Posty

Wyświetlam posty z etykietą Klub Recenzenta

Wszystko ma swoją cenę

Obraz
„Perfekcyjne życie często bywa fasadą skrywającą najmroczniejsze tajemnice” Książka: Brudne tajemnice , Disha Bose Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Zyska i S-ka Atmosfera: duszna, toksyczna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (schematy znane i bez gwałtownych zwrotów akcji ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (drobiazgowa warstwa psychologiczna i wiwisekcja bohaterów) Jednym z moich ulubionych motywów są toksyczne i skomplikowane relacje, sieć zależności i manipulacji, które oplatają głównych bohaterów i często stawiają ich w trudnym położeniu. Lubię, kiedy autorzy trzymają mnie mocno za rękę i pozwalają maszerować w miejsca niedostępne: zajrzeć za zamknięte drzwi, odkrywać trupy w szafach mieszkańców i ich „brudne tajemnice”. Miałam nadzieję, że właśnie taką ścieżką poprowadzi mnie Disha Bose. Bez wahania więc wyciągnęłam do niej dłoń. Poznajemy trzy całkowicie różne kobiety. Mishti przyjechała do irlandzkiego miasteczka z Kalkuty. Jej małżeństwo z...

Czy trening w domu faktycznie czyni mistrza?

Obraz
„Różnorodność jest kluczem do zbudowania długotrwałych nawyków ćwiczeniowych. Nie bój się eksperymentować, słuchaj swojego ciała. Wyrusz w podróż do zdrowszej i silniejszej wersji siebie”. Książka: Trening w domu. Ćwiczenia dla każdego , Rose Keeler-Schäffeler Gatunek: Poradnik, sport Wydawnictwo: RM Atmosfera: motywująca, edukacyjna Złożoność akcji: 🔷 🔷   (duża przejrzystość) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (solidna pozycja dla początkujących, ale zbyt mały nacisk na technikę oddechu) Myślę, że każdemu zależy na tym, by jak najdłużej żyć w zdrowiu, cieszyć się samodzielnością i swobodą ruchów w pełnym zakresie. Ćwiczenia fizyczne to dla mnie nie tylko rzeźbienie sylwetki, ale przede wszystkim nawyk, który bezpośrednio wpływa na komfort życia. I to na tym aspekcie warto się skupić. Sprawność to dar, o który należy dbać, a z książką Rose Keeler-Schäffeler „Trening w domu. Ćwiczenia dla każdego” ma to być po prostu łatwiejsze i bardziej zrozu...

Rozpaczliwe wołanie o bliskość?

Obraz
„Pozwól wejść temu, który wejść powinien. Pozwól umrzeć dawnym marzeniom. Pozwól odejść tym, którzy odejść powinni. Nie oczekuj, że zrobią to, co chciałbyś, żeby zrobili”. Książka: Pozwól mi wejść , John Ajvide Lindqvist Gatunek: Horror / Thriller Wydawnictwo: Zysk i S-ka Atmosfera: Mroczna, duszna, surowa Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (gł ębia pod płaszczykiem prostoty) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (niezwykle sugestywna i ważna, ale zbyt duszna i  odstręczająca, bym chciała do niej kiedykolwiek wrócić) Są książki, które zapierają dech już po pierwszych rozdziałach, są takie, w których trzeba się przyzwyczaić albo do specyficznej narracji, albo do dziwaczności bohaterów. Trafia się jednak i na takie lektury, które, mimo iż nie przypadną do gustu, zostają w głowie na dłużej i tworzą ciekawe pole do analiz i dyskusji. Przykładem takiej powieści jest dla mnie „Pozwól mi wejść” Johna Ajvide Lindqvista. Zima. Szwedzkie osiedle lat 80. W Blackebergu mi...

