Posty

Wyświetlam posty z etykietą literatura dziecięca i młodzieżowa

Kuny i Skarpetki, czyli propozycje na poprawę samopoczucia

Obraz
Pewnego razu kurier przywiózł mi przesyłkę z wydawnictwa z książkami na pocieszenie. Książki okazały się literaturą dziecięcą a ich Autorką Justyna Bednarek. Słyszałam o niej wiele dobrego, więc do sięgnięcia po lektury nie trzeba było mnie namawiać. Pięć sprytnych kun „Mój doskonały smak w połączeniu z wybitnym talentem kulinarnym Pani Patrycji, pomysłowością Purchawki, odwagą w pieprzeniu i soleniu oraz anielską cierpliwością Euzebiusza, któremu niestraszne krojenie cebuli ani wielogodzinne mieszanie przypalających się kopytek, pomoże stworzyć coś wyjątkowego!”. Gang kun na czele z Protem Eustachym postanawia założyć własną restaurację. Marzy im się wielka fortuna i ogromna sława. Zabierając się za nielegalne anektowanie lokalu, wpadają na kryminalną aferę. Jaką? Pyszną! Była to jedna z najsmaczniejszych opowieści kulinarno-detektywistycznych, jaką czytałam. Zarówno oprawa jak grafika i co najważniejsze - treść przyjemnie mnie zaskoczyła. Tekstów Bednarek nie powstydziliby się uż...

Detektyw odkrywa tajemnice...

Obraz
Czy zastanawialiście się kiedyś nad pochodzeniem swojego nazwiska? Ja nieszczególnie za to zawsze nieodmiennie drażni mnie fakt, że co chwila muszę je przeliterowywać, by uniknąć pomyłek. Jednak jeśli intrygują Was protoplaści Waszego nazwiska, to może warto sięgnąć po najnowszą propozycję Michała Rusinka? Literaturoznawca tym razem bierze pod lupę właśnie znaczenie nazwisk. Jak wspomniał sam ON: „W nazwiskach kryje się historia, nie tylko prywatna - także historia miejsca, z którego pochodzi nasza rodzina, zawód wykonywany przez jakiegoś naszego przodka, albo jego przezwisko, czyli taki dawny   „nick”. Kończy zachętą, by samodzielnie wziąć pod lupę swoje nazwisko, i we własnym zakresie spróbować się dowiedzieć, jakie ma korzenie. Na pierwszy rzut oka książeczka została prześlicznie wydana, ale dla mnie jest „ale”. Niektóre rozdziały są niezbyt wyraźne, albowiem wybrane tło dla tekstu sprawia, że treść jest mało czytelna i męczy wzrok. Nie wszystkie też rysunki Joanny Rusinek...

Przechytrzyć księżyc

Obraz
„Pamiętam stare jak świat opowieści, lecz tylko najstarsze z nich wspominały o smokach, latających nawet w ciągu dnia. Jak to się stało, że później smoki mogły latać już tylko przy świetle księżyca?”. Nie wiem jak u Was, ale jedną z wielu moich ulubionych opowieści dzieciństwa były „ Sceny z życia smoków ” Beaty Krupskiej. Przygody smoka Antoniego, Wincentego i Zygmunta pochłaniały mnie bez reszty. Dlatego, gdy z Poradni K przyszła propozycja zrecenzowania „Krainy smoków” zapragnęłam usłyszeć echa dzieciństwa i przenieś się, choć na moment w bajkowy świat. Była sobie dolina, w której spokojnie i bezpieczne żyły smoki i inne stworzenia. Pewnego dnia przerażona szczurzyca przyniosła okropne wieści! „ Naaadchodzą luuuudzie ”. Dwunożne, nienasycone, wszędobylskie, niszczycielskie, chciwe, samolubne istoty. Jest jednak jedno miejsce. Miejsce tajemnicze, magiczne, trudno dostępne o przepięknej nazwie Skraj Nieba. Jednak czy dolina naprawdę istnieje? Może to tylko piękna smocza legenda? Dzi...