Posty

Wyświetlam posty z etykietą Louise May Alcott

Niepowtarzalny zapach świąt...

Obraz
„Na wzgórzu było prześlicznie. Jak okiem sięgnąć rozciągał się zimowy krajobraz, gdzie dziewiczy śnieg skrzył się w krótkotrwałym blasku słońca. W górze wzdychały sosny, zimowe ptaki przemykały tu i tam, a we wszystkich udeptanych miejscach wyrastały drobniutkie iglice wiecznie zielonych gałązek gotowych pełnić swój świąteczny obowiązek”. Jestem osobą mało wymagającą i doceniam każdą porę roku i przeważnie lubię wszystkie miesiące, bo staram się głównie dostrzegać pozytywy. Nieodmiennie jednak od wielu lat cieszę się jak dziecko, kiedy kartka kalendarza przewraca się na grudzień. Ten miesiąc darzę szczególną estymą, ponieważ jestem zakochana w świętach i w całej ich otoczce. Może i jest trochę kiczowato, siedząc wśród ledowych lampek w kształcie gwiazdek, pośród świec o zapachu goździków i pomarańczy, otoczona blaskiem choinki i wesołymi skrzatami ustawionymi na parapecie wśród gałęzi ostrokrzewu. To jednak sprawia, że w ponure, krótkie godziny szybko ładuję baterie, nawet po ciężkim...