Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2023

Triumwirat

Obraz
„To, co znajduje się niżej, jest takie jak to, co powyżej, a to, co znajduje się wyżej, jest podobne do tego, co niżej”. Po obyczajówkach nadszedł czas na powrót do jednego z moich ulubionych gatunków literackich. Zdarzyła się nawet okazja, bo Greg Krupa znany z Zaginionego klejnotu Ferrary (recenzja tutaj: https://ankabook.blogspot.com/2023/01/klejnot-nad-klejnotami.html) stworzył kolejną część przygód dziennikarza o polskich korzeniach. Tym razem jednak zamiast klejnotu Lukrecji Borgii będzie go prześladowała tajemnicza rzeźba i kabała… W Ferrarze spadł od wielu lat niewidziany potężny śnieg. Davide z trudem dobrnął do galerii koleżanki, tam dowiedział się, że kobieta zniknęła. Zostali wezwani karabinierzy, ale na miejscu pojawił się tylko Giacomo, ponieważ Diana została przeniesiona do Bolonii do sekcji zajmującej się kradzieżami dzieł sztuki. Davide był bardzo rozczarowany, twierdził bowiem, że Diana jest najlepszą śledczą na świecie i z pewnością odnajdzie Sarę. Tymczasem pewna

Zapowiedź

Obraz
  ZAPOWIEDŹ Wielkimi krokami zbliża się kwiecień a wraz z nim kolejna ciekawa premiera. Tuż po świętach wychodzi bowiem wznowienie komedii kryminalnej Iwony Banach.   Opis wydawcy W miasteczku Zagubin zostaje odkryty pochówek wampiryczny. Część mieszkańców wpada w panikę, a inni zaczynają na tym zarabiać, malując krwawe ślady w różnych miejscach. Jakby tego było mało, nieznani sprawcy wysadzają w powietrze fioletową krowę, będącą własnością pensjonatu Krwiożerczy Piotruś. Ten wypadek uruchamia cały szereg ekscytujących wydarzeń, m.in. odkrycie zwłok turystki, w której ktoś ewidentnie zatopił swoje zęby. Policja stara się racjonalnie podejść do sprawy, jednak zdrowy rozsądek przegrywa w Zagubinie z wampirycznym szaleństwem. Szczególnie jeśli można zarobić na nim niemałe pieniądze. Kto zagryzł turystkę?   Czym jest wampirioza? Czy specjalnie zatrudnionemu detektywowi matrymonialnemu uda się znaleźć sprawcę wybuchu?                                         Premiera: 12.04.2023r

Życie z pasją

Obraz
„Zrealizowałem swoje marzenie. Być tutaj, zobaczyć gdzie żyli, dorastali, tworzyli, kochali. […] Biegając ich śladem, udało mi się połączyć dwie pasje”. Ten post będzie różnił się od pozostałych. Postanowiłam napisać o pewnym człowieku, z ogromną osobowością i siłą charakteru. To mój dalszy sąsiad, ale takich ludzi na świecie powinno być więcej. Życzliwy, pomocny, kochający zwierzęta, przyrodę i mający pasję nad pasjami. A właściwie dwie: bieganie i zespół The Beatles. O takich ludziach można powiedzieć, że są pozytywnie zakręceni. Album stworzony przez Pana Kazimierza jest bardzo bogaty w prywatne, osobiste zdjęcia, opisy i anegdoty. To dokumentacja przepięknych chwil z miasta The Beatles – Liverpoolu. Trenował (sąsiad nadal czynnie bierze udział w maratonach) i zwiedzał, coś niesamowitego! Szczególnie zafascynował mnie opis muzeum poświęconemu jednym z najwspanialszych i najbardziej znanych muzyków na świecie. Muzeum mieści 18 sal, każda jest z innego okresu ich twórczości. Mnóst

