Posty

Wyświetlam posty z etykietą zagadka

Ze złych ziaren wyrasta tylko chwast

Obraz
„Oddaj to nocy. Ukryj przed dniem. Co gorszy oczy, zakop na dnie. Oddaj to nocy. Ciemności też. Nikt się nie dowie, nie znajdą cię”. Nie ma siły. Świat jest tak skonstruowany, że prędzej czy później myśli, uczynki i konsekwencje przeróżnych decyzji powrócą do nas jak bumerang. Przeszłość nigdy nie da o sobie zapomnieć zarówno ta dobra, jak i zła. Olga pracuje w Edynburgu jako dziennikarka. Jest względnie zadowolona ze swojego życia, ale gdy tylko dostaje list z prośbą o pomoc od swojej pierwszej wielkiej miłości, nie waha się ani chwili i wraca do Polski, by mu pomóc. Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęła cala rodzina w tym dwójka dzieci. Mateusz twierdził, że była to wina kierowcy drugiego samochodu, jednak nie pomagał mu w dojściu do sprawiedliwości fakt, że prowadził pojazd, będąc pod wpływem alkoholu. Pragnął, aby Olga pomogła mu oczyścić się z zarzucanych mu czynów i zawalczyła o rehabilitację dobrego imienia. Kobieta jednak nie ...

Kto się bawi zapałkami?

Obraz
  ---- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ---- „Czasami myślę, że zapominam o tym, że ludzie generalnie są całkiem przyzwoici. Po prostu mam taką pracę, że przeważnie trafiam na tych gorszych”. Największe żywioły na świecie: powietrze, woda, ogień i ziemia. Nie wiem dlaczego, ale od wczesnego dzieciństwa najbardziej przeraża mnie właśnie ogień. Uczucie dyskomfortu miałam nawet podczas rodzinnych uroczystości, podczas których podpalano zimne ognie. Podświadomie bałam się oparzeń. Żyjąc i mieszkając na wsi, potrafię dołożyć drewno do kominka, ale uczucie strachu i zagrożenia mnie nie opuszcza. Do tego ogień i płomienie działają na wyobraźnię. Dlatego tytuł najnowszego kryminału Kerrego Wilkinsona mnie jednocześnie zafascynował i przeraził. Poczułam się, jakbym miała kilka lat i zaczęła się bawić zapałkami bez nadzoru rodziców. Czy jest element łączący podpalenie sprzed lat, w efekcie, którego zginął człowiek, z samobójstwami młodych dziewczyn i kolejnymi podpaleniami, w tym domu sprawcy fe...

Trup trupowi nierówny

Obraz
„Godność, to jest to, co często myli się z honorem. A honor to jest coś, co często pakuje ludzi w tarapaty. Niepotrzebnie”. Już opinie na temat pierwszej książki popełnionej wspólnie przez małżeństwo Dębskich były pozytywne i zachęcające. Gdy pojawił się II tom przygód Tomka Winklera, nie mogłam sobie odmówić zaspokojenia ciekawości, czy rzeczywiście piszą tak dobrze, jak się o nich mówi. Tomek Winkler liże rany ciała i duszy po ostatniej akcji. Jest już grudzień, więc bardziej niż o przyjęciu nowego zlecenia myśli jak logistycznie zadziałać, by zdążyć na święta z bigosem i prezentami. Planuje także zabrać się od nowa za sprawę, przez którą w sposób bardzo nieelegancki został wydalony ze służby z policji. Dla świętego spokoju i wolnej chaty załatwia dla babci Romy pobyt w sanatorium w Polanicy. Skąd biedaczysko mógł przypuszczać, że żwawa i błyskotliwa staruszka kochająca sudoku i koniak spotka tam dawną miłość? Miłość, która na dodatek wzięła się i zniknęła, a tego się starszej pani...

