Blaski i cienie
----- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ------ „W robocie słuchasz o życiu innych, po robocie też podglądasz obce! Nawet dobrze się składa, nie musisz zajmować się swoim! Jakie to łatwe, jakie proste, prawda? Czyjeś kłopoty nie bolą przecież tak jak własne. Jak się w kółko myśli o kimś innym, to zapomina się o sobie. Nie trzeba się boksować z własnym życiem, bo go po prostu nie ma!” Nie miałam jeszcze do czynienia z twórczością Anny Ficner – Ogonowskiej. Gdy kurier przywiózł książkę najpierw zachwyciłam się okładką. Minimalistyczną, ale bardzo optymistyczną i pogodną. Wywołała uśmiech na twarzy. Zatem pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, ale nie ocenia się książek po okładce idźmy, więc dalej. Obyczajówka i romans. Myślałam, że to będzie kolejna nudna historia z buzi - buzi, kizi – mizi, w której głównym wątkiem będzie „czy on ...