Posty

Wyświetlam posty z etykietą Królowa Lodu

Upiorna rodzinka

Obraz
„Kiedy o niej myślał, widział przed oczami lodową figurę. Przezroczystą, nieskalaną, perfekcyjną, ale też zimną i odpychającą. Królowa lodu. Jego babcia”. Z komediami kryminalnymi z reguły bywa tak, że albo się je uwielbia, albo ich nie cierpi. Autorzy nie mogą się szczycić ogromną ilością fanów, bo to, co niektórych śmieszy do łez, innych drażni. Jest więc to dość specyficzny gatunek literacki. Ja go uwielbiam, ale przyznam, że też mam ścisłe grono autorów, po których książki z przyjemnością sięgam i wiem, że przepona będzie pracowała bardziej niż na niejednych ćwiczeniach fitness. Mam swoją piątkę ulubieńców i na innych nie zwracam zbytniej uwagi. Do tego wąskiego grona zalicza się Alek Rogoziński. Po najnowsze kryminalno-komediowe dziecko, czyli Królową lodu sięgnęłam bez większego zastanowienia. Oj jakże byłoby przyjemnie mieć bogatą, ale to bardzo bogatą osobę w rodzinie, która bez większego zastanowienia kilka razy w roku zasila konta bankowe pozostałych członków stada bez spr...