Posty

Wyświetlam posty z etykietą pasja

Puzzle, puzzle

Obraz
Dziś przedstawię Wam wzór, który przez długi, długi czas spędzał mi sen z powiek. Przy tym koszmarku, który dostałam od mojego męża w prezencie (przygadywał, że jak sobie zanucę, będzie mi łatwiej układać!!!), moje liczne pokłady cierpliwości były już na wyczerpaniu. Układałam „na rezerwie”. Kiedy tylko o nich myślałam, miałam dreszcze i rosło mi i tak już podwyższone ciśnienie. Miałam nawet zamysł, by zabrać je na spotkanie puzzlowe, by mi ktoś pomógł je ułożyć, ale na pomyśle się skończyło. Nie miałabym wtedy tej ogromnej i słodkiej satysfakcji z zakończonej pracy. Puzzle Piatnika to nic innego jak zapis nutowy utworu Beethovena String Quartett . Każdy by zgadł prawda??? 😂

Puzzle, puzzle

Obraz
Lubię rzeczy nieoczywiste. W literaturze odpowiadają mi wątki z realizmem magicznym, jak już obejrzę jakiś film, to nie przeszkadzają mi w nim elementy paranormalne. Zainteresowałam się malarstwem Jacka Yerki, bo tworzy coś, co lubię, co mnie przyciąga i sprawa, że nie mogę oderwać wzroku. Jacek Yerka urodził się w moim rodzinnym mieście, czyli w Toruniu i ukończył Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Jest znanym światowym twórcą surrealistycznych kompozycji, plakatów i baśniowych pejzaży. Jego prace są nie tylko wykorzystywane na okładkach płyt czy książek, ale też we wzorach puzzli. Przedstawiam Wam dwa z nich, które miałam ogromną przyjemność układać.

Pstryk, pstryk

Obraz
Minął maj migiem, migusiem i tak jakoś po cichutku. Pogoda czasem była iście wiosenna, ale częściej żywcem wyjęta z listopada. Mało słońca, dużo wiatru i przejmującego chłodu. Bez ciepłych skarpet, swetrów, ocieplanych kurtek, a nawet i czapek nie dało się pójść na dłuższy spacer. Cieszyłam się, że pada, bo roślinność jest spragniona deszczu, ale kilka dni pod rząd to jednak lekka przesada… Niestety niektóre drzewa, kwiaty i krzewy padły przez częste przymrozki sięgające czasem nawet i do -6. Mimo wszystko dobrze będę wspominała ten miesiąc, a co najważniejsze udało mi się czasem wykorzystać „okno pogodowe” i porobić parę zdjęć.

Puzzle, puzzle

Obraz
W końcu mamy wiosnę. Co prawda jest bardzo zimna, wietrzna i deszczowa, ale mimo wszystko do nas zawitała. Ta pora roku zawsze będzie się kojarzyła głównie z kwiatami. Na cyklicznych spotkaniach puzzlowych, o których wspominałam w poście w zeszłym roku, a na które wciąż regularnie uczęszczam, poznałam polską firmę o dość dziwacznej nazwie CzuCzu. Mają ciekawy wykrojnik, dobrze sparowane elementy, nie mają miału. Mam im do zarzucenia jedno – większa elementacja występuje tylko i wyłącznie w orientacji pionowej, za którą nie przepadam. Czego się jednak nie zrobi dla ciekawego wzoru i to kojarzącego się z wiosną? Ułożyłam Kwiaty polskie i muszę przyznać, że oprócz przyjemności z samego układania, puzzle miały również walory edukacyjne. Ciąg dalszy nastąpi...

Puzzle, puzzle - świątecznie

Obraz
Wzór, który przedstawiam w tym poście, układałam w ponury styczniowy długi weekend, który był połączony ze świętem Trzech Króli. Za oknem było szaro, smutno i barwny motyl przypominał mi wtedy, że już bliżej niż dalej do wytęsknionej wiosny, a skoro ta pora roku nastała wzór pasuje idealnie, by pokazać go światu, czyli Wam! Poza tym zbliżające się Święta to czas radości i barw, więc i tutaj mój motyl wpasował się idealnie.   Świątecznych przyjemności i pyszności! Ciąg dalszy nastąpi…

Pstryk, pstryk

Obraz
Marzec przywitał się paskudną pogodą. Mróz, śnieg zamieniający się w deszcz i na odwrót. Potem nastąpiła przyjemna niespodzianka. W drugi weekend mogłam już suplementować witaminę D: siedziałam z kawą i książką na tarasie na słońcu – oj jak już za tym tęskniłam! Niestety po paru dniach z +20 zrobiło się znów 4, a w nocy minus i znów napadało śniegu. Wiem, że jak przyjdzie skwarne lato, to przez moje choroby będę się gorzej czuła i będę gderać, że jest za gorąco, ale takiej zmiennej pogody i takiej zimy, jaka była mam już po dziurki w nosie. Na szczęście oficjalnie zaczęła się wiosna, ostatecznie pochowałam typowo zimowe ozdoby typu gwiazdki i bałwanki i grzecznie czekam na większą ilość słońca oraz na przyjaźniejsze temperatury. Teraz cieszę się, że jest dużo jaśniej i nie muszę jeździć do pracy i wracać z niej w ciemnościach. No i te radujące serce ptasie trele i pierwsze kwiaty… Jest dobrze!