Kto tak naprawdę siedzi biurko obok?

„Każda impreza integracyjna wygląda tak samo: obcy ludzie przez jedną noc udają, że coś ich łączy. Wszystkie tłumione urazy, żale i pretensje wrą pod powierzchnią jak rozgrzany olej”.

Książka: Gniazdo, Sara Antczak

Gatunek: Thriller psychologiczny

Wydawnictwo: Filia

Atmosfera: duszna, niepokojąca

Złożoność akcji: 🔷 🔷🔷 (dynamiczna, z licznymi zwrotkami akcji)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (gęsty klimat korporacyjnych gierek, z ktoś biurko obok będący śmiertelnym zagrożeniem)

Uwielbiam czytać thrillery, a dawno nie czytałam żadnego spod pióra nieznanego mi nazwiska oraz takiego, którego akcja działaby się w miejscu pracy. Cóż może być lepszego niż biurowe niesnaski, urazy, żale i pretensje? Biurowi ponuracy, maruderzy, zalotnicy, dowcipnisie, spóźnialscy, obrażalscy, modnisie, plotkary. Kto nie zna takich osobowości, pracując z grupą obcych sobie ludzi? Przez biuro przewija się cała plejada osobowości, uważam więc, że to bardzo wdzięczny i pełen potencjału pomysł na thrillerowską fabułę.

„W grupie powinnam czuć się bezpiecznie, a jest zupełnie odwrotnie. Tak naprawdę nie znam ludzi, z którymi pracuję. Rozmawiamy codziennie przy kawie, ale wiem o nich tylko tyle, ile sami chcieli mi powiedzieć”.

Sonia z działu HR międzynarodowej firmy dała z siebie wszystko, by zorganizować imprezę integracyjną na wysokim poziomie. Na tej imprezie miała się też pojawić nowo zrekrutowana pracownica. Przez pewien czas wszystko szło zgodnie z planem, Sonia powoli mogła odhaczyć kolejny sukces na swoim koncie, a jednak… nad ranem odkryto zwłoki świeżo zatrudnionej dziewczyny. Sytuacja Soni zmienia się o 180 stopni: z dnia na dzień traci pracę, jej małżeństwo staje pod znakiem zapytania, a do tego wrzącego kotła dochodzi jeszcze strach o własne życie, ponieważ zaczynają ginąć inne osoby zatrudnione w firmie. Sonia nie jest w stanie sobie odpuścić i postanawia poprowadzić prywatne śledztwo motywowana dodatkowo tajemniczymi wiadomościami podpisywanymi przez martwą Nikolę. Czy dziewczyna za życia była tą, za którą się podawała? Dlaczego zginęła i kto był jej katem? Kto będzie kolejną ofiarą? Jak dobrze znamy ludzi, z którymi siedzimy przez osiem godzin biurko obok biurka? Czy Sonia znajdzie sprawcę zbrodni? Komu może zaufać?

To było moje pierwsze spotkanie z Sarą Antczak i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Na tyle, że z chęcią sięgnę zarówno po jej wcześniejsze, jak i kolejne książki. W fabule wystąpiły wszystkie elementy, które w thrillerze lubię najbardziej: były dobrze rozpisane charaktery postaci, mylne tropy, szerokie grono podejrzanych, oplatająca bohaterów sieć tajemnic i niedomówień, duszna i niepokojąca atmosfera, przedstawienie wydarzeń z kilku perspektyw, przemyślenia i rozterki bohaterów, dynamiczna akcja i gęsty, przytłaczający klimat hermetycznej społeczności „braci” korporacyjnej, gdzie każdy każdego chce utopić  w łyżce wody. Z takim środowiskiem każdy w mniejszym lub większym stopniu miał do czynienia, co sprawiło, że historię czytało się jeszcze lepiej, płynniej i z dużymi emocjami. Intryga została bardzo sprawnie poprowadzona z licznymi niedopowiedzeniami i zwrotami akcji, które sprowadzały myśli czytelnika na złą osobę. Co prawda częściowo domyślałam się, kto za tym wszystkim stoi i naprawdę jest „tym złym”, ale okazało się, że autorka trzymała w zanadrzu więcej niespodzianek i całej prawdy nie zdołałam samodzielnie odkryć. Zakończenie było satysfakcjonujące i logiczne, bez zbędnych zawirowań i naciągania. Bardzo byłam zadowolona z wyboru lektury.

„Kiedy tracisz kontrolę nad swoim życiem, musisz liczyć się z tym, że prędzej czy później przejmie ją ktoś inny”.

Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl



A co na Bonito do rozgrzewającej herbaty?

Zima w Nałęczowie  do kupienia na Bonito

Tam, gdzie rodzi się magia  do kupienia na Bonito

Zaręczyny do kupienia na Bonito

Była sobie radość  do kupienia na Bonito


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać

Pod Bramą Świata...