Historia AI wcale nie jest taka krótka
„Czytelnikom tej książki życzę, żeby korzystając z rad sztucznej inteligencji (w końcu po to ona jest!), kierowali się jednak głównie własnym rozumem. Tak jest pewniej, bezpieczniej i bardziej moralnie…”.
Książka: Sztuczna inteligencja. Od Turinga po ChatGPT, Ryszard
Tadeusiewicz
Gatunek: Popularnonaukowa
Wydawnictwo: RM
Atmosfera: przejrzysta, naukowa
Złożoność akcji: 🔷 🔷🔷 (logiczne i przejrzyste opisy)
Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (przystępna
dawka wiedzy bez straszenia postępem cyfryzacji)
AI jednych przeraża, innych zachwyca, jednak niezależnie od
tego, jakie wzbudza emocje, nie można zaprzeczyć, że jest oznaką rozwoju,
postępu i swoistym symbolem obecnych czasów, czy tego chcemy czy też nie.
Dlatego uważam, że warto zgłębić temat, by wiedzieć, czego można się
spodziewać, jak prawidłowo z tego korzystać, a czego się wystrzegać. Im większa
wiedza, tym lepiej dla nas samych. Mniej rzeczy będzie nas w stanie zaskoczyć i
unikniemy zapętlenia w cyfrową pułapkę.
Ryszard Tadeusiewicz jest znanym i zasłużonym profesorem, członkiem licznych towarzystw naukowych i doktorem honoris causa kilkunastu uczelni krajowych i zagranicznych. Od wielu lat związany jest z informatyką i realnie wpływał na jej rozwój. Od roku 1971 prowadzi też badania i eksperymenty w obszarze związanym ze sztuczną inteligencją. I właśnie tą wiedzą w sposób przystępny i przejrzysty dzieli się w swojej najnowszej książce „Sztuczna inteligencja. Od Turinga po ChatGPT”.
„Pierwszy program prowadzący niebanalny dialog z człowiekiem powstał już w 1964 roku!”.
Publikacja w sposób metodyczny i na całe szczęście niezbyt
zawiły przedstawia historię powstawania sztucznej inteligencji, o której
marzyli już starożytni! Muszę przyznać, że bardzo mnie to zaskoczyło, bo nigdy
wcześniej nie analizowałam dziejów świata pod tym kątem. W czasach renesansu
sam Leonardo da Vinci marzył o stworzeniu myślącej maszyny. Tak sukcesywnie,
krok po kroku Profesor przedstawia nam AI od czasów zamierzchłych, poprzez
pierwsze komputery i algorytmy, kończąc na najnowszych inteligentnych
wyszukiwarkach internetowych i czatach, które próbują zachować się i odpowiadać
nam jak… zwykły człowiek, który na dodatek dość dobrze nam życzy (a czy
prawdziwie to już zależy – głównie od baz danych). Naukowiec udowadnia tym
samym, że ludzkość od zawsze była zafascynowana różnymi możliwościami i dążyła
do ulepszenia i poprawiania jakości życia. Treść książki poświęcona jest właściwie
tylko i wyłącznie historii zarówno niepowodzeń, jak i osiągnięć pojedynczych
ludzi lub całych zespołów badaczy, traktuje o procesie powstawania i
doskonalenia sztucznej inteligencji. Jeśli więc ktoś szuka konkretnych porad,
jak właściwie i bezpiecznie korzystać z AI i skutecznie porozumiewać się z
chatbotem, to w tej publikacji tego nie znajdzie.
Można za to dowiedzieć się, czym są sieci neuronowe, których to powstanie doprowadziło do narodzin sztucznego mózgu, co to są algorytmy, inteligencja roju czy modele językowe. Poznamy osoby, w tym Polaków, które miały największy wkład w rozwój tego kontrowersyjnego obszaru nauk technicznych. A gry komputerowe? A asystenci medyczni, cyfrowi asystenci telefoniczni? Wyszukiwarki internetowe? To wszystko już istnieje, ale przez człowieka musi być ciągle szkolone, poprawiane i udoskonalane, bo to my napędzamy sztuczną inteligencję do rozwoju i działania. To człowiek za nią odpowiada, a ona realizuje zawsze tylko i wyłącznie cele stawiane jej przez ludzi. A czy wykorzystuje się ją zawsze właściwie i zgodnie z prawem? To już pytanie, na które każdy musi sam znaleźć odpowiedź.
