Dobrzy ludzie na złej wojnie

„Przyjaciela możesz pominąć, zapomnieć o nim, on jak przyjdzie co do czego, to wróci. Ale wroga zawsze trzymasz blisko, żebyś wiedział, co knuje”.

Książka: Miasto śmierci, Michał Śmielak

Gatunek: Kryminał

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Atmosfera: mroczna, duszna, klaustrofobiczna

Złożoność akcji: 🔷  🔷 🔷 (wielowątkowa intryga sprawnie łącząca współczesne śledztwo z wojenną przeszłością)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (świetny i wciągający kryminał z bardzo rozbudowanym tłem historycznym dotyczącym wyzwolenia Sandomierza)

„Miasto śmierci” autorstwa Michała Śmielaka to już trzeci tom z cyklu o komisarzu Brunonie Kowalskim i historyku Krzysiu Szorcy. Również i w tej części akcja rozgrywa się w przepięknej scenerii Sandomierza. To wspaniałe i zabytkowe miasto zostało pełnoprawnym bohaterem cyklu.

Historyczka Kamila Szafarz badała zagmatwaną historię Sandomierza i jego wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Nie było jej jednak dane dokończyć badań. Jej zwłoki znalazł przypadkowy przechodzień, a miejsce ich odkrycia sprawiło, że sprawa nabrała innego – historycznego wymiaru. Nie na co dzień przecież morderca ukrywa zwłoki ofiary w poradzieckim czołgu stojącym na cmentarzu upamiętniającym czerwonoarmistów poległych podczas wyzwalania miasta. Bruno Kowalski ma też inny, bardziej prozaiczny powód, by jak najszybciej odnaleźć mordercę. Jak zwykle rozpoczął współpracę z lokalnym historykiem Krzysztofem Szorcą i prokuratorką Hojdą. Co tak naprawdę przydarzyło się kobiecie i z jakiego powodu została zabita? Czyżby znalezione przez nią informacje komuś zagrażały mimo znacznego upływu lat?

„Jak ludziom łatwo przychodzi kłamstwo. Niesamowite. Ile wart taki człowiek, co to łże bez zmrużenia oka? Dziś mówi jedno, jutro drugie, a każde jego słowo może bliźniego skazać na śmierć”.

Cóż na to poradzę – mam słabość do książek Michała Śmielaka. Może więc dla niektórych moje opinie na jego temat nie będą wiarygodne, ale cóż, będę musiała z tym żyć, chwaląc przy okazji kolejną jego książkę „Miasto śmierci”. To była fascynująca lektura: momentami mocna, przerażająca w retrospekcjach wojennych, mroczna, zagmatwana i z typowym dla Michała Śmielaka poczuciem humoru.

Trzeci tom z cyklu o komisarzu Kowalskim to przede wszystkim historyczne zawieruchy, sieć tajemnic i sekretów, zaginiony przeklęty skarb i oczywiście Sandomierz – miasto, którego popularność utrwalił serial „Ojciec Mateusz” – pełne zabytków, urokliwych uliczek, nadwiślańskich widoków i wyczuwalnego oddechu śmierci, który obejmował miasto podczas różnych dziejowych zawirowań – co autor sprytnie i z rozmachem wykorzystał w swoich książkach. Odnoszę wrażenie, że w tym tomie to jednak warstwa historyczna, od postaci żołnierza Wadima walczącego w czołgu T-34 po wyzwolenie Sandomierza w 1944 roku, jest głównym i przewodnim wątkiem, a zabójstwo historyczki to tylko pretekst do ukazania brudnych i zakłamanych ludzkich dusz: zachłanności, pazerności, winy, kary, przemilczeń. To też opowieść o tym, jak decyzje oraz wydarzenia z przeszłości wciąż potrafią rzutować i mieć wpływ na teraźniejszość, że sprawiedliwości czasem staje się zadość i że los płata ludziom różne figle. Nie zawsze przyjemne.

Uważam, że ten tom również jest gratką dla czytelników, którzy uwielbiają połączenie sprawnie napisanego kryminału z rozbudowanym tłem historycznym, choć jak autor słusznie wspomina w posłowiu: „Purystom przypominam, że to nie książka historyczna”. Więc jeśli są osoby, które aż za bardzo wczuwają się w kwestie historyczne i sprawdzają ich wiarygodność, to do nich apeluję  – odpuśćcie, nie hejtujcie – szkoda czasu. Innych łaknących zawiłych intryg kryminalnych wymieszanych z historycznymi wydarzeniami zapraszam do delektowania się fabułą i intrygą.

Recenzja powstała przy współpracy z Redakcją Sztukater 


A co na Bonito?

Gołoborze  do kupienia na Bonito

Śnieg przykryje  do kupienia na Bonito

Śmiały  do kupienia na Bonito

Węzeł czasu  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. Dzięki za recenzję i polecajkę - z chęcią przeczytam. Lubię bowiem takie połączenia gatunkowe. Pozdrawiam Anka ;-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że pod względem historycznym to coś dla Ciebie, mimo iż to nie starożytność :), pozdrawiam - byle do piątku!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne

Człowiek, który widział za dużo

Pstryk, pstryk

Polski Herkules Poirot

Proszone herbatki, krew, palmy i piraci