RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - Głos z piekła - In hora ultima*
„Korytarze mózgu większą budzą grozę niż korytarze domów dręczonych przez duchy”. Marek Krajewski rządzi niepodzielnie na poletku kryminałów w stylu retro. Ogromną popularność zdobyły serie zarówno z Edwardem Popielskim, jak i z Eberhardem Mockiem, którego osobiście bardziej lubię i z tej serii przeczytałam większość książek. Akcja najnowszej retro historii toczy się we wsi pod Legnicą, ale, co najważniejsze, występuje w niej mój ulubiony bohater, a wątek kryminalny przeplata się z demonicznym oraz naukowym. Tak ciekawej mieszanki już dawno nie czytałam. Przenosimy się do roku 1925 na Dolny Śląsk. Zamieszkujący w pięknym pałacu Czerniewice hrabia William von Babbitz miał wielkiego pecha. Najpierw spłonął folwark wraz z zamieszkującymi go robotnikami pracującymi w jego tartaku, okoliczne lasy zostały zasiedlone przez religijną sektę zwaną dzikogłowcami, w tajemniczych okolicznościach zaginęła jego żona, a córka Anna zaczęła się zachowywać, jakby opętał ją demon. Psychiatra, który zajm...