Posty

Wyświetlam posty z etykietą John Boyne

Jedność z żywiołami

Obraz
„Jedyną rzeczą lepszą od poznania sekretu jest posiadanie własnego”. Książka: Ogień i powietrze , John Boyne Gatunek: Literatura piękna Wydawnictwo: Replika Atmosfera: refleksyjna i bolesna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 ( wielowymiarowa, wymagająca skupienia) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) ( ważna i poruszająca tematyka) „Ogień i powietrze” to kolejna z powieści obyczajowych w dorobku Johna Boyne po znakomitej „Wodzie i ziemi”. Autor już w pierwszym zdaniu doprowadził do szybszego bicia serca: „Kiedy miałam dwanaście lat, zostałam pogrzebana żywcem na terenie budowy”. Po takim wstępie nie pozostawało nic innego, jak tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i zagłębić w lekturze, bo zapowiadała się podróż pełna emocji i wrażeń. Również i ta powieść podzielona została na dwie mini historie. „Ogień” zaczął się mocnym wstępem, po którym podglądamy życie Frei. Jest znakomitym chirurgiem i wybrała sobie ciężką działkę, ponieważ zajmuje się ludźmi poszkodowanymi ...

Życie często wchodzi w paradę zasadom

Obraz
„Milczenie jest łatwiejsze niż wywoływanie zamieszania, prawda?”. Styl Johna Boyne poznałam dzięki książce Chłopiec w pasiastej piżamie. Bardzo podobała mi się ta opowieść, dotykała czułych strun, zmuszała do głębszych przemyśleń, na długo została w pamięci. Dlatego też skusiłam się na lekturę jego najnowszej powieści zatytułowanej Woda i Ziemia . Liczyłam, że pochłonie mnie morze emocji i się nie pomyliłam. Książka podzielona jest na dwie części tworzące rozbudowane opowiadania. Woda traktuje o kobiecie, która ucieka z Dublina na wyspę, by przemyśleć, jak dalej ułożyć sobie życie. Jej świat runął w gruzach, kiedy pewnego poranka mąż został aresztowany, postawiony przed sądem i skazany za seksualne wykorzystywanie nieletnich. Przez całą Irlandię przetoczyła się fala oburzenia, więc i ona jako małżonka odczuła skutki ostracyzmu i publicznej niechęci. Społeczność oskarżała ją o współudział w procederze, bo nikomu nie mieściło się w głowie, że o niczym nie miała zielonego pojęcia. Naw...