Dogadajmy się!
„Każdy człowiek dąży do bycia zrozumianym i wysłuchanym oraz do pozostania w kontakcie z drugim człowiekiem. Konflikty rodzą się zwykle z powodu niezrozumienia, a nie ze złej woli rozmówców”.
Książka: Jak się dogadać. Komunikacja bez przemocy, Marie-Jeanne
Trouchaud
Gatunek: Poradnik
Wydawnictwo: RM
Atmosfera: konstruktywny dialog
Złożoność akcji: 🔷 🔷 (przejrzysta, wzbogacona o przykłady i ćwiczenia)
Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (wartościowa
i otwierająca oczy na słowne niuanse)
Komunikacja. Co może być prostszego? Zawsze z kimś
rozmawiamy, od momentu, w którym nauczyliśmy się mówić, łączyć litery w słowa,
a słowa w zdania. To wydaje się tak samo naturalne, jak oddychanie. A jednak.
Gadać, a dogadać się to dwie różne sprawy. Jak bardzo złożony jest to problem, uświadomiła
mi dopiero książka Marie-Jeanne Trouchaud.
Do publikacji podchodziłam jak do jeża, jednak już po pierwszych zdaniach stwierdziłam, że niepotrzebnie się obawiałam. Marie-Jeanne Trouchaud napisała „Jak się dogadać. Komunikacja bez przemocy” w prostym, klarownym, przystępnym języku, posiłkując się licznymi przykładami, które dodatkowo ułatwiały zrozumienie treści. Przykłady były z życia wzięte i z łatwością można było się w nich odnaleźć, gdyż każdy z nas bywa postawiony w trudnych i niekomfortowych sytuacjach, zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Stwierdziłam więc, że to rzeczywiście może być publikacja, która znacząco ułatwi skuteczne porozumiewanie się na różnych płaszczyznach. Bez niepotrzebnych nerwów, nieporozumień i konfliktów, które mogą stać się zarzewiem do dalszych negatywnych relacji i pogłębiania wzajemnej antypatii.
„Jedno niewinne słowo wypowiedziane bez złych intencji może wzniecić pożar, jedno słowo wystarczy, aby zranić lub zdenerwować drugą osobę…”.
Autorka zapowiedziała we wstępie, że na kartach jej książki
znajdziemy wyjaśnienia i ćwiczenia pozwalające nauczyć się pozytywnej
komunikacji w praktyce. Informacje o tym, co utrudnia komunikację, o roli
emocji, jak tworzyć warunki do budowania wartościowych relacji, rozmawiać bez
kłótni, jak skutecznie bronić się przed słowną agresją, wyrażać swoje zdanie i
myśli, będąc przy tym spokojnym, ale stanowczym. Rzeczywiście wszystko to
otrzymałam i to na dodatek podane w lekkostrawny, przejrzysty i przyjemny sposób.
W publikacji, niby wszystko było proste i logiczne, ale muszę przyznać, że
wcześniej nie zastanawiałam się specjalnie nad znaczeniami słów w komunikacji.
Sympatia, antypatia i empatia. Asertywność, uczucia a emocje, spostrzeżenia bez
osądu, interpretacji czy oceny. Niby drobne niuanse, ale o ogromnym znaczeniu i
sile rażenia, które uświadomiła mi dopiero ta książka. Podobały mi się zarówno
liczne przykłady, jak i ćwiczenia, które można było wykonać samodzielnie, a
przez to bardziej wczuć się w to, co chce nam przekazać autorka. To też był
dobry sposób na to, by przekonać się, jak dalece jest się znawcą właściwego komunikowania
się z drugim człowiekiem. No cóż, nie zawsze byłam zadowolona z efektów, ale
mam nadzieję, że nauka wyniesiona z tej książki nie pójdzie w las, bo
umiejętność właściwego zachowania się i doboru słów ułatwia życie i relacje w
pracy, w domu oraz wśród nieznajomych, z którymi codziennie mijamy się, chociażby
w sklepowych alejkach.
„Słuchać to znaczy mieć otwarte uszy… i serce!”.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu RM
Lato na Bonito!
Urwisko do kupienia na Bonito
Laleczka do kupienia na Bonito
Lato w chacie pod starym świerkiem do kupienia na Bonito
To nie było na zawsze do kupienia na Bonito


Takie publikacje - lubię po nie sięgać. Pozdrawiam Anka, nareszcie piątek, tyle że upalny :-) .
OdpowiedzUsuńZbyt upalny - już jest 25 stopni :(
UsuńRzeczywiście to ważna publikacja na miarę i potrzeb naszych czasów.
OdpowiedzUsuńW dobie rozwiniętej cyfryzacji coraz trudniej odpowiednio dbać o komunikację "twarzą w twarz".
UsuńMyślę, że warto czerpać z tego typu publikacji, bo na obecnym etapie rozwoju mamy chyba problem z komunikacją.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam.