Zawód nie dla każdego

Obraz
„Instruktor nauki jazdy – zawód wysokiego ryzyka. Trochę jak kaskader, od którego oczekuje się cierpliwości buddyjskiego mnicha. Każdego dnia zasiadamy na prawym fotelu, powierzając swoje życie osobie, która jeszcze tydzień temu nie wiedziała, że samochód ma trzy pedały, które trzeba umieć obsłużyć tylko dwiema nogami”. Agnieszka Gałuszka dzięki Wydawnictwu RM oddała w ręce czytelników lekturę interesującą, zaskakującą i inną niż do tej pory czytałam. Publikacja traktuje bowiem o pracy instruktora „od kuchni”. Nigdy nie zastawiałam się nad tym, jak czują się ludzie siedzący koło kursanta. Zawsze to im współczułam, że muszą przechodzić przez tę całą gehennę egzaminacyjną. Nie zabij nikogo. Z notatnika instruktora jazdy otworzyła mi oczy na to, co ci ludzie muszą wytrzymywać na co dzień z kandydatami na kierowców. Bardzo szeroko otworzyła. Reportaż fabularyzowany stworzony przez Autorkę, czytało się tym lepiej, że kobieta wie, o czym napisała, ponieważ sama jest instruktorem. Poznała ...

Małe miasteczko i wielkie tajemnice

Obraz
„W głowie, niczym jakieś złośliwe echo, kołatały mi się słowa doktora: >>Niech pani nie będzie taka ufna<<. Czyli co? Komu miałam nie ufać? Zaczynałam się bać”. Są takie dni, podczas których mam ochotę na literacki miks. Lubię od czasu do czasu sięgać po różne połączenia, dlatego też skusiłam się na najnowszą powieść autorstwa Agnieszki Olejnik. Tuż obok to nie tylko początek serii z motywem małego miasteczka, o których tak lubię czytać, ale też obietnica połączenia historii obyczajowej z kryminałem i rozpalającym zmysły romansem. Ania zapragnęła zacząć od nowa. Znajduje pracę w bibliotece w małym miasteczku, kupuje w nim dom stojący na uboczu i psa, by nie czuć się samotnie. Długo nie nacieszyła się spokojem i ciszą. Na jednym ze spacerów pies znajduje odcięty palec. Anka zgłasza makabryczny incydent na policję, a ta podczas przeszukiwań pobliskiego lasu natrafia na zwłoki Tomasza, miejscowego ogrodnika i złotej rączki. Problem w tym, że denat miał wszystkie palce, a po...

Żyć i jeść świadomie

Obraz
„Dieta anti-aging to nie konkretny jadłospis, lecz styl żywienia”. Przyznam, że jeszcze parę lat wstecz będąc w księgarni, nawet nie spojrzałabym na półki, na jakich stoją wszelkiego typu poradniki. Nie interesowało mnie nic w stylu „Uwierz w siebie”, „Jak zachować promienną cerę”, „Bądź asertywny” czy w końcu porady jak się odżywiać, by długo żyć w zdrowiu. Zawsze myślałam, że jakoś to po prostu będzie, że skoro teraz jest dobrze, to tak już zostanie. I w sumie było – do czasu. Życie zweryfikowało moją postawę i by uniknąć groźnych i nieprzyjemnych chorób musiałam jednak zainteresować się swoim organizmem i zmienić nawyki żywieniowe. Okazało się, że to wcale nie jest aż tak skompilowane, jak początkowo sądziłam. Od tego momentu, kiedy tylko mam okazję, to sięgam po prozdrowotne propozycje wydawnicze. Ta okazała się strzałem w dziesiątkę i bardzo przypadła mi do gustu. Agata Lewandowska to dietetyczka z kilkunastoletnim stażem, która ma na swoim koncie kilka książek, artykułów, prowa...

Żyć po stokroć przed odejściem...