Santa Muerte i czarownice na szczycie

Obraz
„Nie bój się zwierząt. Największe bestie spotkasz wśród ludzi”. Zabrałam się za zapoznanie z kolejnym nowym nazwiskiem na rynku wydawniczym. Irena Małysa, bo o jej książce będzie mowa, zaciekawiła mnie opleceniem fikcyjnego wątku kryminalnego na rzeczywistym wydarzeniu, czyli na zapomnianej i do dziś niewyjaśnionej katastrofie lotniczej, która miała miejsce w czasach słusznie minionych 2 kwietnia 1969 w okolicy Babiej Góry. Z 53 pasażerów lotu PLL LOT 165 nikt nie przeżył katastrofy. Do sięgnięcia po ten tytuł zachęciły mnie również bardzo pochlebne recenzje. Czy było warto? Tak, ale… szczególnie zachwycona nie jestem. Policjantka Basia Zajda została zdegradowana i przeniesiona z Komendy Wojewódzkiej w Krakowie do komisariatu w swojej rodzinnej miejscowości. Jednak powroty nie zawsze bywają przyjemne. Otoczenie uważa ją za osobę przynoszącą pecha. Gdy jej przyjaciółka Iza na dwa tygodnie przed ślubem organizuje wypad „Baby na Babią” i na szczycie Babiej Góry zostaje zamordowana, opin...

Mazury to cud natury!

Obraz
„My tu gadu-gadu, a mnie się przypomniało, że pora na wieczorny posiłek. Podeszłam więc do miski i zaczęłam w nią walić łapą jak na pożar. Ja rozumiem: śledztwa, morderstwa, intrygi. Jednak co jest najistotniejsze w życiu, to tuńczyk z krewetkami!”. Martę Matyszczak rozsławił między innymi cykl Kryminały pod Psem . Tym razem rolę pierwszoplanową nowego cyklu Kryminały z Pazurem będzie grała kotka o diabolicznym charakterku. Książkę udało mi się wygrać w konkursie zorganizowanym przez Autorkę bloga kulinarno-kryminalnego. A tak po prawdzie to książkę dla mnie wygrał jeden z moich kotów. Szczegóły zawarte pod tym linkiem   https://www.kryminalnatalerzu.pl/2021/07/wygraj-mamy-morderstwo-w-mikoajkach.html#comment-5451972548 Akcja komedii kryminalnej dzieje się w Mikołajkach, wypoczynkowej miejscowości na Mazurach. Rozalia Ginter prowadzi poradnię weterynarią, użerając się z opiekunami zwierząt wszelakich, od psów i kotów na gadającej papudze kończąc. W domu zmaga się z nastoletnimi ...

Islandia pełna tajemnic

Obraz
„Co możemy wiedzieć o ludziach, których tylko mijamy?”. Yrsa Sigurđardóttir to islandzka pisarka, po której książki sięgam praktycznie w ciemno. Polubiłam jej twórczość od momentu, w którym zapoznałam się z cyklem o prawniczce Thorze. Jej pisarstwo wpisuje się według mnie w kanon skandynawskiej literatury kryminalnej. Na mojej półce jej książki zajmują zaszczytne miejsce koło Mankella, Nessera czy Läckberg. Na polu lawowym, które miało ponurą i pesymistyczną nazwę Wzgórze Wisielców znaleziono ciało powieszonego człowieka. Wszystko wskazywało na samobójstwo, ale po zdjęciu go ze skały gwóźdź sterczący z klatki piersiowej mężczyzny rozwiał nadzieję policjantów na proste i szybkie załatwienie zgłoszenia. Wszystko skomplikowało się jeszcze bardziej, gdy w mieszkaniu zamordowanego znaleźli samotnego, przestraszonego czterolatka, który w żaden sposób nie był związany ze zmarłym. Makabryczne rysunki dziecka wskazywały na to, że był świadkiem czegoś okropnego, a jego rodziców nie udało się o...

Sieć kłamstw

Obraz
„Zaufaj instynktowi, Jess. Dotąd cię nie zawiódł. A nigdy nie bałaś się zaleźć komuś za skórę, żeby zrobić swoje”. „Ukryte” to już druga książka dziennikarski Lisy Gray z bezpardonową, tajemniczą i silną panią detektyw Jessicą Shaw. Poprzednia historia bardzo przypadła mi do gustu, więc w te pędy zabrałam się za kolejną część przygód detektywa w kobiecym wydaniu. Tym razem Jessica chwilowo osiadła w małym, pustynnym miasteczku o nazwie Hundred Acres. Została po znajomości zatrudniona w biurze prywatnego detektywa, czekając na kalifornijską licencję, bez której nie mogła samodzielnie pracować. Znudzona i zniesmaczona śledzeniem niewiernych małżonków i sprawdzaniem dla firm pracowników z entuzjazmem przyjęła zlecenie pewnej kobiety mieszkającej w Arizonie. Jej siostra za kilka dni miała zostać stracona przez wstrzyknięcie śmiercionośnej trucizny. Została 30 lat temu skazana za brutalne morderstwo dwójki rówieśników oraz ich obrabowanie. Jej siostra jednak wierzy, że tego nie zrobiła i ...

