Posty

Niezwykła podróż służbowa

Obraz
„Las to jest żywa istota. Ukrywa tych, którzy o niego dbają, i karze tych, którzy mu szkodzą”. „Nie wchodź do lasu po zmroku”. Ostrzeżenie to słyszało każde dziecko już od kołyski. Miało zapaść głęboko w pamięć i uchronić od nieszczęścia. Tym, którzy mieli pecha i nie zdążyli dotrzeć przed zmrokiem do domu, nie udało się dożyć kolejnego poranka. Już ten początkowy fragment bardzo zachęcił mnie do lektury najnowszego thrillera Bartosza Szczygielskiego. Poznajemy dziennikarkę Kasandrę Lit, która nie za bardzo ma chęć wychodzić z domu. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości i prześladowanie przez tajemniczego i nieuchwytnego stalkera nie poprawia komfortu życia. Pewnego dnia szef zlecił jej napisanie artykułu sponsorowanego o pensjonacie na Mazurach. Musiała przy okazji zrobić rekonesans, bo miała się tam odbyć redakcyjna impreza integracyjna. Wraz z nią pojechała fotoreporterka Monika Wawrzyniak. Na miejscu jednak nic nie szło tak, jak powinno. I nie chodziło tylko o paskudny oblepiając...

Sycylia, pomarańczki i komisarz

Obraz
„Z natury jestem gliniarzem, który nie może się zatrzymać, póki nie doprowadzi sprawy do jakiegoś rozwiązania”. Niezbyt często sięgam po zbiory opowiadań, chyba że jakieś szczególnie mnie zainteresują. W tym przypadku zadecydował fakt, że nie znam twórczości Andrea Camilleri, a jestem zdania, że takie krótkie formy są idealne na zapoznanie się ze stylem, konwencją i inwencją twórczą danego pisarza. Pomarańczki komisarza Montalbano to wznowienie zbioru dwudziestu opowiadań o tematyce kryminalnej, w których główne skrzypce gra właśnie tytułowy komisarz Salvo Montalbano. Jest to człowiek nieszablonowy, który ulega pokusom tego świata szczególnie w kwestiach kulinarnych, nieco lekceważąco i protekcjonalnie podchodzi do swoich współpracowników, ale jest na wskroś sprawiedliwy, uczciwy i ma silny kręgosłup moralny. Jego przenikliwy i bystry umysł potrafi rozpracować prawie każdą sprawę, nawet mając minimalne dane do analizy. Akcja opowiadań rozgrywa się na Sycylii w małej miejscowości o n...

Mroczna strona osobowości

Obraz
„Ludzie, którzy doświadczyli przemocy, stają się jej panami”. W końcu doczekałam się kontynuacji cyklu z antropologiem sądowym Krystianem Feusette’em. Już w pierwszym tomie zafascynowało mnie to, w jaki sposób Adrian Ksycki opisywał jego zawód: chłodno, beznamiętnie, bez upiększeń, surowo. Antropolog wchodzi na scenę zbrodni jako ostatni, ale też i do niego należy ostatnie słowo i rozwianie wszelkich wątpliwości związanych ze szczątkami ofiar. Tylko on może usłyszeć ich szept... Akcja książki rozgrywa się w Poznaniu. W Lasku Dębińskim przypadkowo zostają odkryte zwłoki, a właściwie to, co z nich pozostało. Policja wzywa na miejsce Krystiana, by ten zbadał kości. Nie trzeba było czekać na kolejne szczątki. Wszystkie należały do młodych kobiet parających się prostytucją. Jedna z nich została szybko zidentyfikowana i okazała się przyjaciółką doktorantki antropologii i najnowszej miłości Krystiana. Kasia postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, kto stoi za śmiercią i jej przyjaciółki i...

Oszukiwani przez wspomnienia

Obraz
„To już przeszłość, minęło tyle czasu. Kiedyś bolało, ale teraz już nie. Mogę patrzeć na tę historię z dystansu, jakbym obserwował obcych ludzi”. To, że jestem uzależniona od czytania to jedno, ale w stan prawie euforyczny wprawia mnie każda książka, w której w fabułę wpleciona jest mała i hermetyczna społeczność, zagadka, która nie powinna być rozwiązana, a przeszłość przeplata się z teraźniejszością i miesza wszystkim w życiu, albo nawet i bywa zabójcza. Anna Kańtoch potrafi stworzyć klimat niepokoju i tajemniczości, w jej historiach można się zatracić i stracić poczucie czasu, ale zawsze jest to czas spędzony przyjemnie. Monika, Mirosław, Marcin, Milena i Mateusz uchodzili za szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Pewnego dnia na policję zgłasza się przerażony dziewięcioletni Marcin z rodzeństwem, informując o zaginięciu rodziców. Od razu rozpoczyna się akcja poszukiwawcza, która jednak nie przyniosła żadnych rezultatów. Opiekę nad dziećmi przejęła babcia. Trzydzieści lat później dor...

