Posty

Wyświetlam posty z etykietą Louise Jensen

Nic nie jest tym, czym się wydaje

Obraz
„Strach mieszka w odcieniach szarości pomiędzy czernią a bielą”. Mam wybrane grono pisarzy, po których książki sięgam w ciemno. Do owego grona należy Louise Jensen. Poczułam chemię do jej thrillerów od momentu zapoznania się z Rodziną . Nie wszystkie jej książki udało mi się „dorwać”, ale każda jest oddzielną historią, więc można spokojnie czytać je niezależnie. Leah, Marie i Carly. Trzy szczęśliwe siostry, które zawsze trzymały się razem. Pewnego dnia pod nieobecność rodziców dziewczynki zostały porwane. Dzięki sprzyjającym zbiegom okoliczności zdołały uciec porywaczom. Każda z nich wciąż wraca do wydarzeń, które niekorzystanie wpłynęły na ich życie. Carly ma zaburzone relacje z ludźmi i nie potrafi z nikim nawiązać głębszej więzi, obawia się opuszczenia, lęka się komukolwiek zaufać. Leah paranoicznie boi się zarazków, wirusów, bakterii i wszędzie widzi swojego porywacza. Marie zaś popada w narkotyczne transy i mimo chęci nie potrafi wyrwać się ze szpon nałogu. Po wielu latach od p...

„Powróz winy z czasem się przeciera”

Obraz
„Niektórych rzeczy nie da się wybaczyć. Ale każdy zasługuje na nowy początek”. Przez ostatni czas jakoś tak wychodziło, że pod ręką miałam albo reportaże, albo książki obyczajowe i zaniedbałam mój ulubiony gatunek, jakim jest thriller. Teraz nadganiam „stracony” czas i jestem właśnie po lekturze kolejnej książki. To był strzał w dziesiątkę! Mama, tata i dwóch synów. Ot, przeciętna rodzina. Rodzina ta jednak tylko z pozoru wyglądała na jedną z wielu jaką można minąć na spacerach z psem czy robiąc zakupy w sklepie. Każdy z nich miał tajemnicę, każdy z nich miał coś na sumieniu i próbował to ukryć przed światem. Każdy z wyjątkiem najmłodszego z synów. Kieron zmaga się z bardzo ciężką chorobą i ani mu w głowie intrygi. Walczy o przetrwanie i marzy, by mieć szansę na dorosłość. Reszta rodziny otoczona kłamstwem jak kokonem bezradnie się wszystkiemu przygląda i z niecierpliwością czeka na kolejne wieści od lekarzy. Sekrety i niedomówienia powoli zaczynają rzutować na ich codzienność. Tymcz...

Manipulacja a utrata wartości.

Obraz
„Trzy to potężna liczba i chociaż nie wiedziałam o tym w tamtym czasie, dowiedziałam się tego później. Potrzeba było trzech mężczyzn – Noego, Daniela i Hioba – by doświadczyć trzech rzeczy: stworzenia, zniszczenia i odnowienia. Potrzeba było trzech decyzji, żeby zniszczyć moje życie”. „Rodzina” to już piąty thriller psychologiczny, który wyszedł spod pióra Louise Jensen. Nie miałam wcześniej możliwości zapoznać się z Jej twórczością. Czy będę nadrabiać zaległości i sięgać po inne tytuły? Poznajemy historię naprzemiennie z perspektywy Laury i Tilly. Laura od wczesnych lat miała w życiu pod górkę. Odrzucenie ze strony rodziców i wyrzucenie z domu za to, że zaszła w ciążę. Bolesne wydarzenia wciąż odbijały się echem w jej głowie i mimo upływu lat bolały i paliły żywym ogniem. W pewnym momencie poznała Gavana, za którego wyszła za mąż i myślała, że w końcu coś jej się w życiu zaczyna układać. Mąż pokochał córkę jak swoją, prowadził firmę, a Laura mogła się zająć kwiaciarnią. Była to pr...