Podsumowanie...
Jak oceniam rok 2025? Po namyśle, który jak na mnie był dość krótki, mogę odpowiedzieć, że miniony rok odbieram bardzo pozytywnie. Owszem dużo się działo, były nieprzyjemne sytuacje i bardzo stresujące wydarzenia, ale nic, co by mnie szczególnie silnie zdołowało czy zmieniło pozytywne nastawienie do życia (bo do otaczającego świata zbyt optymistyczne nie jest i już raczej nie będzie). Jestem nawet z siebie dumna, bo udało mi się w końcu przełamać i zawalczyć o formę i samopoczucie, a na dodatek wyszłam z tej nierównej walki zwycięsko. Przede wszystkim udało się pożegnać mnóstwo zbędnych kilogramów (-28!) i tym samym znacznie poprawić zdrowie i kondycję, a wiadomo, że bez tego trudno się skupić nawet na przyjemnościach. Miniony rok obfitował w przeróżne aktywności, poznałam nowych ludzi, poodnawiałam zaniedbane przez słabe samopoczucie kontakty i miałam dość liczne powody do zadowolenia. Wygrałam w wyzwaniu czytelniczym portalu granice.pl i w paru konkursach, pozyskałam kilka osób i wyd...