Słodko-gorzka tęsknota

„Czy dobry człowiek to ktoś, kto nie kradnie, płaci podatki i nie wyrządza nikomu krzywdy? A może to za mało? Może, żeby być dobrym człowiekiem, trzeba jeszcze dzielić się sobą ze światem i nie zamykać przed nim w czterech ścianach?”

Książka: Niebo w kolorze kaliny, Agnieszka Zakrzewska

Gatunek: Literatura obyczajowa

Wydawnictwo: Filia

Atmosfera: refleksyjna, słodko-gorzka, ale wyciszająca

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (życiowa, ciepła, mądra)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (8/10) (ukojenie dla duszy, wspaniała wrażliwość i subtelność autorki)

Od czasu do czasu lubię sięgać po książki, które po prostu… przytulają. Dobrze jest poczuć podczas lektury, jakby ktoś narzucił na plecy ciepły, mięciutki koc. Ostatnio nie mogłam trafić na taką książkę, która by mnie uspokoiła, ale w końcu się udało. Najnowsza powieść Agnieszki Zakrzewskiej mnie po prostu urzekła i wyciszyła…

Laura mieszka w siedlisku w środku lasu i mimo iż prowadzi pensjonat, nie otwiera jego drzwi dla każdego. Kobieta nie robi tego dla pieniędzy, ale dla przyjemności. Zapraszając pod swój dach, wybiera osoby wrażliwe, kochające naturę, ciszę i spokój. Do domostwa schowanego w Puszczy Drawskiej zjeżdża po długiej nieobecności Ksawery, szwagier Laury, który wciąż nie może się pogodzić ze śmiercią ukochanej żony. Ma nadzieję na uleczenie duszy w spokojnym, pełnym ciepła i dobrych wspomnień miejscu, które Anna wraz z siostrą tak bardzo kochała. Laura nadała siedlisku niepowtarzalny klimat. Stworzyła ostoję dla poranionych dusz, bo i sama, mimo iż świat zawsze widział ją uśmiechniętą, przeżyła wiele przykrości i problemów. Niespodziewanie w pensjonacie pojawia się Lea, którą los również boleśnie doświadczył… czy znajdzie ukojenie w domu Laury? Czy cała trójka odnajdzie wspólny język?

„Priorytety zmieniają się w zależności od momentu, w którym się znajdujemy. Albo lepiej – od zakrętu, w który właśnie wchodzimy”.

To było moje pierwsze spotkanie z prozą autorki i muszę przyznać, że po lekturze nabrałam ochoty na kolejne jej książki. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać i postanowiłam nie nastawiać się na nic konkretnego, tylko po prostu dać porwać się treści. W zamian otrzymałam powieść dojrzałą, pełną emocji oraz wiarygodnych i różnorodnych bohaterów, a przede wszystkim o bardzo mądrej i życiowej treści. Podczas lektury czas zwolnił i mogłam się w pełni delektować przepięknymi opisami, chociażby przyrody, której w powieści było niemało. „Niebo w kolorze kaliny” to przepiękna, ciepła, wzruszająca i momentami smutna opowieść o poczuciu bliskości i przynależności, o pięknej przyjaźni, wielkiej miłości i bolesnej stracie. To opowieść o ludziach, którzy potrafią nadać życiu dobry rytm i sens, pocieszyć, nie oceniać, bezinteresownie pomóc, wesprzeć i po prostu być dobrą duszą, latarnikiem i przeogromnym wsparciem. Czułam zapach chleba pieczonego przez Laurę i jego chrupiącą skórkę, ciepło pierwszych marcowych promieni słońca, czułam na języku przyjemną kawową goryczkę, zapadający się podczas spacerów mech i jeszcze chłodne powiewy wiatru. Autorka w sposób subtelny i delikatny nawiązała w fabule do trudnych tematów, ale tak pięknie oplotła to barwnymi i plastycznymi opisami, że zamiast smutku czuło się nadzieję, że zawsze jest jakieś wyjście, że są na świecie życzliwi ludzie, że złe chwile prędzej czy później miną i zawsze można jeszcze coś budować nawet na zgliszczach. Bardzo przypadła mi do gustu wrażliwość Agnieszki Zakrzewskiej, zobrazowanie spokoju, ciszy, braku pośpiechu, który niszczy międzyludzkie relacje, a w końcu moje serce podbiła jej uważność na detale, na zjawiska takie jak niebo w kolorze kaliny…

„Jeśli masz ciepły dom i ludzi, których kochasz, masz wszystko”.

Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl




Jesiennie na Bonito:

Świata jest za dużo  do kupienia na Bonito

Cynamonowy smak jesiennych dni  do kupienia na Bonito

Ukochana żona  do kupienia na Bonito

Niegrzeczne dzieci  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. Świetna rekomendacja Anka. Tytuł na uwadze będę mieć. Pozdrawiam, nareszcie piątek, udanego weekendu :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco, już dawno aż tak mnie nie ujęła książka obyczajowa. Też się cieszę, że już piątek. Weekend będzie intensywny, ale w taki przyjemny sposób ;) pozdrawiam! A jak czytnik? Zadowolony?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne

Człowiek, który widział za dużo

Blisko związani nieznajomi

Pstryk, pstryk

Proszone herbatki, krew, palmy i piraci