Harmonia między człowiekiem a miejscem

Obraz
„Czasem, a nawet częściej niż przypuszczamy, są potrzebne radykalne decyzje. Tylko takie najtrudniej podjąć i ludzie tkwią przez wiele lat w układach, które powoli i skutecznie zabierają im kolejne lata, młodość, witalność, poczucie humoru, ciekawość świata i ludzi. Pozostaje żal, gorycz, obojętność. Poczucie zmarnowanego życia i czasu, który już nigdy się nie wróci”. Każdy powinien mieć swoje miejsce na ziemi. Niektórzy szczęściarze już je znaleźli, inni stracili, a jeszcze inni wciąż uparcie go szukają i marzą o tym, by w końcu je odnaleźć. Jak Autorka wspomniała we wstępie: „Nie ma ludzi idealnych, tak jak nie ma idealnych miejsc, ale ważne, by znaleźć dla siebie miejsce najlepsze, najbardziej przyjazne, o dobrej aurze, dające poczucie bezpieczeństwa i spokój [...]”. Bardzo trafne, ale czy możliwe do zrealizowania? Czy każdy kiedyś odnajdzie takie miejsce? Ponownie spotykamy mieszkańców pełnego uroku miasteczka Anielin położonego u podnóża Beskidów. Tym razem Marcin z Martą są „po

Pstryk, pstryk

Obraz
Z trudem, z mozołem udało mi się dobrnąć do marca. Miałam w stosunku do niego ogromne nadzieje, a miesiąc mi zrobił psikusa i robi wszystko, by dni mijały zgodnie z przysłowiem: „W marcu jak w garncu”. Jednego dnia piękne ciepłe już promienie słońca, pąki na sumaku i czarnym bzie, kilka dni później śnieżyca, gołoledź i nocna temperatura z -13. Śnieg w ciągu dnia zamienia się w deszcz, jest 6 na plusie i ogromna mgła, po czym znowu w nocy sypie śnieg i jest -7. Aż się dziwię, że przez takie anomalie pogodowe nie rozłożyło mnie przeziębienie. A skoro jestem zdrowa, choć z bólem głowy od skaczącego ciśnienia chodziłam na spacery. Z kilku zdjęć jestem zadowolona i się nimi dzielę: A oto Pan Łoś ukryty w gęstwinie. Trochę niewyraźny, ale nie chciałam go przepłoszyć. W końcu też pewnie z utęsknieniem szukał wiosny!

Gray Man, czyli człowiek ze stali

Obraz
 „Policja, sędziowie, wojsko, lokalne władze… Nikomu nie można tu ufać. Wiem, że wielu z nich zaczyna z najlepszymi intencjami. Ale potem narcos stawiają ich przed wyborem: pieniądze albo kulka”. Chciałam zmienić klimat czytanych książek, zrobić sobie przerwę od swoich ulubionych gatunków i zabrać się za coś innego. Niedawno wyszła III część przygód Gray Mana i mimo iż nie znałam poprzednich części, zdecydowałam się na lekturę. Czy żałuję? Dawniej Court Gentry obecnie Gray Man to człowiek o trudnej przeszłości z mrocznym spojrzeniem, wysportowany, twardy, waleczny, odważny, pomysłowy. Wystawiony przez swoich mocodawców z CIA stał się celem numer jeden, do którego można strzelać bez uprzedzenia na całym świecie. By wyżyć, stał się płatnym zabójcą. Bez szemrania i profesjonalnie wykonuje każde zlecenie. Jednak i na niego polują, przede wszystkim szef rosyjskiej mafii, więc nigdzie nie może się czuć bezpiecznie i żadne miejsce na ziemskim globie nie stanie się dla niego domem. W tej

