Pstryk, pstryk
W końcu przyszła w moje okolice prawdziwa zima, mnóstwo śniegu, mróz w dzień i w nocy. Co prawda w śnieżycę nie było zbyt przyjemnie wracać z pracy, droga dłużyła się niemiłosiernie, a adrenalina wypływała uszami, ale weekendowe spacery i widoki wszystko wynagrodziły. Ten post więc będzie tylko i wyłącznie zimowy… Mam mnóstwo zimowych zdjęć, te wybrałam z ponad 120, teraz już czekam na wiosnę!