Środa = strach
„Mrużąc oczy, zastanawiam się, jak mogłam być taka głupia. Jak mogłam odsłaniać tak przed wszystkimi swoje uczucia. W felietonie w lokalnej gazecie. W wersji drukowanej, ale także dostępnej online. Czemu ja to, u licha, zrobiłam?”. Jeden moment może zmienić wszystko. Czasem wystarczy rozmowa telefoniczna, by wywrócić czyjeś życie do góry nogami. Sprawić, że człowiek będzie się oglądał przez ramię. Ogarnie go niepokój i uczucie bezradności, gdy na liście maili zobaczy nieznany adres, przez okno ujrzy samochód, który nigdy w tym miejscu nie parkował. A gdy kurier po raz wtóry dostarczy przesyłkę, której się nie zamawiało, można popaść w obłęd. Do załamania psychicznego wystarczy tylko jedna, krótka chwila i jest się całkowicie bezbronnym. Alice pracuje w redakcji gazety, zajmuje się problemami małej społeczności i jest zadowolona nie tylko z pracy, ale też ze swojego świeżo poukładanego życia. Spotyka się z sympatycznym prawnikiem i ma wrażenie, że wszyscy ją lubią. Aż do pewnej środy....