Zdradzona, kiedy potrzebowała pomocy
„Mówi się, że każdy człowiek ma co najmniej jedną tajemnicę. Ale oczywiście nie wszystkie tajemnice są równie straszne. Niektórzy mają sekrety, których ujawnienie można zbyć tylko wzruszeniem ramion. Albo takie, które są słodkie i niewinne, nikomu nieczyniące krzywdy. Istnieją też tajemnice, które wynurzają się na powierzchnię jak potwory z szafy. Tajemnice, które mogą pożreć człowieka żywcem, a ludzie robią wszystko, by ich nie zdradzić”.
· Książka: Ofiara, Lise Villadsen
· Gatunek: Young Adult, Thriller
psychologiczny
· Wydawnictwo: HarperCollins Polska
· Atmosfera: Pozorne bezpieczeństwo
kontra pierwotny lęk (węże, bagna i paranoja)
· Złożoność akcji: 🔷 🔷 (krótka forma, skupienie na przeczuciach)
· Moja ocena: 🌲
🌲
🌲
🌲
🌲
🌲
(6/10 – za urwane zakończenie)
Niekiedy mówi się, że ktoś miał nosa i dzięki temu uniknął
nieprzyjemności. Tak samo przy różnych rodzajach podejmowanych decyzji mówi
się, że posłuchaliśmy swojej intuicji. Bohaterka książki Ofiara miała
bardzo dobrze rozwinięty szósty zmysł, ale czy to ją uratowało przed kłopotami?
Czy w pełni mu zaufała?
Wilma to Dunka, która zgłosiła się na międzynarodową wymianę, by odetchnąć od swojego rodzinnego kraju, zmienić otoczenie po tym, co wraz z matką przeszły za sprawą przemocowego ojczyma. Szesnastolatka trafia na słoneczną Florydę i ma nadzieję, że zapomni o przykrych chwilach i odnajdzie szczęście i spokój. Rodzina, do której ją przydzielono, na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo sympatyczna i przyjacielska. Jednak w Wilmie obudził się szósty zmysł, który każe jej zachować ostrożność. Tymczasem w okolicy odnaleziono zwłoki zaginionej nastolatki, a wkrótce po niej bez śladu znika kolejna. Wilma zaczyna podejrzewać, że morderca jest gdzieś blisko niej… zbyt blisko… Czy to jej wyostrzone zmysły próbują ją ostrzec przed zagrożeniem, a może wpada w paranoję, będąc w stresujących sytuacjach z dala od domu i bliskich?
„Nie wszystko jest prawdopodobne. Ale wszystko jest możliwe”.
Ofiara duńskiej autorki Lise Villadsen to krótka, ale
mroczna opowieść o tajemnicach i sekretach, które mogą zabić. Mimo iż książka
jest z gatunku young adult potrafi trzymać w napięciu i intrygować. Jednak w
stosunku do całej historii mam ambiwalentne odczucia. Główna bohaterka przez
pryzmat swoich doświadczeń oceniała wszystko i wszystkich negatywnie, przez co
nie można było jej ani specjalnie polubić, ani kibicować. Można było za to
podejrzewać, że przez traumę spowodowaną trudną sytuacją rodzinną ma spore i
niestety niezdiagnozowane problemy psychiczne. Jednak czy to prawda? Może po
prostu taki miała charakter. Podobał mi się klimat historii: słoneczna Floryda
i mroczne lasy pełne jadowitych węży, zdradliwych bagien i niebezpiecznych aligatorów.
Całość dobrze i płynnie się czytało, ale nie podobało mi się zakończenie. I to
nie tylko dlatego, że było otwarte, ale dlatego, że było bardzo niejasne i
jakby urwane, potraktowane po macoszemu i zbyt szybkie. Historia jest jednak
warta uwagi.
Lektura „Ofiary” i opis tych dusznych, florydzkich lasów sprawił, że jeszcze bardziej doceniam spokój mojego własnego miejsca. Czasem intuicja, o której pisze Villadsen, jest wszystkim, co mamy.
„Myślimy, że nie potrzebujemy zmysłów w nowoczesnym świecie, w którym żyjemy. Ale tak nie jest. Ignorując zmysły, ryzykujemy, że nie przetrwamy”.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu HarperCollins Polska
Co znajdziemy na Bonito?
Wypadek do kupienia na Bonito
Fala do kupienia na Bonito
Do trzech razy miłość do kupienia na Bonito
I znów książka warta przeczytania Anka, pozdrawiam serdecznie udanego weekendu .
OdpowiedzUsuńDzięki Ranny Ptaszku :)
UsuńOby weekend trwał jak najdłużej i godziny "zwolniły"!
Ciekawa recenzja. Ten florydzki klimat rzeczywiście wydaje się bardzo duszny, a motyw intuicji zawsze intryguje, nawet jeśli zakończenie trochę rozczarowało.
OdpowiedzUsuńMimo niedociągnięć i mimo YA to jak gdzieś dorwę to przeczytam.
OdpowiedzUsuńChyba coś zmieniłaś? Dodałaś po głównym cytacie krotki opis? Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńDobrze, że książka potrafi trzymać w napięciu. To mnie zachęca do lektury.
OdpowiedzUsuńHejka Aniu 🌸
OdpowiedzUsuńNie sądziłam że dla młodych czytelników też są pisane thilery psychologiczne. Zaciekawiłaś mnie tym faktem. Może się skuszę?
Udanego weekendu.
W Poznaniu mróz -11 st 🥶
Jakoś nie mam przekonania do tej książki, ale dziękuję za recenzję, podoba mi się krótka notka, którą dodałaś, w tym punktowa ocena :)
OdpowiedzUsuń