„Czy martwimy się, że mechaniczny dźwig podnosi ciężary większe niż atleta na olimpiadzie lub w cyrku? Nie, po prostu możemy dzięki temu robić rzeczy, których byśmy zrobić nie potrafili, mając do dyspozycji tylko siłę naszych rąk. Dlatego nie martwmy się na zapas mądrością maszyn. Ważne jest, żeby nam służyły”.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu RM
Lato w pełni również na Bonito:
Księga lata do kupienia na Bonito
Moi przyjaciele do kupienia na Bonito
Saga o Fjällbace. Tom 12. Płaczka do kupienia na Bonito
Lato w chacie pod starym świerkiem do kupienia na Bonito



Ciekawa publikacja, pozdrawiam Anka, nareszcie piątek :-).
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa i profesor ma przyjemny, gawędziarski ton. Też się cieszę, że piątek - ledwo dycham.
UsuńCytat na początku po prostu boski!!
OdpowiedzUsuńPrawda??? :) od razu mi przypadł do serca!
UsuńZdecydowanie książka warta uwagi. Temat na czasie. Dziękuję za receznję.
OdpowiedzUsuńZawsze do usług!
UsuńCiekawa pozycja. Chętnie poszerzyłabym sowją wiedze na temat AI :)
OdpowiedzUsuńHistoria jego powstania jest bardzo ciekawa, te wszystkie koncepcje i wyobrażenia aż do obecnego kształtu.
UsuńLubię czytać Twoje dywagacje na temat książek. Potrafisz zachęcić do czytania takich pozycji, na które pewnie w księgarni nawet bym nie spojrzała:)
OdpowiedzUsuńAleż bardzo Ci dziękuję! Właśnie nie wszystkim się podoba, że nie opisuję samych książek tylko właśnie sobie o nich "Dywaguję" :)
UsuńTo z pewnością publikacja na czasie. I jestem przekonana, że można się z niej sporo dowiedzieć.
OdpowiedzUsuńTak, ALE co ważne - w bardzo czytelny i przystępny sposób, a styl profesora jest wręcz gawędziarki.
UsuńNa pewno to wartościowa książka, która sporo wyjaśnia na temat dążeń człowieka do tego by maszyna "robiła za niego" i to już od dłuższego czasu 🙂
OdpowiedzUsuńTak, i jak zawsze - ma to swoje dobre i złe strony.
UsuńO! To musi być bardzo ciekawa pozycja, temat bardzo na czasie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Polecam dla rozrywki i łatwego poszerzenia wiedzy.
UsuńŚwietna i niezwykle potrzebna recenzja, bo odczarowuje powszechne przekonanie, że AI pojawiła się znikąd i nagle wstrząsnęła światem. Historia pokazuje, że narzędzia się zmieniają, ale to człowiek i jego dojrzałość decydują o kierunku tego rozwoju. Bardzo trafnie wyciągnęłaś z tej lektury esencję – wiedza to najlepsza ochrona przed bezrefleksyjnym lękiem i pułapkami technologii.
OdpowiedzUsuńTak, dziękuję, trafiłaś w samo sedno :)
UsuńBardzo ciekawa i pouczająca lektura, zdecydowanie warta skupienia się nad nią.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Agness:)
Coś innego, a tematyka warta zagłębienia, bo chcąc nie chcąc AI nie da się obecnie ominąć.
UsuńTematyka bardzo aktualna i na pewno można wiele się dowiedzieć o AI :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie tak. I przyjemnie jest przedstawiona.
UsuńJeżeli sięgnę po książke na temat "AI" to tylko Andrzeja Dragana. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńOoo dobrze wiedzieć, dziękuję! I ja tam zajrzę.
