Taniec ze śmiercią
„Nie mogła uwierzyć, jaki ten świat był mały. A może to nie świat był mały, tylko zasady gry wciąż nieznane?”. Bywa z cyklami, że nie zawsze kontynuacja jest tak samo dobra, jak tom poprzedni. Byłam ciekawa, jak Sylwia Brataniec po oszałamiającym debiucie da radę z Uwikłaną #2 . Poprzeczkę ustawiła sobie bardzo wysoko, a kilka wątków naprawdę ciekawiło i kuło jak drzazga pod paznokciem, bo wariantów rozwiązań mogło być kilka. Ponownie spotykamy zadziorną, krnąbrną i pyskatą Annę Rodan. Jak zwykle ma kłopoty, ale te sercowe okazują się najmniejszym problemem, gdy oddech śmierci czuje na karku. Kto jest przynętą, kto ofiarą a kto prawdziwym celem? Kto łaknie największej zemsty? Najważniejsze pytanie, które stoi przed wszystkimi bohaterami książki to: Komu można zaufać? Znalezienie na nie odpowiedzi to dla nich kwestia życia lub śmierci. Rozgrywki gangsterskie i policyjne przypominają trochę grę w szachy. Wszyscy muszą przewidzieć kilka ruchów do przodu i jak na nie może odpowiedzieć pr...