UsuńBardzo przydatna książka, bo z niektórymi ciężko jest się dogadać 😊
OdpowiedzUsuńPrzydatna publikacja, ważna w obecnych czasach i natłoku zajęć, kiedy nie ma się czasu dla drugiego człowieka.
UsuńZgadzam się, że konflikty rodzą się z niezrozumienia. Ostatnio mnie to spotkało.
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, niestety każdy tego doświadcza i to coraz częściej.
UsuńCiekawy temat
OdpowiedzUsuńSama się zdziwiłam jak bardzo!
UsuńKsiążka zdecydowanie nie dla mnie, nie moje klimaty.
OdpowiedzUsuńOk.
UsuńPiękna i niezwykle potrzebna recenzja. Cytat o tym, że większość konfliktów rodzi się z niezrozumienia, a nie ze złej woli, to sedno empatii i fundament Porozumienia Bez Przemocy. Masz całkowitą rację, że „gadać a dogadać się” to dwie różne rzeczy, a to, co bierzemy za naturalne, często wymaga od nas największej uważności i pracy. Cudownie, że ta książka odczarowuje trudne pojęcia i daje gotowe narzędzia do pracy nad relacjami w codziennym życiu. Dobór słów ma ogromną siłę, a Twoja recenzja skłania do tego, by na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć własnym nawykom rozmowy.
OdpowiedzUsuńPublikacja uświadomiła mi wiele rzeczy i na dużo spraw otworzyła oczy. Trudniej z zastosowaniem w praktyce :)
UsuńMyślę, że ta książka nie wniosłaby zbyt wiele do mojego życia - tym bardziej, że na studiach miałam takie przedmioty jak komunikacja czy negocjacje, a na co dzień w pracy musiałam używać wiadomości m. in. z tych przedmiotów. Dlatego odpuszczę sobie tę książkę.
OdpowiedzUsuńJa nawet jak coś wiem, to lubię jeszcze do czegoś zajrzeć, by usystematyzować i utrwalić posiadaną wiedzę i zobaczyć, czy pojawiły się jakieś nowe trendy.
UsuńBardzo potrzebna pozycja w dzisiejszym skłóconym świecie ... Wartościowa lektura dla osób, które chcą poprawić jakość swoich relacji, nauczyć się mówić o swoich potrzebach w sposób stanowczy, ale życzliwy - czyli praktycznie dla każdego z nas :-)
OdpowiedzUsuńSpokojnego weekendu!
Niech przyniesie w końcu lekki powiew chłodu i rześkie powietrze po tej wyjątkowej dawce upałów.
Masz rację i precyzyjnie wstrzeliłaś się w punkt - rozmawiać życzliwie, ale na swoich warunkach
UsuńPrzyznam, że pewnie z początku bym podchodziła tak jak Ty do tej książki i raczej nie byłby to mój pierwszy wybór w księgarni. Z tego co piszesz, wydaje się warta rozważenia! Pozory mylą :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Sama się pozytywnie zdziwiłam. Jednak czasem warto spróbować czegoś nowego :)
UsuńLubię tego typu poradniki, bo nauki nigdy dość. A obserwuję, że w dzisiejszych czasach mamy problemy z komunikacją.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tak to prawda: niepotrzebna agresja, walka na argumenty, słowne przepychanki i riposty w sprawach, które można załatwić w "pięć minut" nie podnosząc ciśnienia sobie i innym.
UsuńPoradnik porusza ciekawe zagadnienie.
OdpowiedzUsuńI ciekawe i bardzo aktualne.
UsuńOh very interesting book review
OdpowiedzUsuńYes!
UsuńOh very good book review
OdpowiedzUsuńThank you so much!
UsuńUważam, że to bardzo ważny temat.
OdpowiedzUsuńJuż też tak uważam :)
Usuńwarto przeczytać taką książkę, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie! Również pozdrawiam.
UsuńLubię tego typu poradniki. Akurat komunikacja międzyludzka jest bardzo ważna. Sama kiedyś miałam z nią problemy - wszystko dusiłam w sobie, zamiast zakomunikować coś innej osobie.
OdpowiedzUsuńKomunikacja zaczyna być sztuką w dobie cyfryzacji i pędu życia.
UsuńAniu, książka przydałaby się dla tak wielu osób, że pewnie kilka nakładów nie starczyłoby:)
OdpowiedzUsuńMowa to jedno, a komunikacja, to coś zupełnie innego i to właśnie z nią jest coraz gorzej.
Słowa źle użyte mogą wywołać lawinę konsekwencji, które trudno jest odwrócić.
Słowa wypowiedziane zapadają w pamięci( czasami na zawsze)i męczą jak drzazga.
Nawet w sporze, nigdy nie podnoszę głosu i nie używam obraźliwego słownictwa. Wiem, że to irytuje rozmówcę i to mi wystarczy:)
Pozdrawiam serdecznie!
Porozumieć się jest bardzo trudno i to nie tylko z obcymi ludźmi, ale też relacje w rodzinie czy w miejscu pracy to już często małe pole bitwy.
Usuń