Więzy krwi. Tylko czy aż?
„[…] mam dwóch synów, którzy dziś okazali się mężczyznami. Poczuli się odpowiedzialni i podjęli odpowiednie decyzje. Udręka wyboru, wiecie, co to jest? Kiedy dusi samo podejmowanie decyzji, a nie wybór, którego się dokonuje. Kiedy wiesz, że bez względu na to, co wybierzesz, i tak nie będziesz mógł spać w nocy, zadręczając się pytaniem, czy wybrałeś właściwie.” Przeczytałam wiele niepochlebnych opinii na temat „Królestwa”. Byłam bardzo ciekawa, jakie na mnie wywrze wrażenie. Wobec Jo Nesbo nie miałam żadnych oczekiwań. Przygodę z jego twórczością rozpoczęłam od „Łowcy głów”, więc nigdy jakoś nie oceniałam go przez pryzmat przygód legendarnego Harrego Hola, który na dobrą sprawę czasem mnie wręcz drażnił. Tytułowe królestwo to gospodarstwo należące do rodziny Opgard położone w górach, ubogie, ale z pięknym widokiem i rozległymi nieużytkami. Po tragicznej śmierci rodziców bracia Roy i Carl zostali sami. Opiekował się nimi wuj, który przed śmiercią zdołał wyuczyć Roya na mechanika ...