„Ostatnich gryzą psy, obyś nie był to ty...”
„Opowiedziano już wiele historii o miłości i przetrwaniu w czasach Zagłady, o wyjątkowej sile i odwadze w obliczu doświadczeń ponad zwykłą ludzką wytrzymałość. Czasem ważną rolę odgrywają w nich zrządzenia losu, a kilka zawdzięcza szczęśliwe zakończenie cudownym splotom okoliczności. Takie opowieści to wielkie historie miłosne, rozgrywające się na tle straszliwych czasów. Oto jedna z nich”. Co jakiś czas sięgam po literaturę faktu, ponieważ lubię poszerzać horyzonty i dowiadywać się, nad czym aktualnie ślęczą historycy, dziennikarze czy socjolodzy. Interesuje mnie zwłaszcza wszystko, co jest związane z II wojną światową. Co prawda napisano już wiele, ale uważam, że zawsze znajdzie się jeszcze jakieś wydarzenie godne uwagi i głębszej analizy. Rebecca Frankel odkryła przede mną fragment historii, o którym do tej pory nie miałam pojęcia. Książkę napisała z sercem, ponieważ miała przyjemność poznać część rodziny, której dotyczy ta konkretna historia. Tworzyła ją kilka lat, by jak najwier...