Medalion, który doprowadza do obłędu i zagłady

Obraz
„Jeszcze dwa dni temu byłaś normalną osobą z normalnym życiem, z normalną pracą, nie uprawiałaś sportu nawet za karę, a twoją największą przygodą było zabranie samochodu na przegląd techniczny… Jak to robisz, że ostatnio ledwie wychodzisz z jednych tarapatów, a już wpadasz w drugie?”. Szmaragdową tablicę Carli Montero czytałam już jakiś czas temu i pamiętam, że mi się nawet   podobała, choć miałam do niej kilka zastrzeżeń. W końcu wyszła kontynuacja, którą się zainteresowałam. Tym razem jednak celem bohaterów nie jest odnalezienie obrazu z epoki renesansu a Ognistego Medalionu, o którym od wieków krążą legendy i jest obiektem pożądania. Główną bohaterką i tej części jest Ana. Po burzliwych przeżyciach w życiu zawodowo - uczuciowym szuka ukojenia w swoim małym madryckim mieszkaniu odziedziczonym po dziadku artyście. Niespodziewanie otrzymuje wiadomość od Martina Lohsego, z którym współpracowała podczas poszukiwania obrazu z epoki renesansu. Tym razem mężczyzna proponuje jej pracę prz

Puzzle, puzzle

Obraz
Ten jakże efektowny dwupak od firmy Falcon dał mi w zeszłym roku ostro popalić! Jeden obrazek szedł jak po maśle, ale z drugim nieźle się namęczyłam. Miewałam nawet przy nim chwile zwątpienia i wielkiego zniechęcenia, ale w związku z tym, że obiecałam pudełko koleżance by miała co układać, jak doczeka się ferii zimowych zaciskałam zęby, byłam dzielna i się nie poddałam. Puzzle ułożyłam, spakowałam i wysłałam koleżance jeszcze w grudniu.                                                                    Oto efekty: Obrazek nr 1: Obrazek nr 2:                                                            Ciąg dalszy nastąpi…

„Wszyscy o mnie zapomnicie, ale ja o was nigdy”

Obraz
„Popatrzyła na Lwa. Próbowała odczytać to, co malowało się w jego oczach. Znała go zbyt krótko, by mogła właściwie zinterpretować kłębiące się w nim emocje. Mimo wszystko wydawało jej się, że widzi tam prawdziwe poruszenie, którego nie spodziewała się u tak doświadczonego kolegi. To odkrycie sprawiło, że jej ulżyło. Tak jak ona był tylko człowiekiem i mimo tylu lat pracy w środowisku wyjątkowo nasiąkniętym koszmarami tego świata wciąż miał uczucia”. „Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew...”. Z reguły z wakacji przywozimy miłe wspomnienia. Po powrocie znad morza wciąż przez jakiś czas kołysze nas do snu szum fal, czujemy na skórze morską bryzę i słyszymy krzyk mew. Tymczasem jedna z rodzin wakacji nad Bałtykiem nie będzie dobrze wspominać. Podczas spaceru po plaży oprócz muszelek znaleźli zwłoki kobiety... Podkomisarz Robert Lew zostaje oddelegowany do Słupska, by wspomógł w śledztwie miejscową policję. Zwłoki znalezione na plaży okazały się za życia być matką jednego z

Tajemniczy uśmiech Giocondy...

Obraz
„Wsuwa obraz pod koszulę i gdy zapina guziki kurtki, czuje, jak stare płótno drapie skórę, a serce wali o tajemniczą czterystuletnią piękność, która już nie raz udawała się w nieznane w rękach porywaczy, oglądała ze ściany sypialni Napoleona niezliczone schadzki i musiała znosić rozdziawione gęby i wybałuszone gały milionów ludzi, tak że teraz zmęczona i znużona światem tęskni za odpoczynkiem, choć jej historii daleko jeszcze do końca”. Kryminały z historią sztuki w tle czytam teraz seryjnie. W ponurą, deszczową i wietrzną lutową pogodę idealnie mnie odprężają i relaksują, a jednocześnie są na tyle niestandardowe, że wzbudzają ciekawość i dlatego senność przy nich nie grozi. Przy okazji pozwalają spojrzeć na sztukę z nowej perspektywy. Luke Perrone jest walczącym o przetrwanie nowojorskim malarzem uczącym historii sztuki na uniwersytecie, by mieć z czego żyć. Pewnego dnia dostaje tajemniczego maila, który zmienia jego życie o 180 stopni. W treści nasz bohater wyczytał, że pewien znan