Posty

Wyświetlam posty z etykietą baśń

Pod Bramą Świata...

Obraz
„Świat nie kończy się, gdy zapada ciemność. Świat trwa, dopóki bije serce”. Książka: Opowieści jednej nocy – Zmarznięta kraina , Monika Stolarska Gatunek: obyczajowa, fantasy Wydawnictwo: Ridero Atmosfera: oniryczna, mroźna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (nowatorski pomysł z nutką tajemnicy ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (baśniowy klimat, jednak drętwe dialogi i stylistyczne przekombinowanie obniżyły ocenę) Od czasu do czasu potrzebuję wytchnienia od krwi, policyjnych śledztw i rozgrzebywania brudnych sekretów. Wtedy sięgam po coś lżejszego, ale takiego, w którym nie ma śladu cukierkowatości. Dla resetu nie potrzebuję łzawych miłosnych historyjek i przewidywalnych happy endów. Lubię skupiać się na emocjach, międzyludzkich relacjach, a jeśli to wszystko ma odbywać się w baśniowym klimacie z realizmem magicznym, to wstępnie jestem już kupiona.   Podczas wędrówki górskim szlakiem Arden i jej przyjaciółka Lyra znalazły na wpół zamarzniętego i bardzo poran...

Triumf wyobraźni

Obraz
„Jednorożce to nie są istoty z baśni. To stwory z nocnych koszmarów […] Jednorożce, które wiążą się z ludźmi, są zupełnie inne”. Przeważnie staram się sięgać po wszystkie gatunki literackie, by mieć ogólny pogląd na temat trendów i to, w jakiej tematyce zaczytują się inni. Po fantastykę sięgam stosunkowo rzadko, ale akurat debiut A.F. Steadman mnie zaciekawił. Trzynastoletni główny bohater marzył, by zostać jeźdźcem jednorożca i wyrwać się z domu pogrążonym w smutku. Marzenie było tym większe, że nie każdy może zostać jeźdźcem. Jednorożce to nie bajkowe koniki, lecz przerażające, dzikie stworzenia, które musi ktoś okiełznać. Trzeba najpierw zdać egzamin, później przejść specjalne szkolenie na Wyspie. Skandar znalazł się w Wylęgarni na Wyspie w dość niecodzienny sposób i tylko pewnym siłom i żywiołom było wiadome, w jakim celu chłopak tam się znalazł. Miał bystry umysł i dobre serce, więc stał się idealnym kandydatem do walki ze złodziejem jednorożców zwanym Tkaczem. Czy chłopak odnaj...

Co mają wilki do rewolucji?

Obraz
„[…] wilk nieumiejący wyć jest niczym człowiek, który nie potrafi się śmiać.” Chcecie bajki? Oto bajka. Za lasami, za górami, za wieloma wielkimi i głębokimi jeziorami, w dalekiej skutej lodem Rosji (w czasach carskich słusznie minionych) żyje sobie dziewczynka, która kochała wilki. Fieodora i jej mama były wilczerkami. Że kim? Że co? Kilka słów na wstępie, by wiedzieć, o czym w powieści mowa. Rosjanie podobna wierzą, że wilki przynoszą sławę i władzę. Dlatego też bardzo rozwinięty był proceder wyłapywania wilczych szczeniąt i kupowania ich przez arystokrację. Wilki to nie psy i nie da się ich w pełni oswoić a zabicie zwierzęcia grozi … zniknięciem. Wilki, które nie sprawdziły się, jako domowe pupilki bogaczy były odsyłane do wilczerów. Oni na nowo uczyli je sztuki polowania, wycia, tropienia. Później były wypuszczane na wolność by zaczęły żyć tak jak powinny dzikie zwierzęta. Tym właśnie zajmowała się Fieodora i jej matka w momencie, w którym je poznajemy. Ich spokojne życie kończ...