Dom z duszą

Obraz
„Dom pamiętał każdego wypalonego papierosa, każdy zjedzony posiłek, każde wypowiedziane słowo… Pamiętał tym bardziej każdego człowieka, który tu odszedł. Na tym właśnie polegał ów słynny genius loci – pamięć złożona z cząsteczek pozostawionych przez dawno już nieprzebywających w nim ludzi – złożona z duchów”. O tym, że zdecydowałam się zapoznać bliżej z treścią książki, zadecydowały dwie rzeczy. Pierwsza z nich to okładka. Niepokojąca i pobudzająca wyobraźnię, której twórcą jest Pani Joanna Widomska. Druga rzecz to tytuł. Genius loci oznacza „ducha opiekuńczego danego miejsca”. Ducha lub demona, który może nie tylko się miejscem opiekować, ale może też nim zawładnąć. To spowodowało, że poczułam się na tyle zaintrygowana, by zapoznać się z historią ukrytą na stronach książki. Akcja rozgrywa się w roku 1957. Główna bohaterka przyjeżdża do Ostróżki, by posegregować i uporządkować wszystkie rzeczy należące do tragicznie zmarłej kuzynki. Młoda kobieta wpadła do studni i poniosła śmierć n...

Nie każda dziewczyna lubi koronki

Obraz
„Chociaż nie wierzę w zrządzenia opatrzności, zaczęło mnie zastanawiać to, dlaczego ślepy los rzucił mnie właśnie tutaj, gdzie dokonano przestępstwa, podczas, gdy mój brat, słynny detektyw, przebywał z zupełnie innym miejscu. Moje myśli zaczęły zbaczać na manowce, a czar manowców zwiódł mnie na pokuszenie.” Enola to niezwykle bystra czternastolatka, która po swojej mamie odziedziczyła głównie niechęć do bycia damą w XIX wiecznej Anglii. Po co komu strojenie się w kuperki z tyłu spódnicy, koronki, tiule, gorsety i inne poprawiacze figury i urody, skoro można ubrać zwykłe pumpy, czarne botki i śmigać na rowerze przez pola i łąki? Enola to też wielka wielbicielka szarad, łamigłówek i wszystkich form zabaw wymuszających myślenie i rozwijających wyobraźnię. Jej marzeniem jest zostać perdytorystką, czyli kimś, kto „odgaduje miejsce pobytu tego, co zaginęło.” Gdy pewnego dnia mama Enoli zaginęła w niejasnych okolicznościach rezolutna dziewczyna poprosiła swoich starszych braci mieszkający...

Powieść detektywistyczna dla każdego

Obraz
„Przekonanie, że bogactwo daje szczęście jest mylne. Zazwyczaj bowiem przynosi coś przeciwnego. W przypadku wielu potęguje uczucie głodu: im więcej jedzą tym bardziej są nienasyceni.” Albert Ellingham – właściciel kliku dzienników, różnych przedsiębiorstw a nawet studia filmowego zakochał się w górach Vermontu i spełnił jedno ze swoich marzeń. Wybudował tam szkołę, którą nie tylko objął patronatem, ale zamieszkał w mniej wraz z rodziną. Niestety nad akademię nadciągnęły ciężkie chmury. Żonę patrona – Iris zabito, a córkę o imieniu Alice porwano. Na dodatek znaleziono też ciało jednej z uczennic. Alice w momencie porwania miała zaledwie 3 lata i Ellingham wykorzystywał wszelkie dostępne środki i znajomości (w tym FBI) by ją odnaleźć. Poszukiwania zostały praktycznie zakończone w momencie tragicznej śmierci Alberta. Tym samym córka bogacza stała się najsłynniejszą zaginioną w dziejach Ameryki. Po wielu latach we wciąż prestiżowej szkole w tajemniczy sposób zaczynają ginąć uczniowie. ...