Biedroneczka

Obraz
„Bycie matką jest dziwną mieszanką miłości, nienawiści i winy”. Odnoszę wrażenie, że najwięcej stereotypów dotyczy relacji i stosunków międzyludzkich: rudy to fałszywy, ładna osoba jest pusta i głupia, kierownicze stanowiska są tylko dla mężczyzn, kobiety muszą być matkami, a dzieci mają obowiązek odczuwać silne więzi w stosunku do swoich rodziców. Nic bardziej mylnego. Uczucia to sfera, nad którą nie można zapanować, serce trudno przymusić do czegokolwiek, a stosunek do bliskich prawie zawsze bywa wielokrotnie złożony. Można przecież kochać i jednocześnie nie lubić. Idealnie oddaje to Alice Feeney w swoim najnowszym thrillerze. Dzień Matki nie dla wszystkich kobiet jest szczęśliwy i nie dla każdej jest powodem do dumy. Macierzyństwo ma przecież przeróżne oblicza: może być zarówno najwspanialszym darem, jak i największym przekleństwem. Niektóre kobiety wręcz urodziły się do bycia matkami, inne nie mają za grosz instynktu. Do której grupy należą bohaterki Dobrej złej dziewczyny ? Ed...

Gdy próg domu przekroczy bestia od nieszczęść…

Obraz
„Podobno wszyscy nosimy w sobie zalążek śmierci”. Cóż może być w życiu gorszego, bardziej nieprzyjemnego i budzącego codzienny lęk i frustracje niż skrywanie przez lata tajemnic, o których wie się, że ich odkrycie przez najbliższych zmieni bieg losu? Każdy ma inny mniej lub bardziej wstydliwy sekret, ale niezależnie od jego kalibru chce pilnie go strzec, by nie ujrzał światła dziennego. Co mają do ukrycia bohaterowie najnowszego thrillera Grety Drawskiej? Nina Mars jest cenioną terapeutką. Specjalizuje się w problemach małżeńskich i pary w kryzysie przybywają do niej drzwiami i oknami. Ma tak zajęty terminarz, że brakuje jej czasu na życie prywatne. Do czasu. Podczas pewnej sesji do jej gabinetu wpada pacjentka i atakuje ją nożem, zadając liczne i prawie śmiertelne rany, a następnie popełnia samobójstwo. Okazało się, że słynna terapeutka miała romans z jej mężem. Fala oburzenia i hejtu przeszła przez cały kraj. Natychmiast została zepchnięta z piedestału. Ucierpiała na tym też i jej ...

Pstryk, pstryk

Obraz
Minął maj migiem, migusiem i tak jakoś po cichutku. Pogoda czasem była iście wiosenna, ale częściej żywcem wyjęta z listopada. Mało słońca, dużo wiatru i przejmującego chłodu. Bez ciepłych skarpet, swetrów, ocieplanych kurtek, a nawet i czapek nie dało się pójść na dłuższy spacer. Cieszyłam się, że pada, bo roślinność jest spragniona deszczu, ale kilka dni pod rząd to jednak lekka przesada… Niestety niektóre drzewa, kwiaty i krzewy padły przez częste przymrozki sięgające czasem nawet i do -6. Mimo wszystko dobrze będę wspominała ten miesiąc, a co najważniejsze udało mi się czasem wykorzystać „okno pogodowe” i porobić parę zdjęć.

Żyć po stokroć przed odejściem...

Obraz
„Wszystkie rzeczy są lepsze, gdy kosztuje się ich z uważnością”. Są książki, które czyta się z wielką przyjemnością, ale jednak nie zostają z nami na dłużej. Nie rozmyślamy o bohaterach i ich wyborach, nie wspominamy opisów, nie mamy zapisanych lub zapamiętanych cytatów czy porównań. Istnieją jednak i takie książki, o których myślimy długo po ich zakończeniu. Od nowa rozpamiętujemy wydarzenia, czujemy pewien rodzaj więzi z bohaterami. Na jakiś czas pozostajemy w refleksyjnym nastroju i trudno zabrać się za inną lekturę. I to właśnie mnie spotkało po przeczytaniu powieści M é lissy Da Costy zatytułowanej nostalgicznie Cały ten błękit . Émile cierpiał od pewnego czasu na zaniki pamięci. Nie przejął się tym szczególnie, ponieważ każdemu zdarza się o czymś zapomnieć. Jednak, kiedy zaczęło się to notorycznie powtarzać, postanowił zasięgnąć porady lekarza. Diagnoza była druzgocąca. Młody mężczyzna usłyszał, że cierpi na rzadką i nieuleczalną chorobę – przedwczesnego alzheimera i ma przed...

