Żyć tak, jak w duszy gra
„Oni mają swoje życie, a ona swoje. I urządzi je po swojemu, bo apetyt na życie jest w niej zbyt wielki, by nie sięgnęła po szczęście, chociaż niedługo skończy sześćdziesiąt sześć lat”.
Książka: Apetyt na życie. Świat w kolorach Marianny, Renata Czarnecka
Gatunek: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Axis Mundi
Atmosfera: ciepła, włoska
Złożoność akcji: 🔷 🔷 (dość przewidywalna fabuła)
Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (udana, przyjemna, humorystyczna lektura)
Pierwsza część obyczajowego cyklu Renaty Czarneckiej nie
przypadła mi zbytnio do gustu. Więcej znalazłam elementów, które mnie uwierały,
niż miałam przyjemności z czytania. Dlatego też z lekką obawą zabrałam się za lekturę
drugiej części. I tu spotkała mnie miła niespodzianka, ponieważ „Apetyt na
życie. Świat w kolorach Marianny” był o niebo lepszy od poprzedniczki.
Tytułową Mariannę poznajemy w momencie, w którym odchodzi na emeryturę. Dla niej jednak ten etap kojarzy się nie z końcem, ale z radością i możliwością spełniania planów, marzeń i zachcianek bez żadnych ograniczeń. Chce w końcu robić wszystko po swojemu i w swoim rytmie, a nie pod dyktando zegarka i upływających zbyt szybko minut. Początkowo dni mijały jej spokojnie tak, jak tego chciała, do czasu, w którym dowiedziała się, że jej wnuczka jest w bliźniaczej ciąży, a Fabio, wiolonczelista, który rok wcześniej zawrócił jej w głowie, wyznał jej dozgonną miłość i się oświadczył. Wtedy życie Marianny nabiera jeszcze większego kolorytu i wbrew woli najbliższej rodziny postanawia wyjechać na jakiś czas do Włoch, by bliżej poznać rodzinę ukochanego. Język nie był przeszkodą, ponieważ znała go doskonale, tym bardziej ochoczo udała się w odległą podróż. Początkowo nic nie zapowiadało happy endu: matka Fabia jej nie polubiła, rodzina wydzwaniała, nalegając na powrót do Polski, ale Marianna się nie poddawała… Jaki los ostatecznie spotkał ją i jej bliskich? Czy miłość zawsze zwycięży? Czy można zacząć układać życie na emeryturze z dala od kraju i niejako od nowa?
Już od pierwszych chwil polubiłam Mariannę, jej energię,
chęć do życia i pozytywne nastawienie do otaczającego świata. To kobieta, która
nie zrażała się niepowodzeniami i nie przejmowała się niewygodnymi sytuacjami.
Przez moment kojarzyła mi się z osobą, którą można by było określić stwierdzeniem
„kłopoty to moja specjalność”. Przez jej przypadki, wypadki i wpadki cała
lektura nabrała humorystycznego rysu, stała się lekka i poprawiająca nastrój.
Tym razem Renata Czarnecka stanęła na wysokości zadania i stworzyła
nietuzinkową, ciepłą postać, która pokazuje, że można zacząć od nowa w każdym
wieku, że zawsze i wszędzie można znaleźć szczęście i że wiek to tylko liczba,
która nie ma nic wspólnego z prawdziwą radością i czerpaniem garściami z
przyjemnych momentów. Dodatkowym wielkim plusem opisywanej historii jest klimat
włoskiej Lombardii: zwyczaje, potrawy, krajobrazy. To nadaje wydarzeniom
smaczku lekkiej egzotyki o zapachu foccaci, sennego marzenia i pewnego
słonecznego uroku. Opisy Bergamo i Mediolanu były tak plastyczne, że aż
chciałoby się tamtędy maszerować z Marianną i córką Fabia.
„Apetyt na życie. Świat w kolorach Marianny” to powieść o miłości, bliskości, odwadze w dążeniu do obranych celów, o prawie do bycia sobą i do życia tak, jak się tego chce, nie krzywdząc innych, ale też nie poddając się ich woli i wyobrażeniu.
Czy opowieść o Mariannie jest schematyczna i przewidywalna?
Trochę tak, nawet momentami dość naiwna, ale tak ciepła i sympatyczna w
odbiorze, że można przejść nad tym do porządku dziennego. Zakończenie obiecuje
kontynuację, po którą chętnie sięgnę.
„Ma prawo do własnego życia i do szczęścia, do swojego świata w jej kolorach”.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu Axis Mundi.
Książka, kawa, fotel i Binito:
Gra w chowanego do kupienia na Bonito
Martwa Góra do kupienia na Bonito
Ostatni portret do kupienia na Bonito
Sklepik w Chabrowym Zaułku do kupienia na Bonito


Autorka i mnie dość dobrze znana, więc w sumie prędzej czy później, sięgnę po jej książki. Udanego weekendu Anka ;-) .
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że jest już piątek!
Usuń