Posty

Wyświetlam posty z etykietą himalaiści

Tysiąc mil złej drogi

Obraz
 „Ludzki organizm jest jak samochód. Działa tylko do momentu, w którym skończy się paliwo.” „Góry uczą pokory. Nikt przed wyjazdem nie myśli o tym, że stanie się coś złego, ale nie można zakładać, że wszystko zawsze będzie się układać.” Cóż za prorocze zdanie, które według mnie, idealnie wprowadza w klimat książki. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Wojciecha Wójcika, mimo iż miał już trochę historii na swoim koncie, to jednak jakoś nigdy wcześniej nie złożyło się byśmy zawarli „bliższą znajomość”. Tu zachęciła mnie historia, która częściowo rozgrywa się na K2 a więc w środowisku, o którym wiem niewiele. A po prawdzie nie wiem nic. Czy się zawiodłam? Podczas nieudanego ataku szczytowego jeden z uczestników wyprawy znalazł się oko w oko z zamarzniętymi szczątkami doczesnymi kobiety. Niby cóż dziwnego? Góry są przecież niemymi świadkami śmierci, ale czekan wystający z głowy jednak dawał do myślenia. Czy można aż tak nieszczęśliwie upaść? Łukasz, bo o nim mowa, po dota...