Rasowy thriller

Obraz
„Nie wyglądałaś ani na przerażoną, ani na specjalnie zmartwioną. Gdybyś miała jakiś kłopot, na pewno byś mi się zwierzyła. Prawda?” Jako czytelnik zakochany w thrillerach nie mogłam nie skorzystać z możliwości zapoznania się z piórem Claire Douglas. O tej książce nie mogę się wyrazić inaczej niż w samych superlatywach! Mamy dwie główne bohaterki, które poznały się w dzieciństwie, gdy miały po 7 lat. Frankie, przebojowa, impulsywna z bogatego domu – rodzice prowadzili hotel. Nieufna i nieśmiała Sophie wychowywała się z bratem Danielem i rzadko, kiedy widziała matkę, która ciężko pracowała, aby utrzymać rodzinę po tym jak uciekła od męża brutala. Obie dziewczyny dojrzewały w klaustrofobicznym małym nadmorskim miasteczku gdzie było czuć tylko zapach morza i jedzenia, marzyły, że będą odbywać dalekie podróże i już nigdy nie wrócą do miasteczka. Miały większe aspiracje niż przeciętny dzieciak zamieszkujący w Oldcliffe-on-Sea w trzecim pokoleniu. W pewne kończące się upalne lat...

Po nitce do kłębka

Obraz
„Nikt z nas nie żyje w izolacji, śmierć wywołuje reperkusje niczym kręgi na wodzie lub echo”. Harlan Coben to amerykański pisarz, którego nie trzeba chyba zbytnio przedstawiać. Napisał wiele intrygujących kryminałów, które czyta się z wielką przyjemnością. Najbardziej lubię serię z Myronem Bolitarem i jego niesamowitym przyjacielem Winem. Mimo że nie byli bohaterami tej książki to i tak się nie zawiodłam. Po Cobena można sięgać w ciemno. Nauczyciel akademicki Jake Fisher dzień w dzień wspominał swoją wielką miłość - Natalie. Uważał, że to była ta, o której się mówi „jedna jedyna”. Natalie jednak pewnego dnia przed sześciu laty oznajmiła, że do siebie nie pasują, że kocha innego i odeszła zapraszając go jednocześnie na swój ślub. Zdruzgotany Jake przyjmuje zaproszenie by zobaczyć wszystko na własne oczy i uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Po ceremonii podszedł do swojej miłości i usłyszał słowa: „Obiecaj mi, że zostawisz nas w spokoju”. Jake z ciężkim sercem postano...

Swoje chwalicie czeskiego nie znacie!

Obraz
„Przypadki nie istnieją. Wszystko co się dzieje, jest tylko częścią czegoś, co już się wydarzyło. Zbrodnia i kara. Wdech i wydech. Narodziny i śmierć. Nic nie dzieje się samo z siebie.” Gdy tylko mowa jest o thrillerze czy kryminale to od razu przypominamy sobie nazwiska pisarzy amerykańskich, skandynawskich, francuskich. Nawet na naszym polskim poletku ukazali się autorzy, którzy są naprawdę warci uwagi. Dziś jednak napiszę o naszych południowych sąsiadach. Zapraszam do przeczytania o czeskim krimi! Iva Procházková jest postacią bardzo ciekawą. Jej ojciec podczas sławetnej Praskiej Wiosny był jednym z liderów opozycji. Z tego względu jej rodzina nie była mile widziana w ówczesnym systemie politycznym. Iva nie mogła pójść na studia, niewystawiano jej sztuk teatralnych ani nie opublikowano książki dla dzieci jej autorstwa. Musiała wyemigrować. Do Czech wróciła w 1995 roku. Na podstawie jej scenariuszy powstało wiele filmów i seriali. Ostatni z nich spotkał się z tak wielkim ap...

Rozczarowanie...

Obraz
„Najlepiej wychodzi nam oszukiwanie samych siebie” „Zniknięcie Annie Thorne” było nagrodą w konkursie ogłoszonym na portalu lubimyczytać. Bardzo się ucieszyłam z wygranej i z niecierpliwością oczekiwałam na pojawienie się kuriera! W końcu przybył! Kawa ze spienionym mlekiem w dłoń! Koc na kolana a na kolanach kot! Książka w dłoń, w pobliżu kubek z solonymi paluszkami (by oszczędzić paznokcie) i ….. i co??? Nic… Wielkie NIC! Rozczarowanie!! Dobrze, że książkę wygrałam, bo gdybym sama ją kupiła, to za pokutę wyznaczyłabym sobie klęczenie na grochu przez kolejny weekend! Gdy główny bohater miał lat piętnaście zaginęła jego młodsza siostra Annie. Cała rodzina była zrozpaczona. Po dwóch dniach jednak dziewczynka się odnalazła, ale nie zachowywała się tak ja sprzed zniknięcia. Lekarz twierdził, że Annie potrzebuje czasu by dojść do siebie, bo niewiadomo, co ją spotkało podczas tych 48 godzin. Wiele lat później Joe Thorne uciekający przez egzekutorem długów i dręczony koszmara...