolnego potrafią sprawić, że człowiek naładuje baterie i poczuje, że życie jest piękne, jeśli nie musimy działać pod presją upływającego czasu i sami możemy sobie wyznaczyć, co i kiedy chcemy robić. Był czas na pracę na działce i w domu, ale oczywiście był też czas na przyjemności. Pogoda była cudowna i dopisywała na tyle, że prawie codziennie robiłam po 8-10 kilometrów.

"Tajemniczy ogród" w wersji dla dorosłych

Obraz
„Wygląd człowieka zmienia się z latami jak stare, znoszone ubranie. Ale w środku człowiek pozostaje taki sam…”.        Każdy z nas zapewne czasem myśli o przemijaniu, ulotności chwili. Martwi się kolejnymi urodzinami i następną zmarszczką, z nostalgią wspomina beztroskie czasy dzieciństwa i wczesnej młodości. Uważam jednak, że trzeba doceniać chwile, które są nam dane, bo nigdy nie wiadomo, co się stanie za parę sekund i co nam jest pisane. I nigdy nie rezygnować z marzeń, one nie zwracają uwagi na numer pesel. Główną bohaterką jest Luiza Swenson, emerytowana nauczycielka. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma już tylu sił, by w pełni samodzielnie korzystać z życia i po odejściu opiekunki postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Sprzedała dom w mieście i przeniosła się do dworku na wieś w Ogrodach. Znajdował się tam Dom Pomocy dla Pań w jej wieku i starszych. Początkowo była zachwycona, jednak z czasem zaczęła ją denerwować surowość prowadzącej pensjonat, sztywn...

Pstryk, pstryk...

Obraz
Zainspirowana grudniową wygraną w konkursie fotograficznym postanowiłam troszkę odświeżyć bloga. Kocham czytać, pasjami układam puzzle, ale uwielbiam również robić zdjęcia. Nie ruszam się na spacer bez aparatu. Jedne wychodzą nieźle, inne licho, ale zawsze to jakaś pamiątka i utrwalony moment.  Na początek wybrałam parę ujęć ze spacerów grudniowo-styczniowych. Mimo wspaniałej aury ktoś jednak już wypatruje wiosny: