Posty

Wyświetlam posty z etykietą koty

Łamigłówki z kotami w roli głównej

Obraz
Od kiedy sięgam pamięcią, uwielbiałam rozwiązywać łamigłówki, sudoku, jolki, rebusy, wykreślanki, łamać szyfry, odkrywać ukryte wiadomości i zagłębiać się w gry paragrafowe. Z wykształcenia i z zamiłowania ukończyłam nauki humanistyczne, ale nigdy „nie wyrosłam” z łamigłówek. Dlatego też od razu zwróciłam uwagę na książkę zatytułowaną Miaudle autorstwa dr Garetha Moore i Laury Jayne Ayres. Tytuł wydawał mi się dziwaczny, dopóki nie dostałam książki w swoje ręce: koty są w niej głównymi bohaterami i tak jak i w życiu nie są tylko pozytywnymi postaciami, bo koty, jak to koty – psocą, broją i chcą, by wszystko szło po ich myśli, bo jak nie… Publikacja ma charakter czysto rozrywkowy. Składa się z 75 zagadek o zróżnicowanym stopniu trudności: od względnie prostych po skomplikowane z podziałem na bardzo sugestywnie zatytułowane rozdziały: 1.          Milusie koty, 2.         Ułożone koty, 3.          Niesforne koty,...

Gdzie kot nie może tam człowieka pośle!

Obraz
„Przynosiłam mu mysz albo nornicę, ale nigdy nawet nie tknął ani kęska. Wiem, że ludzie nie jedzą mięsa na surowo, ale on nawet nie upiekł. Łapał za ogon z obrzydzeniem i wynosił na kompost. Wtedy było mi przykro i strzelałam focha, ale na krótko […]”. Z małżeństwem Dębskich jest mi po drodze od chwili, w której zapoznałam się z serią o Tomku Winklerze. Podbili nie tylko moje serce, ale mają już rzesze wiernych czytelników. Tym razem zaskoczyli wszystkich, ponieważ ich nowy kryminał nie ma nic wspólnego z prywatnym detektywem i jego niesamowitą babcią Romą. Czy rozczarowali? Mnie z pewnością nie! Jovan Dragosavljević Serb od kilku lat mieszkający w Polsce pewnego dnia zostaje zamordowany. Jedynym świadkiem zdarzenia była Sheila. Problem jednak w tym, że jest ona kotem, więc jako świadek jest „niekompetentna”. Komisarz Magdalena Borkońska prowadząca dochodzenie w sprawie śmierci Serba postanawia adoptować kotkę denata. Jak powszechnie wiadomo, futrzak ten potrzebuje ludzi, by ci mu sł...

Kocie życie nie tylko mlekiem płynące…

Obraz
„Ooooo… Cóż to moje piękne kocie oczy widzą? A któż to się tu tak rozsiadł elegancko w fotelu? Czyżby moja ulubiona maszynka do drapania? No czeeeść, malutka. Już idę do ciebie”. Czasem tak mam, że chciałabym kupić książkę, ale nie wiem jaką. Klikam wtedy bezmyślnie hasła na stronach księgarń internetowych i czekam, aż przy jakimś tytule poczuję „to coś”. Tym razem zaiskrzyło przy ujrzeniu Typowy Kot. Czyli jak wytrzymać z człowiekiem . Jako szczęśliwa osoba mogąca spłacać kredyt na lokum dla 4 kotów wiedziałam, że muszę się zapoznać z treścią bliżej… oczywiście z którymś kotem na kolanach. Jeśli ktoś miał do czynienia z Wielkim Ogarniaczem Życia ta pozycja również go zadowoli. Historyjkami ze swojego życia dzielił się tym razem kot Nieteraz. Sporo trafnych obserwacji, komizm sytuacyjny i krótkie humorystyczne minikomiksy po każdym rozdziale sprawiły, że książkę czytało się niezwykle szybko. Przy niektórych opisach jakbym widziała któregoś z moich sierściuchów i uśmiech od razu robi...