Marzenia nastolatki kontra rzeczywistość dojrzałej osoby

Obraz
„Moje życie właśnie zostało przewrócone do góry nogami, a teraz mam je poskładać w taki sposób, jak kiedyś zaplanowało sobie… dziecko?”. Z pewnością każdy jako dziecko o czymś marzył, miał listę życzeń do spełnienia i plany do zrealizowania. Niekiedy pragnienia były drobne i całkiem możliwe, innym razem wielkiego kalibru i na pierwszy rzut oka raczej nieosiągalne. Największym i najostrzejszym nauczycielem jest samo życie i to ono bardzo często bezlitośnie weryfikuje nasze listy marzeń. Istnieją jednak dobre dusze, które starają się nas naprowadzić, byśmy podążali w dobrym dla siebie kierunku. Przypominają, co tak naprawdę jest istotne, by życie było pełne, komfortowe i szczęśliwe. Trzydziestoczteroletnia Brett Bohlinger od początku swojego istnienia dostawała od rodziny i losu wszystko to, co chciała. Jej życie było niekończącym się pasmem sukcesów aż do śmierci ukochanej mamy. Podczas odczytania testamentu dowiedziała się, że większość pieniędzy po matce otrzymali bracia, a stanowis...

Szantaż o zwietrzałym zapaszku PRL-u

Obraz
„Manipulowała, co widział z daleka i bez lornetki każdy, kto otarł się o nią, a zwłaszcza ci, którzy coś dla niej zrobić mogli i chcieli. No, chcieli, bo ona tak chciała, a mogli, bo ona takich tylko wybierała”. Małżeństwo Dębskich pozytywnie wyróżnia się na polskim kryminalnym poletku. Nie tylko tym, że stworzyli postacie, za którymi się tęskni, dobrym czarnym humorem z nutą sarkazmu, grą słów, ale też ciekawymi i różniącymi się od siebie historiami. Małżonkowie nie podążają utartymi ścieżkami. Ich najnowsze literackie dziecko jest intrygujące choćby dlatego, że zleceniodawcą Tomka Winklera jest starsza pani, która w czasach PRL-u jasno błyszczała na firmamencie osobistości. Jak czytelnik przekona się w trakcie lektury klientka nie raz i nie dwa wystawi cierpliwość detektywa na ciężką próbę. Ostatni krzyk mody to już piąta część cyklu o prywatnym detektywie Tomku Winklerze. Cieszę się, że znów mogłam obserwować poczynania jego, Iwy i co najważniejsze – babci Romy! Ta postać nieodmi...

Puzzle, puzzle

Obraz
W końcu mamy wiosnę. Co prawda jest bardzo zimna, wietrzna i deszczowa, ale mimo wszystko do nas zawitała. Ta pora roku zawsze będzie się kojarzyła głównie z kwiatami. Na cyklicznych spotkaniach puzzlowych, o których wspominałam w poście w zeszłym roku, a na które wciąż regularnie uczęszczam, poznałam polską firmę o dość dziwacznej nazwie CzuCzu. Mają ciekawy wykrojnik, dobrze sparowane elementy, nie mają miału. Mam im do zarzucenia jedno – większa elementacja występuje tylko i wyłącznie w orientacji pionowej, za którą nie przepadam. Czego się jednak nie zrobi dla ciekawego wzoru i to kojarzącego się z wiosną? Ułożyłam Kwiaty polskie i muszę przyznać, że oprócz przyjemności z samego układania, puzzle miały również walory edukacyjne. Ciąg dalszy nastąpi...

