Posty

Wyświetlam posty z etykietą puzzle

Puzzle, puzzle

Obraz
W końcu mamy wiosnę. Co prawda jest bardzo zimna, wietrzna i deszczowa, ale mimo wszystko do nas zawitała. Ta pora roku zawsze będzie się kojarzyła głównie z kwiatami. Na cyklicznych spotkaniach puzzlowych, o których wspominałam w poście w zeszłym roku, a na które wciąż regularnie uczęszczam, poznałam polską firmę o dość dziwacznej nazwie CzuCzu. Mają ciekawy wykrojnik, dobrze sparowane elementy, nie mają miału. Mam im do zarzucenia jedno – większa elementacja występuje tylko i wyłącznie w orientacji pionowej, za którą nie przepadam. Czego się jednak nie zrobi dla ciekawego wzoru i to kojarzącego się z wiosną? Ułożyłam Kwiaty polskie i muszę przyznać, że oprócz przyjemności z samego układania, puzzle miały również walory edukacyjne. Ciąg dalszy nastąpi...

Puzzle, puzzle - świątecznie

Obraz
Wzór, który przedstawiam w tym poście, układałam w ponury styczniowy długi weekend, który był połączony ze świętem Trzech Króli. Za oknem było szaro, smutno i barwny motyl przypominał mi wtedy, że już bliżej niż dalej do wytęsknionej wiosny, a skoro ta pora roku nastała wzór pasuje idealnie, by pokazać go światu, czyli Wam! Poza tym zbliżające się Święta to czas radości i barw, więc i tutaj mój motyl wpasował się idealnie.   Świątecznych przyjemności i pyszności! Ciąg dalszy nastąpi…

Puzzle, puzzle

Obraz
Lubię układać rozmaite wzory. Nie mam jednego ulubionego rodzaju: to może być zarówno martwa natura, scenka rodzajowa, jak i widoczek. Po prostu musi mieć w sobie to „coś”, co zafascynuje, przykuje uwagę i sprawi, że z przyjemnością będę łączyć elementy w całość. W czasie ponurych dni wybór nie mógł być inny niż Gradient od firmy Schmidt. Niesamowita feeria barw od razu sprawiła, że poczułam przypływ optymizmu. Obrazek o dziwo poszedł bardzo szybko i sprawnie, może też właśnie przez to, że człowiek po zimie jest tak bardzo spragniony kolorów, że dostrzega wszelkie niuanse. Które odcienie Was zachwyciły? Ja kocham niebieski… Ciąg dalszy nastąpi...

Puzzle, puzzle

Obraz
Dzięki koleżance, która również uwielbia układać, po raz pierwszy miałam okazję zapoznać się z puzzlami firmy Jigsaw Puzzle. Firma niestety nie jest dostępna w Polsce a szkoda, bo ma bardzo ciekawe wzory. Ten był szczególnie interesujący i że tak to określę wielofunkcyjny. Łącząc elementy, podążałam śladem twórczości Wiliama Shakespeare’a. Niektóre postacie znałam bardzo dobrze, inne kojarzyłam, ale część musiałam sobie przypomnieć i to był nie lada wyczyn, bo mapka dołączona do obrazka miała owszem legendę, ale tylko w języku angielskim, który u mnie przez brak używania po prostu zardzewiał. Przy pomocy słownika i męża dałam jednak radę. Wśród przedstawionych postaci najbardziej przypadł mi do gustu Otello z Desdemoną, Hamlet, wiedźmy z Macbeth’a czy Król Lear. Obrazek spełniał wiele funkcji: od przypomnienia poetyckich postaci, poprzez przyjemność samego układania na krótkim szlifowaniu języka obcego kończąc. Niezła przygoda! Ciąg dalszy nastąpi…

Puzzle, puzzle

Obraz
Akurat ten puzzlowy wzór wywołał we mnie mnóstwo różnych emocji. Z jednej strony trochę się z nich śmiałam, że takie „amerykańskie”: szczęśliwe rodziny, uśmiechnięci i zadowoleni z życia ludzie, amerykańska flaga na pięknych domkach itp. Po prostu lukier-cukier.   Z drugiej jednak strony układając, nie mogłam oderwać się od uporczywej myśli dotyczącej upływu czasu, przemijalności, ulotności chwili i jednak pewnej powtarzalności oraz niezmienności. Zawsze po nocy nadejdzie dzień, a po lecie jesień… chyba po czterdziestce zaczynam się robić sentymentalna.   Ciąg dalszy nastąpi…

Puzzle, puzzle - świątecznie!!

Obraz
Grudzień to dla mnie magiczny miesiąc. Od zawsze lubiłam okazjonalne duperelki: kurczaczki na Wielkanoc, motyle na wiosnę, jeże i sowy na jesień itp. Kiedyś jednak święta nie robiły na mnie większego wrażenia. Lubiłam czas wolny i tyle. Jednak wraz z wiekiem dojrzałam do zerwania toksycznych relacji, dorosłam do cieszenia się z małych rzeczy. Dzięki temu teraz jestem w stanie w pełni odczuwać magię i radość ze świąt. Nie sprzątam domu na błysk, bo robi się to na co dzień szczególnie przy piątce zwierzaków. Nie zaciskam nerwowo zębów, by było tych 12 potraw i jeszcze ciut. Nie latam z obłędem w oczach po galeriach, by kupić prezenty. Dojrzałam do tego, by wrzucić na luz i po prostu cieszyć się wolnymi chwilami pełnymi ciepła, spokoju i radości z przebywania z rzeczywiście bliskimi mi ludźmi, którzy wspierają, życzą mi dobrze i szczerze nie tylko od święta, ale przez cały rok. Mikołaja oraz przygotowującego się do wyprawy beztroskiego Renifera układałam w upalne dni, by się trochę ochł...

Puzzle, puzzle

Obraz
Wśród puzzlowych wzorów lubię różnorodność. Raz układam kolaż później jakiś widoczek, bukiet kwiatów, malarstwo, abstrakcję, martwą naturę, komiksy. Puzzle Mordillo Impossible z firmy Clementoni dały mi nieźle popalić. W porównaniu do sławetnych Minonków lub Zorzy Polarnej wydawały się stosunkowo proste. Cóż to była za zmyłka! Musiałam sobie robić dłuższe przerwy, bo myślałam, że dostanę oczopląsu. By pasja miała zawsze swój niepowtarzalny smaczek, są potrzebne też rzeczy trudniejsze. Wtedy osiągnięty sukces lepiej smakuje, a satysfakcja jest większa. W nagrodę za ukończony wzór zrobiłam sobie muffinki z jagodami! A oto całość: Ciąg dalszy nastąpi…