UsuńGdy wchodziła sztuczna inteligencja, większość ludzi cieszyła się. Była to nowość i nieznane. Obecnie ci sami ludzie czują zagrożenie. Odbiera ona pracę i zastępuje myślenie.
OdpowiedzUsuńNajgorsze jest to zastępowanie myślenia, takie bezrefleksyjne pójście na łatwiznę, szczególnie w młodszym/szkolnym pokoleniu...
UsuńNie miałam pojęcia, że badania nad AI trwają tak długo, to bardzo ciekawe! :)
OdpowiedzUsuńTeż się zdziwiłam, a wielu faktów po prostu nie połączyłam, bo wtedy nie byłam tym zainteresowana.
UsuńTo może być ciekawa książka i bardzo na czasie, myślę, że warto ją przeczytać 😊
OdpowiedzUsuńTo może być ciekawa książka i bardzo na czasie, myślę, że warto ją przeczytać 😊
OdpowiedzUsuńJest na czasie i jednocześnie odczarowuje parę mitów, które już wokół AI narosło.
UsuńBardzo ciekawa pozycja dla osób, które chcą zrozumieć, czym naprawdę jest sztuczna inteligencja i jak rozwijała się na przestrzeni lat.
OdpowiedzUsuńTo lektura, która pozwala spojrzeć na ChatGPT i inne narzędzia AI w znacznie szerszym kontekście.
Pozycja bardzo na czasie :-))
Tak, to nie jest "instrukcja obsługi", ale właśnie historia, która nijako ma odblokować często mylne o niej zdanie.
UsuńTracing the roots of artificial intelligence all the way back to Leonardo da Vinci dreaming up thinking machines during the Renaissance gives this book incredible historical depth. Knowing that Professor Ryszard Tadeusiewicz has been conducting AI research since 1971 proves he truly knows his stuff. Comparing machine wisdom to a mechanical crane lifting heavy loads provides such a reassuring perspective on technology. Humans setting the goals while machines serve us keeps everything grounded where it belongs.
OdpowiedzUsuńNothing to add, nothing to take away!
UsuńBrzmi na bardzo ciekawą publikację
OdpowiedzUsuńI taka właśnie jest, a w dodatku bardzo przystępna.
UsuńZdecydowanie coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńCieszę się!
UsuńJa jestem z tych, których przeraża
OdpowiedzUsuńMnie też przeraża...
UsuńCoś dla mojego męża :)
OdpowiedzUsuńPolecam!
UsuńTo chyba dobry tytuł na poukładanie sobie w głowie postępu technologii w opisywanym aspekcie sztucznej inteligencji ;)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie tak.
UsuńSztuczna inteligencja to nic innego jak narzędzie, które zdecydowanie ułatwia życie, ale wymaga ostrożności przy używaniu, żeby nie zrobić sobie krzywdy.
OdpowiedzUsuńZauważyłam, że coraz częściej pomija się " instrukcję obsługi ", a efekty są coraz bardziej widoczne i niebawem okaże się, że nie potrafimy korzystać z tego, co mamy najcenniejsze, naszego mózgu.
Już nawet komentarze pisane są przy wsparciu sztucznej inteligencji( rozpoznaję je natychmiast); przykre, że nie potrafimy sami nazwać swoich odczuć, czy opisać emocji...
Takie czasy!
Wszystkiego dobrego Aniu!!!
Też to zauważyłaś? Te komentarze... sztuczne, słowotok, w sumie wyprane z emocji... a wystarczyłoby czasem napisać jedno krótki zdanie. No ale... takich dożyłyśmy czasów...
UsuńAktualna tematyka.
OdpowiedzUsuńAktualna i ważna...
UsuńTemat zdecydowanie na czasie :)
OdpowiedzUsuńTak! :)
UsuńKsiążka bardzo na czasie i chętnie zapoznałabym się z jej treścią:)
OdpowiedzUsuńPolecam. Profesor jest świetnym gawędziarzem. W RMF Classic ma nawet swoje krótkie audycje.
Usuń