Oczekiwanie na lato…
„W sumie to czego właściwie potrzeba człowiekowi do życia? Jedzenia, ubrania, schronienia, kochanej osoby”. Myślę, że Wy tak jak i ja macie swoich ulubionych autorów i w ich książki już od pierwszych zdań zagłębiacie się bez reszty i zapominacie o całym świecie. Jeśli chodzi o powieści obyczajowe, to u mnie taką autorką jest Elin Hilderbrand. Od pierwszego rozdziału czuję więź z jej bohaterami i niecierpliwie przerzucam strona po stronie, by poznać jaki los im zgotowała. Mallory niespodziewanie odziedziczyła po ciotce dom na wyspie Nantucket. Spadł jej dosłownie z nieba, ponieważ nie była zadowolona ze swojego życia w wielkim mieście, jak również ze wspólnego mieszkania z przyjaciółką, z którą relacje znacząco się pogorszyły. Czy może być lepszy moment, żeby ułożyć życie od nowa? Na ostatni tydzień wakacji zaprosiła na wyspę brata wraz z kolegami. Znajomość z Jakem McCloud zmienia znów jej życie. Zaiskrzyło między nimi od pierwszego wejrzenia i zapragnęli kontynuować namiętną znajomo...