Posty

Wyświetlam posty z etykietą Freida McFadden

Uważaj, kogo wpuszczasz pod swój dach

Obraz
„Łatwo doprowadzić kogoś do utraty zmysłów, jeśli się go dobrze zna”. Książka: Lokatorka , Freida McFadden Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: duszna i niepokojąca Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (schematy znane, ale ścieżki prowadzące do rozwiązania zagadki są pokręcone ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (dobra rozrywka i finał, który wybacza minusy fabularne) Zawsze, kiedy na wykładach z historii były zajęcia o tematyce przymusowego zakwaterowania, włos jeżył mi się na karku. Nie mogłam sobie wyobrazić, co musiała czuć rodzina, która została przymuszona przyjąć pod swój dach zupełnie obce osoby. Miałam cichą nadzieję, że mnie to nigdy nie spotka. Na szczęście mogłam rozpocząć studia w rodzinnym mieście, więc nie musiałam się nigdy martwić o to, kto będzie moim współlokatorem i czy się z tą osobą dogadam. Sytuacja życiowa głównego bohatera najnowszego thrillera Freidy McFadden nie pozwoliła mu na rozważanie za i przeciw...

Jak dobrze znasz swoich bliskich?

Obraz
„Mam wrażenie, że wszyscy są prawdziwi, po prostu żyją prawdziwym życiem. A Liam jest jakby aktorem, któremu płacą za to, żeby się z nami zadawał”. Książka: Idealny syn , Freida McFadden Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: napięta i niepokojąca Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 🔷 ( trzecie dno i mistrzowska manipulacja czytelnikiem) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (idealna, wciągająca odskocznia z mocnym finałem) Z pewnością każdy czytelnik ma swoją listę wypróbowanych autorów, po których książki sięga w ciemno i którym wiele wybacza. Też taką mam i znajduje się na niej między innymi Freida McFadden. Z zawodu jest lekarką, a dokładniej specjalizuje się w urazach mózgu. Myślę, że właśnie dlatego tak dobrze wychodzi jej opisywanie złożoności ludzkiej psychiki. Właśnie to sprawia, że tak chętnie sięgam po jej książki. Są dla mnie idealną i hipnotyzującą odskocznią po męczącym i stresującym dniu. Prawdziwa przerwa od życ...

Kłamstwa w zabójczej dawce

Obraz
„Dwie osoby mogą dochować sekretu tylko wtedy, gdy jedna z nich jest martwa”. Zawsze kiedy obiecuję sobie, że koniecznie muszę zrobić przerwę od thrillerów, by nie mieć poczucia przesytu i znużenia, pojawia się na horyzoncie książka, której nie mogę się oprzeć i burzy moje wcześniejsze założenia. Tak właśnie było z najnowszą historią napisaną przez Freidę McFadden. Na Autorkę zwróciłam baczniejszą uwagę po świetnym thrillerze „Zamknięte drzwi”. Młode małżeństwo miało już dość bytowania w małym mieszkanku i postanowiło poszukać domu, który byłby na uboczu z dala od zgiełku i na tyle dużego, by w przyszłości pomieścił gromadkę dzieciaków. Po kilku miesiącach bezowocnych poszukiwań natrafili na ofertę domu, w którym kiedyś mieszkała znana psychiatra Adrienne Hale. Kobieta kilka lat wcześniej rozpłynęła się w powietrzu i wszelki ślad po niej zaginął. Tricia i Ethan tak bardzo chcieli obejrzeć posiadłość, że nie zwracali uwagi na prognozy pogody. I to był ich błąd. W pustym domu z zerowym...

Więzy krwi

Obraz
„Mój ojciec jest niezwykle niebezpiecznym mężczyzną, który uczynił rzeczy niewyobrażalne. Popełnił najgorsze, najstraszniejsze zło, bez najmniejszych wyrzutów sumienia. To ten typ człowieka, na którego nie chciałbyś wpaść w ciemnej alejce. Ani na ulicy. Ani  n i g d z i e   indziej. I, jak mawiają, niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Problem genów i dziedziczenia jest niezwykle ciekawy. Jeden z rodziców przekazuje kolor oczu, po drugim przejmuje się zarys podbródka itp., itd. Mówi się też o gestach czy mimice to jest jednak całkiem oczywiste, ale co z charakterem? Pokrewieństwem dusz? A zło? Czy też jest dziedziczone, czy to raczej kwestia tylko i wyłącznie wychowania? Nora w wieku lat jedenastu przeżyła szok. Myślała, że ma wspaniałych kochających rodziców, a tymczasem ojciec został aresztowany przez policję. Sąd skazał go za zabójstwa ze szczególnym  okrucieństwem popełnionych na kilkunastu kobietach w piwnicy ich domu. Od tych wydarzeń minęło 26 lat. Obecnie Nora pod ...

Pozory, pozory…

Obraz
„Gdyby ktoś chciał, z łatwością mógłby mnie tu zamknąć. Jest tutaj tylko jedno okno, które wychodzi na tył domu. Ten pokój może być śmiertelną pułapką. No ale z drugiej strony… dlaczego ktoś miałby mnie tutaj zamykać?”. Pod koniec roku odczuwałam czytelniczy marazm. Ogromne wypalenie dotyczące czytania i dzielenia się opiniami na temat książek. Może to przez pogodę, może przez choróbsko, które nie chciało się skończyć, a może całoroczne zmęczenie. Grunt, że już pierwszego dnia stycznia zaczęłam czytać książkę, która postawiła mnie na nogi i sprawiła, że serce zabiło mi szybciej! Millie opuszcza więzienne mury, ale jakoś nie może sobie ułożyć życia. Po utracie kolejnej pracy zmuszona jest do spania w samochodzie. Jak manna z nieba spada na nią propozycja pracy w domu Niny Winchester i jej rodziny. Zatrudniona jako pomoc domowa sprząta, robi zakupy, gotuje, odbiera córkę ze szkoły lub z licznych zajęć dodatkowych i unika jak ognia pracodawczyni, która wydaje się, delikatnie mówiąc nies...