Obraz
„Wszystkie rzeczy są lepsze, gdy kosztuje się ich z uważnością”. Są książki, które czyta się z wielką przyjemnością, ale jednak nie zostają z nami na dłużej. Nie rozmyślamy o bohaterach i ich wyborach, nie wspominamy opisów, nie mamy zapisanych lub zapamiętanych cytatów czy porównań. Istnieją jednak i takie książki, o których myślimy długo po ich zakończeniu. Od nowa rozpamiętujemy wydarzenia, czujemy pewien rodzaj więzi z bohaterami. Na jakiś czas pozostajemy w refleksyjnym nastroju i trudno zabrać się za inną lekturę. I to właśnie mnie spotkało po przeczytaniu powieści M é lissy Da Costy zatytułowanej nostalgicznie Cały ten błękit . Émile cierpiał od pewnego czasu na zaniki pamięci. Nie przejął się tym szczególnie, ponieważ każdemu zdarza się o czymś zapomnieć. Jednak, kiedy zaczęło się to notorycznie powtarzać, postanowił zasięgnąć porady lekarza. Diagnoza była druzgocąca. Młody mężczyzna usłyszał, że cierpi na rzadką i nieuleczalną chorobę – przedwczesnego alzheimera i ma przed...

Ach te Mruczki…

Obraz
„Starałam się zebrać ugruntowane przez wieki w różnych krajach i religiach przekonania na temat kotów. Tropiłam je w porzekadłach, przysłowiach i zabobonach, które towarzyszą nam w codziennym życiu. Mam nadzieję, że ta książka pozwoli tym z Was, którzy odnoszą się do kotów z rezerwą czy nawet z niechęcią, na spojrzenie na nie z zainteresowaniem, a być może nawet z podziwem i bez uprzedzeń”. Nakładem wydawnictwa RM ukazała się książka, która z pewnością podbije serca kociarzy. Zarówno opiekunów, jak i tych podziwiających zwierzaki z bezpiecznej odległości od kłaczków i pazurów. Autorką publikacji jest znana miłośniczka i bioenergoterapeutka zwierząt Barbara Sieradzan, której pióro poznałam już przy okazji lektur Kot w domu. Instrukcja obsługi czy Pies w domu. Instrukcja obsługi. Jak we wstępie do Magii kotów stwierdziła sama Autorka, trudno jest mieć obojętny stosunek do tych zwierząt. Można je ubóstwiać, podziwiać z daleka bez pragnienia kontaktu z nimi. Można się ich bać lub po p...

Gruba warstwa pozorów

Obraz
Annę Potyrę od dawna miałam na oku. Niektóre jej książki były bardzo dobre, inne średnio przypadły mi do gustu. Ostatnio bardzo spodobał mi się początek serii z Tomaszem Branickim – bezkompromisowym byłym komandosem pracującym jako prywatny detektyw. Kiedy więc wyszła kolejna cześć jego przygód, nie mogłam się oprzeć pokusie i zabrałam się za lekturę. Pierwszą i do tej pory jedyną miłością życia Branickiego była Ewa Karpińska. Jednak jego ciężka praca, z której często mógł nie wrócić do domowych pieleszy, liczne niedopowiedzenia i wieczna tęsknota sprawiły, że związek nie przetrwał próby czasu. Owocem ich romansu, o którym nie wiedział, była córka. Ewa ukrywała przed nim jej istnienie, przenosząc się do Londynu. Jednak kiedy pewnego dnia Anastazja zostaje porwana, kobieta nie widzi innego wyjścia i zgłasza się po pomoc do dawnej miłości. Tomek bez wahania staje u jej boku, ale nie wiedzą, że to porwanie to jedynie wierzchołek góry lodowej, a doprowadziły do niego makabryczne tajemnice ...

Babski wypad

Obraz
 „Nie warto bez pytania komentować cudzego życia, nawet jeśli obiektywnie wydaje się nie najlepiej zorganizowane”. Zakładaliście się kiedyś o coś, a potem zupełnie o tym zapomnieliście? Czasem się rzuca słowa na wiatr, a po czasie one do nas wracają w najmniej odpowiednim momencie. Na przykład, kiedy jest się w szale przedświątecznych przygotowań. Przekonały się o tym bohaterki najnowszej powieści Małgorzaty Lis. „Za dwadzieścia lat wyjedziemy gdzieś razem przed świętami. I niech się wali, niech się pali”. W pierwszej klasie liceum Monika, Marcelina, Klara, Blanka i Łucja, pakując świąteczne prezenty, założyły się, że za dwadzieścia lat na kilka dni przed świętami rzucą wszystko i razem gdzieś wyjadą. Wtedy wszystko wydawało się takie jasne, zabawne, proste i logiczne. Dwadzieścia lat później niespodziewany telefon przypomniał Monice o zakładzie. Nie utrzymywała szczególnych relacji z przyjaciółkami z liceum, ale postanowiła zaciągnąć je na wyprawę w górską głuszę zgodnie z zakłade...

