Posty

Wyświetlam posty z etykietą cykl Jessica Shaw

Pytania bez odpowiedzi, udręka niewiedzy…

Obraz
„Zastanawiam się, czy ostatnią rzeczą, jaką w życiu zobaczyły, było nocne niebo. Czy może żyją gdzieś, szczęśliwe i całkowicie nieświadome bólu i cierpienia, jakie zadają bliskim swą nieobecnością”. Bardzo lubię, kiedy w kryminalnej fabule występuje motyw zaginięcia. Człowiek ma wtedy natłok myśli: porwanie, morderstwo, samobójstwo, okup, zemsta, próba ukrycia się, by rozpocząć życia od nowa? Taka nieoczywistość bardzo mi odpowiada, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok śledztwa prowadzonego przez prywatnego detektywa Jess Shaw. Wzdłuż Parku Narodowego Joshua Tree ciągnie się długa, odludna, pustynna autostrada Twentynine Palms. To w tym miejscu zaginął wszelki ślad po trzech kobietach. Każda z nich miała inną sytuację materialną, rodzinną, zawodową. Nic je nie łączyło. Matka jednej z nich wynajmuje prywatnych detektywów Connora i Jess, by zrobili, co tylko się da, by  odnaleźć jej córkę. Szukając powiązań między kobietami, natrafiają na interesującą zbieżność. Zaczynają mieć...