Przed przeszłością nie ma ucieczki

Obraz
„Kiedy człowiek dorasta w domu, w którym szaleństwo jest normalnością, trudno jest potem stworzyć swoją własną normalność w dorosłym życiu. Człowiek wciąż podejmuje decyzje, które zmieniają jego świat w strefę klęski”. Przeszłość ma to do siebie, że lubi męczyć człowieka przez całe jego życie. Powraca w snach, we wspomnieniach, rozmowach, a czasem niechciana zostaje odkryta przez osoby postronne. Szczególnie ta mroczna, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Tak właśnie stało się w małym miasteczku w Luizjanie Broken Bayou, kiedy to podczas suszy i opadania wód, bagniska odkryły dla świata swoje tajemnice – beczki z ludzkimi szczątkami i zardzewiały, zniszczony samochód… „Susza odsłania rzeczy, które najprawdopodobniej powinny zostać na zawsze pogrzebane”. Willa Watters nie miała łatwego dzieciństwa. Zajmowała się młodszą siostrą, która urodziła się z zespołem alkoholowym, więc rozwijała się wolniej niż zdrowe dzieci. Musiała też chronić ją i siebie przed matką, która nie ...

Bystre nastolatki kontra tajemniczy morderca

Obraz
„Może nie wszystkie zagadki pragną być rozwiązane?”. Często sięgam nie tylko po wypróbowanych autorów, ale i po debiuty. Lubię element niespodzianki i oczekiwania czy nowy autor będzie pisał w sposób, który mnie wciągnie i zaciekawi czy raczej powieli istniejące schematy i stanie się jednym z wielu próbujących swoich sił na ogromnym rynku wydawniczym. Fantastyka to gatunek literatury, który odkryłam dla siebie stosunkowo niedawno. Polubiłam nie tylko klimat baśniowych krain, magiczne zdolności bohaterów, którym czasami zazdroszczę, ale wręcz ubóstwiam, kiedy akcja rozgrywa się na uczelni. Najlepiej takiej starej, mrocznej i tajemniczej. To już jakiś rodzaj uzależnienia, bo tam, gdzie pojawia się motyw akademii, wiem, że nikt i nic nie zdoła mnie zniechęcić do lektury. Zalesione obrzeża Londynu słyną z tego, że mieści się tam prestiżowa Akademia im. Williama Andersona, która samodzielnie i według tylko sobie znanego klucza wybiera uczniów z całego świata i tylko oni mogą podjąć w niej...

Ta druga

Obraz
  ---- RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ---- „Całe nasze życie składa się z wyborów, mniejszych lub większych. Wyborów czasem określających nas oraz kierunek, w którym nasze życie się potoczy. Piękne jest, że tych wyborów mamy w ciągu życia nieskończenie wiele”. Ostatnio zauważyłam istny wysyp książek, w których głównymi bohaterami są psychoterapeuci. Nie wiem, czy to przypadek, czy akurat taka jest teraz aktualna moda. Przeczytałam już dwie takie pozycje, a teraz z ciekawością zabrałam się za kolejną. Zawód terapeuty jest interesujący i inspirujący: daje dużo możliwości tworzenia barwnych i wciągających historii. Pomogę ci to nie tylko kolejna fabuła, w której główną rolę odgrywa psycholog, ale i debiut Moniki Czarnowskiej, a po te zawsze sięgam z przyjemnością. Anita wiedzie szczęśliwie życie. Ma dobry zawód, przyjaciółkę, z którą prowadzi gabinet psychoterapii, jest lubiana przez studentów, codziennie uczęszcza na basen, kocha swoją pracę i troszczy się o pacjentów. Pewnego dnia ...

Powrót do przeszłości

Obraz
„Proszę mi wierzyć, miłość do naszych bliskich może zaślepić nas do tego stopnia, że nie dostrzeżemy nawet oczywistych wskazówek świadczących o ich winie. Można mieszkać pod jednym dachem z najgorszym sadystą i wariatem i nie mieć o tym zielonego pojęcia”. M.M. Perr udowodniła, że potrafi tworzyć porywające historie. Dobrze się czyta zarówno wymyślone przez nią historie kryminalne i retro, jak i powieść obyczajową. Jednak Autorka niezmiennie będzie mi się kojarzyła z postacią komisarza Roberta Lwa. Wię zi to najnowsza książka z jego udziałem. I znów występuje w duecie z Sonią Czech. Przyznam, że tęskniłam za tym tandemem. O tym, że dawne sprawy i powzięte decyzje wracają jak bumerang w najmniej odpowiednim momencie, przekonał się na własnej skórze podkomisarz Robert Lew. Pisarka zbierająca materiały do swojej nowej książki natrafiła na ciekawy ślad, który łączył zaginięcia na przestrzeni lat młodych dziewczyn ze szkół specjalnych. Sprawa według niej ewidentnie miała powiązanie z pewn...