Blaski i cienie

Obraz
„Myślę, że budowanie relacji polega na tym, że starasz się być miłym, nawet jeśli nie masz na to ochoty. Brzmi jak największa oczywistość na świecie, ale o wiele łatwiej to powiedzieć, niż zrobić”. Czasem muszę odpocząć od napięcia i grozy związanej ze ściganiem morderców, ale są książki, które i tak czyta się z zapartym tchem. Czyż zwykłe codzienne życie nie dostarcza nam całego wachlarza emocji? Bardzo lubię powieści obyczajowe, które dokonują głębokiej analizy życia rodzinnego i wszystkich jego odcieni. A że przy okazji bardzo ciekawią mnie debiuty, połączyłam dwie te rzeczy za sprawą książki Największa radość, jaka nas spotkała . Marilyn i David poznali się w dość młodym wieku i stwierdzili, że odnaleźli swoją połówkę jabłka. Zakochali się w sobie do utraty tchu i postanowili wspólnie iść przez życie i rozszerzyć rodzinę. Zostali przez los obdarowani samymi córkami: Wendy, Violet, Lizą i Grace. Każda ma inny charakter i wszystkie w dorosłym życiu borykają się z różnymi poważnymi ...

Przeszłość czasem rzuca długie cienie

Obraz
„Zawsze fascynuje mnie ta internetowa wylewność ludzi w stosunku do nieznajomych. Znasz kogoś kilka dni i już opowiadasz mu cały swój życiorys”. Miłość aż do grobowej deski, kocham cię na zabój, póki śmierć nas nie rozłączy czy umierając z miłości – tego typu stwierdzenia poniekąd mogą utwierdzić nas w przekonaniu, że dana osoba odczuwa wobec nas bardzo silne, pozytywne emocje. Czasem jednak aż za silne i jednak nie aż tak pozytywne. Przekonała się o tym pisarka Róża Krull. Jak zwykle wpakowała się w kłopoty. Co jej się przytrafiło tym razem dowiemy się z najnowszej komedii kryminalnej Aleka Rogozińskiego. Róża Krull ma nie lada problem. Nie dość, że nawaliła z kolejnym terminem oddania książki do wydawcy, musi użerać się ze specyficznymi sąsiadami, to na dokładkę zaczął ją prześladować cichy wielbiciel. Miło jest dostawać listy pod warunkiem, że nie są anonimowe, wulgarne i raz obiecujące miłość aż po grób a w kolejnym zostać zmieszany z błotem. Jednak nie to okazało się najgorsze. ...

Psi świat na wesoło

Obraz
„Bycie szczeniakiem jest bardzo ekscytujące. Przez pewien czas będzie wam wybaczane każde wykroczenie ze względu na waszą wyjątkową słodycz. Dlatego każdy młody psiak powinien wypracować swój własny zestaw zasad, który pozwoli wykorzystywać ludzkie przebaczenie do maksimum, dopóki jesteście jeszcze na tyle uroczy, że wszystko będzie wam uchodziło na sucho”. Bycie opiekunem jakiegokolwiek zwierzaka to wiele przyjemności i miło spędzonych chwil. Jednocześnie biorąc istotę pod swoje skrzydła, trzeba pamiętać, że automatycznie nakłada to na nas odpowiedzialność za jego zdrowie i życie oraz szereg obowiązków nie zawsze przyjemnych. Kiedy ma się tego świadomość, wszystko się dobrze ułoży, ale uważam, że od czasu do czasu warto sięgnąć do jakiegoś poradnika. Nawet takiego z przymrużeniem oka. Dogologia zainteresowała mnie przede wszystkim pod względem przedstawienia psich zachowań. Poradnik jest bowiem „napisany” z perspektywy psa... To interesująca i bardzo humorystyczna wersja mini zbior...