Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dash i Lily

Czas magii i spełnienia marzeń

Obraz
„Mikołaj jest idiotą, że lata wszędzie samotnie. Kto chciałby podróżować po świecie, nie słysząc bicia serca drugiej osoby?”. Styczeń jest jeszcze dla mnie czasem typowo poświątecznym, dlatego, póki jeszcze można się delektować klimatem ledowych światełek i zapachem świerkowych gałązek, zabrałam się w te pędy za młodzieżówkę „12 dni Świąt Dasha i Lily”. Czasami wolę przeczytać tego typu literaturę niż "chwycić" za kolejny kryminał. Zmiana tematyki pozwala odetchnąć, nabrać dystansu i poznać coś nowego. Lily i Dash poznali się w Boże Narodzenie. Dash nigdy nie przepadał za świętami. Uważał je za okres pełen hipokryzji, bo nie lubić kogoś przez cały rok i nagle darować mu prezent od serca? Klepać frazesy o pojednaniu i nie pamiętać o nich już po tygodniu? Dla Lily zaś święta to od zawsze magiczny okres. Stworzyła tradycję rodzinną polegającą na zapalaniu lampek choinkowych. Uwielbiała piec pierniki, godzinami oglądać ozdoby świąteczne na kiermaszach i wystawach, chodzić na ły...